Szukaj
Konto

Saakaszwili o Lechu Kaczyńskim: Nieważne co by się działo, on na pewno by zawsze do nas przyleciał

zrzut ekranu
Źródło: Youtube.com
- Lech Kaczyński był jedną z najodważniejszych osób, jakie kiedykolwiek spotkałem i być może ostatnim romantykiem w światowej polityce. Był prawdziwym przyjacielem, który nigdy nie będzie zapomniany przez mój naród. Będziemy mu zawsze wdzięczni za uczynienie wolności Gruzji częścią jego działalności i walki. - mówił o swoim przyjacielu Lechu Kaczyńskim ówczesny prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili.
Prezydent Saakaszwili na pogrzeb Lecha i Marii Kaczyńskich - w kwietniu 2010 r. - leciał do Krakowa z pięcioma międzylądowaniami. W USA wynajął samolot, który ze względu na trudne warunki panujące w przestrzeni powietrznej ze względu na wybuch wulkanu na Islandii, musiał lądować już w Portugalii. Potem doleciał do Włoch, gdzie utknął na lotnisku w Rzymie, bowiem Włosi odmawiali zgody na start maszyny. Gruzin jednak uparł się i poleciał. Najpierw do Turcji, stamtąd do Bułgarii, potem do Rumunii i dopiero stamtąd do Krakowa.

W tym czasie wiele innych delegacji zagranicznych zrezygnowało z podróżowania samolotem i przysłało kondolencje. Na pogrzeb nie pofatygowała się nawet kanclerz Angela Merkel, która mogła przylecieć do Krakowa śmigłowcem, a ostatecznie przyjechać samochodem, tak jak zrobiła to… małżonka Saakashwilego - Sandra Roelefs.

Ówczesna pierwsza Dama Gruzji, a prywatnie przyjaciółka śp. Marii Kaczyńskiej jechała do Krakowa samochodem. Za kierownicą spędziła bez przerwy 13 godzin….

Lech Kaczyński stał się bohaterem narodowym Gruzji. Przypomnijmy, polski prezydent pojawił się w 2008 roku na wiecu poparcia w Gruzji zorganizowanym przeciw interwencji rosyjskiej w Tbilisi. Gruzini w podziękowaniu dla Kaczyńskiego postawili mu pomnik i uhonorowali jego imieniem nazwę ulicy.

- Był dla mnie jak ojciec - jeśli chodzi o jego doświadczenie. Wszystkie te lata, przez które mnie przeprowadził uformowały mnie jako polityka. (…) Był autorem niezależności energetycznej, wypowiadał się w tej kwestii bardzo jasno. (...) Jeśli chodzi o jego przyjazd do Tbilisi w 2008 roku, to był to bardzo ważny moment w historii europejskiej. Nikt tak naprawdę nie chciał wtedy słyszeć o tym, co się działo - było mi bardzo ciężko, gdy starałem się przekonać kogokolwiek o sytuacji w Gruzji. Próbowałem dzwonić do innych polityków, ale byli chyba na wakacjach… (…) Prezydent Kaczyński uratował podmiotowość Gruzji, która później ugruntował prezydent Bush.

- mówił w grudniu 2015 roku podczas konferencji w Pałacu Prezydenckim.


/ Żródło: Youtube.com

Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.04.2017 15:29