Szukaj
Konto

Skandaliczne stanowisko Iustitii po wyroku TSUE: "To akt buntu, nigdy dotąd nie posunęli się tak daleko"

05.09.2025 18:23
Tylko u nas
Źródło: grafika własna
Komentarzy: 0
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał orzeczenie ws. Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. TSUE stwierdził w czwartek, że "sąd krajowy jest zobowiązany uznać za niebyły wyrok wydany przez sąd wyższej instancji, który nie jest niezawisłym i bezstronnym sądem". Po wyroku swoje stanowisko opublikowało Stowarzyszenie Sędziów "Iustitia".
Co musisz wiedzieć

 

Stanowisko "Iustitii"

W swoim stanowisku "Iustitia" "oczekuje":

  • od każdej osoby wadliwie powołanej na stanowisko sędziego w Sądzie Najwyższym niezwłocznego zaprzestania działalności orzeczniczej - tak, by nie narażać obywateli, których sprawy trafiają do Sądu Najwyższego, na konieczność powtarzania postępowań. Nasze stanowisko doręczymy przy tym każdej z takich osób,
  • od Ministra Sprawiedliwości i Rządu RP konsekwentnego wykonywania prawa europejskiego i podjęcia zdecydowanych działań zmierzających do tego, by osoby powołane wadliwie na stanowiska sędziowskie zaprzestały wydawania orzeczeń w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej,
  • wskazujemy na potrzebę dochodzenia odszkodowań od osób nadal orzekających w Sądzie Najwyższym wbrew wyrokom europejskich trybunałów oraz na możliwość prowadzenia korporacyjnych postępowań dyscyplinarnych i postępowań karnych bez konieczności uchylania immunitetu, jeśli osoby te nie były sędziami przed powołaniem do Sądu Najwyższego,
  • apelujemy do sędziów sądów powszechnych, w szczególności sędziów sądów odwoławczych, o zapewnienie stronom prawa do prawidłowo powołanego sądu poprzez pełne stosowanie się do wniosków zawartych w wyroku TSUE z 4 września 2025 roku."

Komentarz sędzi Kamili Borszowskiej-Moszowskiej

Nigdy dotąd czynni sędziowie nie posunęli się tak daleko w wystąpieniu przeciwko własnemu państwu. Stanowisko Stowarzyszenia "Iustitia" nie jest głosem w debacie ani środowiskową opinią. To jest akt buntu, w którym sędziowie wzywają swoich kolegów do zaprzestania orzekania, a więc do złamania przysięgi i obowiązków służbowych. Jednocześnie ogłaszają, że będą traktować wyroki Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych jako "niebyłe". To zapowiedź chaosu, anarchii i faktycznego wypowiedzenia posłuszeństwa wobec państwa.

Liberum veto

Historia aż zbyt dobrze zna takie scenariusze. W czasach I Rzeczypospolitej magnackie stronnictwa w imię własnych interesów paraliżowały sejmy za pomocą liberum veto. Jeden głos wystarczał, by wysadzić w powietrze dorobek całej wspólnoty politycznej. Skutek? Anarchia, upadek autorytetu prawa i ostatecznie rozbiory.

Dziś mamy do czynienia z tym samym mechanizmem, tyle że ubranym w togi. "Iustitia" stawia się w roli nowego magnackiego obozu, który rości sobie prawo do decydowania, które wyroki istnieją, a które można wyrzucić do kosza. To jest współczesne liberum veto w sądownictwie, narzędzie destrukcji, które rozsadza fundamenty państwa prawa.

Bunt wobec państwa

Sędzia przysięga służyć Rzeczypospolitej, a nie własnemu środowisku. Tymczasem ci sędziowie pokazują, że lojalność wobec państwa zastąpili lojalnością wobec kasty. To nie jest obrona praworządności to jej unicestwianie.

Dlatego trzeba powiedzieć jasno: mamy do czynienia z rażącym sprzeniewierzeniem się przysiędze, buntem wobec państwa i próbą narzucenia Polsce nowego liberum veto w togach. A historia ostrzega jednoznacznie, państwo, które na coś takiego pozwala, traci suwerenność i stacza się w chaos.

TSUE wydał wyrok ws. Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych

Sprawa dotyczy orzeczenia Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego z 20 października 2021 r., która uchyliła prawomocny wyrok z 2006 r. zakazujący sprzedaży niektórych czasopism z krzyżówkami i przekazała sprawę do ponownego rozpoznania sądowi cywilnemu. Ten sąd powziął wątpliwości co do statusu składu izby, wskazując na nieprawidłowości w procedurze powołania sędziów.

TSUE w wydanym w czwartek wyroku "przypomniał", że wcześniej odmówił tej izbie statusu sądu w rozumieniu prawa unijnego. Wskazał, że do sądu krajowego należy ocena, czy sędziowie zasiadający w składzie SN zostali powołani zgodnie z unijnymi wymogami. "Przypomniał" jednocześnie, że obecność choćby jednego sędziego powołanego nieprawidłowo - jak stwierdził w wyroku - pozbawia cały skład statusu sądu spełniającego kryteria prawa UE.

TSUE twierdzi, że ani przepisy krajowe, ani orzecznictwo polskiego Trybunału Konstytucyjnego nie mogą uniemożliwiać dokonania takiej weryfikacji, co jest niezgodne z polskim prawem i zakresem uprawnień TSUE.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.09.2025 18:23
Źródło: tysol.pl/ PAP