Szukaj
Konto

Relikwie smoleńskie na Jasnej Górze. "To pomnik dla wszystkich ofiar katastrofy"

M. Żegliński
Źródło: Tygodnik Solidarność
Komentarzy: 0
Rozdarty na strzępy, zabrudzony ziemią spory kawałek munduru, porwany i nadpalony szalik gen. Andrzeja Błasika, tuż obok niego postrzępiona kapłańska sutanna, zabłocone męskie buty, koszula z koloratką i spodnie – pozostałości ubrania zdjętego z ciała ks. płk. Jana Osińskiego. Te przedmioty to żywy obraz tragicznych wydarzeń z 10 kwietnia 2010 roku.
Rodziny ks. bp. gen. Tadeusza Płoskiego, ordynariusza Wojska Polskiego, gen. Andrzeja Błasika, dowódcy Sił Powietrznych RP, gen. Bronisława Kwiatkowskiego, dowódcy Operacyjnego Sił Zbrojnych RP, a także prezesa NBP Sławomira Skrzypka i ks. płk. Jana Osińskiego oddały w opiekę ojcom paulinom najcenniejsze pamiątki po swoich tragicznie zmarłych bliskich. Dzisiaj każdy przybywający do Matki Bożej Jasnogórskiej może je zobaczyć.

- Cieszymy się, że Jasna Góra zyskała zaufanie rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej i otrzymaliśmy wiele cennych pamiątek po zmarłych. Są wśród nich także te, które mieli przy sobie w ostatniej drodze do Katynia. Otrzymane wota stanowią pewien pomnik dla wszystkich ofiar katastrofy, tej tragedii, która wstrząsnęła narodem

- mówi "Tygodnikowi Solidarność" paulin o. Sebastian Matecki, rzecznik Jasnej Góry.

Prezentowane w szklanych gablotach przedmioty zmuszają do refleksji, każą się zatrzymać i przypomnieć sobie o tragicznej sobocie 10 kwietnia 2010 roku. Nadpalone, poniszczone części garderoby, złoty łańcuszek z krzyżykiem zdjęty z szyi ks. Osińskiego, generalski beret gen. Kwiatkowskiego są niemymi świadkami katastrofy. Nawet zawsze piękne biało-czerwone flagi, które okrywały trumny ze szczątkami Sławomira Skrzypka i gen. Kwiatkowskiego, wydają się być jakieś inne.

Ojciec Matecki podkreśla, że pamiątki należą do osób, które bardzo mocno związane były z Jasną Górą.

- Większość tych, którzy zginęli w drodze na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, było jasnogórskimi pielgrzymami. Często odwiedzali naszą Matkę i czuli się u niej jak w domu. Nieraz przybywał tutaj prezydent Lech Kaczyński, spotykając m.in. z rolnikami, pielgrzymami. Bywali generałowie wraz z podległymi sobie wojskami. W odwiedziny do Jasnogórskiej Pani przyjeżdżał ks. bp Płoski. Wspomnienia z ich wizyt są wciąż bardzo żywe w naszej pamięci

- dodaje.

Izabela Kozłowska

Cały artykuł w njnowszym numerze "TS" (14/2017) dostępnym także w wersji cyfrowej tutaj.



Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.04.2017 14:20