Szukaj
Konto

Samuel Pereira: Wielki strach Donalda Tuska

24.07.2024 20:39
Serial "Reset"
Źródło: materiały prasowe
Komentarzy: 0
Kim jest Wojciech Czuchnowski, pewnie część z Państwa wie. Jeśli ktoś jednak nie wie, wystarczy napisać, że na swoim własnym weselu wystroił salę w symbole polityczne, flagę LGBT i „jeb**** PiS-u”. ot, priorytety.

Tenże Czuchnowski pracuje w "Gazecie Wyborczej" - piśmie znanym z rzetelności, obiektywizmu i niechęci do Władimira Putina. Tego samego, którego Adam Michnik osobiście obdarował swoją książką i jego "list do Polaków" przy okazji 1 września 2009 roku na łamach "Wyborczej" się ukazał. Co prawda w tym liście pojawiły się kłamstwa historyczne, krzywdzące dla Polaków, ale kto by się tam na Czerskiej nimi przejmował.

Czytaj również:

Artykuł Czuchnowskiego

Wspomniany Czuchnowski we wspomnianej "GW" opublikował artykuł, w którym ujawnia koszty serialu "Reset", jego dwóch sezonów i skróconej wersji. Słowo "ujawnia" może nieco na wyrost, bo mowa o kwitach, które dostał i udostępnił na swoim koncie w mediach społecznościowych, a ich treści - jak wynika z tego co sam pisze - nie za bardzo zrozumiał. Umowa? Kosztorys? Jedno i to samo, ważne, by uderzyć w twórców i podważyć sens produkcji takich dokumentów i ich tematykę.

Można sobie bez trudu wyobrazić, że gdyby twórcy - wbrew faktom - zrobili z Donalda Tuska pierwszego rusofoba III RP, który ostrzegał przed Putinem jeszcze przed śp. Lechem Kaczyńskim, to Czuchnowski pierwszy broniłby każdych pieniędzy przeznaczonych na takie odwracanie rzeczywistości. Zresztą w swoim przydługim artykule Czuchnowski nie podważa ustaleń Sławomira Cenckiewicza i Michała Rachonia, tylko je "obkleja" przymiotnikami i negatywnymi słowami, które mają u czytelnika wywołać odpowiednie emocjonalne nastawienie do "Resetu".

Gdyby Wojciechowi Czuchnowskiemu, "Gazecie Wyborczej" czy innym tego typu mediom naprawdę na sercu leżała troska o pieniądz publiczny, już dawno sprawdziliby, ile kosztują produkcje TVP po przejęciu Telewizji Polskiej przez rząd Donalda Tuska i jaka jest ich opłacalność, czyli mówiąc prościej: ile złotówka wydana na TVP przynosiła widzów, a więc i udziałów, zysków z reklam i nie tylko do grudnia 2023 roku, a ile teraz. Bo że najemnicy rządu tytułujący się "dyrektorami" mają sowite pensje mimo drastycznego spadku jakości i oglądalności, to wszyscy wiemy, ale czy red. Czuchnowski się na to oburzał? Nigdy w życiu. Czy dziś rwie szaty, że zamiast przeznaczyć miliardy na leczenie dzieci chorych na raka, dotuje się TVP, która przecież jest "w likwidacji"? Nie. Jemu chodzi o co innego.

Strach ma ruskie oczy

Redaktorzy z Czerskiej doskonale wiedzą, co mają na sumieniu oni, obecny premier oraz jego ludzie z Platformy Obywatelskiej i cały ten obóz, jeśli chodzi o relacje z Rosją i decyzje, jakie podejmowano od 2007 r. albo jakie podejmuje dziś rząd w Berlinie, jakże bliski nowej władzy w Warszawie. Wiedzą też, że ci sami twórcy "Resetu" przygotowują nową produkcję pt. "Zgoda" i nowe fakty ujrzą światło dzienne. Fakty dla nich teraz, gdy nikt w Polsce nie ma wątpliwości co do Rosji, bardzo niekorzystne.

A strach jest wielki. Pamiętacie proces, jaki Donald Tusk wytoczył twórcy filmu "Nasz człowiek w Warszawie"? Jakoś tak cichaczem przeszło, że on sam później chciał ten proces zawiesić. Taki jest odważny pan "nie dam się ograć" premier.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 24.07.2024 20:39
Źródło: tysol.pl