Szukaj
Konto

Samolot runął do wody na Alasce. Tragiczny bilans ofiar

08.02.2025 14:02
Alaska / zdjęcie ilustracyjne
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
Mały samolot pasażerski Cessna 208B Grand Caravan, należący do linii Bering Air, rozbił się w lodowatych wodach cieśniny Norton Sound. Na pokładzie było 10 osób - żadna z nich nie przeżyła.

Doszło do katastrofy lotniczej

Maszyna wystartowała w czwartek po godzinie 16:00 czasu lokalnego, ale 38 minut później utracono z nią kontakt. Dane radarowe wskazują, że samolot nagle stracił wysokość i prędkość. Przyczyny wypadku nie są jeszcze znane.

Warunki pogodowe znacznie utrudniały poszukiwania. Zła widoczność sprawiła, że akcja ratunkowa została wstrzymana do momentu poprawy pogody. W działaniach uczestniczyła Straż Przybrzeżna, Gwardia Narodowa oraz lokalne służby ratownicze.

Bez szans na ratunek

Wrak dostrzegła załoga śmigłowca poszukiwawczego. Na miejsce opuszczono dwóch ratowników, którzy potwierdzili znalezienie ciał trzech osób. Pozostałe siedem ofiar znajdowało się wewnątrz maszyny.

"Niestety nie wygląda na to, by katastrofę dało się przeżyć"

- powiedział rzecznik Straży Przybrzeżnej Mike Salerno.

Na tej samej konferencji Clint Johnson, szef Krajowej Rady Bezpieczeństwa Transportu na Alasce, potwierdził tragiczną liczbę ofiar.

"Niestety, teraz gdy znaleziono wrak i 10 ofiar śmiertelnych, nadszedł czas, abyśmy zakasali rękawy i zabrali się do pracy" - dodał.

Ze względu na ekstremalne warunki pogodowe wydobycie ciał może potrwać wiele godzin, a nawet dni.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.02.2025 14:02
Źródło: Interia.pl / wpolityce.pl