Szukaj
Konto

Referendum w Krakowie. Tusk mówi o "rozróbie", a Majchrowski ostrzega

02.03.2026 19:25
Aleksander Miszalski
Źródło: fot. PAP/Łukasz Gągulski
Komentarzy: 0
Zbiórka podpisów pod wnioskiem o referendum ws. odwołania prezydenta Krakowa weszła w kluczową fazę. – To możliwe – tak o odwołaniu Aleksandra Miszalskiego mówi były prezydent miasta Jacek Majchrowski.
Co musisz wiedzieć
  • W Krakowie trwa zbiórka podpisów pod wnioskiem o referendum ws. odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego z KO.
  • Donald Tusk ocenia inicjatywę jako "rozróbę polityczną" i deklaruje pełne wsparcie dla Miszalskiego.
  • Jacek Majchrowski uważa, że odwołanie jest możliwe.

 

W Krakowie trwa akcja zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego z Koalicji Obywatelskiej. Inicjatorzy referendum za cel postawili sobie zebranie co najmniej 100 tys. podpisów mieszkańców.

Organizatorzy akcji zarzucają Miszalskiemu m.in. zadłużenie miasta, kolesiostwo, nieprofesjonalny audyt przeprowadzony w urzędzie po objęciu władzy po Jacku Majchrowskim, niespełnienie wyborczych obietnic, sprawowanie urzędu w sposób niegodny.

Tusk mówi o "politycznej rozróbie"

Do akcji zbierania podpisów pod wnioskiem o referendum odniósł się nawet premier Donald Tusk. Lider Koalicji Obywatelskiej zapowiedział, że prezydent Krakowa ma "pełne wsparcie" formacji.

- Wiadomo, że te pomysły o referendum w Krakowie, a później w innych miastach, one się pojawiają i to jest jakiś pomysł PiS-u czy Konfederacji na takie zamieszanie, na rozróbę polityczną, więc ja nie mam żadnej wątpliwości, że to jest jedyny powód, dla którego to referendum jest organizowane. I oczywiście prezydent Miszalski ma pełne nasze wsparcie - powiedział Tusk.

Majchrowski ocenia: Odwołanie jest możliwe

Były prezydent Krakowa Jacek Majchrowski, który rządził miastem przez ponad 21 lat, stwierdził w rozmowie z RMF FM, że odwołanie Aleksandra Miszalskiego może dojść do skutku.

- Przypomnę, że wiele lat temu odwołano w Łodzi pana prezydenta Jerzego Kropiwnickiego, a Łódź wtedy była większa niż Kraków, więc jest to możliwe - zwrócił uwagę Majchrowski.

Były prezydent zapytany o to, czy źródłem problemów Miszalskiego jest wprowadzona przez miasto Strefa Czystego Transportu, odparł, że "to jest coś, co musi być, bo to jest unijna kwestia".

- Natomiast oczywiście można ją bardzo różnie ustawiać, bardzo różnie granice jej wyznaczać. Przypomniał, że gdy za swojej prezydentury decydował się na wprowadzenie Strefy Płatnego Parkowania, to najpierw objęła ona mniejszy obszar, a dopiero potem była rozszerzana - stwierdził.

- To zresztą najbardziej uderzyło nie mieszkańców Krakowa, tylko mieszkańców sąsiednich gmin (...) I tutaj można było jakoś to pomyśleć, jak to zrobić, bo to są ludzie, którzy dojeżdżają do Krakowa, do pracy. Są też czasami mieszkańcy Krakowa, którzy się wyprowadzili i mieszkają tuż pod Krakowem - dodał.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.03.2026 19:25
Źródło: RMF FM / PAP / tysol.pl