Szukaj
Konto

Sensacyjne doniesienia w sprawie Iwony Wieczorek

Iwona Wieczorek
Źródło: Facebook | Iwona Wieczorek
Sprawą zaginięcia Iwony Wieczorek przez wiele lat żyły liczne media i opinia publiczna. Śledztwo trwające już prawie 13 lat wciąż wzbudza wiele kontrowersji i emocji.
Co musisz wiedzieć:
  • Iwona Wieczorek zaginęła w nocy z 16 na 17 lipca 2010 r. po wyjściu z klubu w Sopocie; ostatni raz kamery zarejestrowały ją przy wejściu nr 63 na plażę w Gdańsku Jelitkowie.
  • Śledztwo było wielokrotnie prowadzone przez różne jednostki – początkowo prokuraturę w Gdańsku, później Prokuraturę Krajową i Archiwum X w Krakowie; mimo upływu prawie 13 lat nie odnaleziono ciała ani nie przedstawiono oficjalnego rozwiązania sprawy.
  • Dziennikarze śledczy wciąż wierzą w rozwiązanie sprawy.

Zaginięcie Iwony Wieczorek

Iwona Wieczorek zaginęła w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku. 19-latka była na imprezie w sopockim klubie. Później ślad po niej zaginął.

Po raz ostatni została zarejestrowana przez kamery przy wejściu nr 63 na plażę w Gdańsku Jelitkowie i od tego czasu ślad po niej zaginął. Nadal nie podano oficjalnych wyników śledztwa ani nie odnaleziono ciała dziewczyny.

Prokuratura w Gdańsku umorzyła śledztwo w 2012 roku, po półtorarocznych poszukiwaniach, a w 2018 roku sprawą zajęła się Prokuratura Krajowa w Warszawie. Rok później zaginięcie Iwony Wieczorek zaczęło badać Archiwum X – Małopolski Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej w Krakowie.

Sensacyjne doniesienia w sprawie Iwony Wieczorek

Dziennikarze śledczy w rozmowie z Onetem zabrali głos w głośnej sprawie. Padły sensacyjne słowa.

Wcześniej miałam wrażenie, że śledczy kręcili się jak na karuzeli, w kółko tylko wokół jednej hipotezy i osoby. Teraz widać, że zaczęli badać różne wątki

– mówi Onetowi dziennikarka Marta Bilska.

Są rzeczy, których nie mogliśmy ujawnić ani w książce, ani w wywiadach. Mogę jednak zdradzić, że z tych relacji, które do mnie dotarły, wyłaniał się wniosek, że kilka lat temu co najmniej dwóch policjantów mogło się niezdrowo zafiksować na punkcie jednej wersji. Pewne jest, że złamano wtedy mnóstwo norm moralnych, a kilka procesów pokaże, czy również prawnych. To obecne śledztwo pod dowództwem prokuratora Tomasza Boducha przynajmniej na razie stroni od tego typu kontrowersji i to na pewno pocieszające 

– mówił z kolei Mikołaj Podolski.

W dalszej części rozmowy podkreślił, że widzi szanse na rozwiązanie sprawy.

Rok temu pokazaliśmy w naszej książce, że to nie jest zwykłe zaginięcie i ta sprawa miała znacznie więcej tajemnic, niż wszyscy myśleli przez 15 lat. Tu trzeba pracy, dużej inteligencji, doświadczenia życiowego i pokory, i jak na razie widać to w obecnym zespole śledczych. Widzę szansę na finał i mocno im kibicuję

– powiedział.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.06.2026 17:50
Źródło: Onet.pl