Rakieta w polskiej przestrzeni. Zmiana w sposobie ostrzegania Polaków

MON zapowiada nowe alerty RCB
O planowanych zmianach poinformowała w Wirtualnej Polsce Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. "Jeśli w związku z niebezpieczną sytuacją na Ukrainie poderwane zostaną nasze myśliwce, będą wysyłane o tym informacje SMS-em", poinformowała w poniedziałek.
Nowe rozwiązanie ma umożliwić przekazywanie informacji o zagrożeniu jeszcze zanim znajdzie się ono nad terytorium Polski. "Będziemy rozsyłać więcej informacji, wykorzystując systemy RCB, ale oczywiście przekazanie szczegółów, jak to będzie działało, zostawiam w kompetencjach ministra spraw wewnętrznych i administracji", mówiła Sobkowiak-Czarnecka.
Jak podkreśliła, strona wojskowa uczestniczy w pracach nad poprawą cywilnego systemu ostrzegania.
Wojsko analizuje działanie systemu
Sobkowiak-Czarnecka odniosła się również do działania systemów podczas incydentu z końca lipca. Wiceminister została zapytana o zarzuty, że w związku ze zdarzeniem nie zadziałał system cywilny. W odpowiedzi wskazała, że po incydencie analizowane są możliwości poprawy funkcjonowania całego systemu.
"System po stronie wojskowej zadziała tak, jak miał zadziałać", przekazała Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.
Na pytanie dotyczące systemu cywilnego odpowiedziała, że "dzisiaj wyciągane są wnioski z tej lekcji". Dodała, że Sztab Generalny Wojska Polskiego oraz Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych uczestniczą w rozmowach z Rządowym Centrum Bezpieczeństwa. Celem jest dalsze usprawnienie systemu ostrzegania.
"Cały system jeszcze bardziej domknąć", wskazała Sobkowiak-Czarnecka, mówiąc o prowadzonych pracach.
Rosyjska rakieta w polskiej przestrzeni powietrznej
Zmiany w systemie ostrzegania są reakcją na wydarzenia z nocy z 29 na 30 lipca. W czasie kolejnego zmasowanego rosyjskiego ataku na Ukrainę, w tym na Lwów, rosyjski pocisk manewrujący Ch-101 wleciał w polską przestrzeń powietrzną i spadł na Lubelszczyźnie. Do zabezpieczenia polskiego nieba skierowano polskie myśliwce F-16. W działaniach uczestniczyły również polskie i sojusznicze samoloty rozpoznawcze oraz natowskie tankowce powietrzne z bazy w Niemczech.
Jak informowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, o godz. 3.40 wykryto niezidentyfikowany obiekt. Sześć minut później obiekt zanikł, a następnie eksplodował na polu. Miejsce jego upadku zlokalizowano w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia na Lubelszczyźnie.
Krater, będący miejscem uderzenia pocisku, został odnaleziony przez wojskowy śmigłowiec Mi-24. Następnie na miejsce skierowano służby. Późniejsza analiza wykazała, że był to rosyjski pocisk manewrujący Ch-101, który może przenosić również głowice jądrowe.
Specjalna aplikacja do ostrzegania ludności
Jeszcze dzień po incydencie szef MSWiA Marcin Kierwiński informował o planach uruchomienia specjalnej aplikacji dotyczącej ostrzegania ludności. Jak zapowiadał, aplikacja miała zostać uruchomiona w ciągu kilkunastu najbliższych tygodni. Priorytetem miało być systematyczne uzupełnianie zaległości oraz stworzenie nowoczesnego i skutecznego systemu reagowania na zagrożenia.
Teraz MON zapowiada dodatkowo wykorzystanie SMS-ów i systemu RCB do informowania obywateli o poderwaniu polskich myśliwców. Komunikaty mają trafiać do mieszkańców jeszcze w czasie, gdy zagrożenie będzie znajdowało się na terenie Ukrainy
Komentarze
Alert RCB. SMS trafił do milionów Polaków
Syreny w całej Polsce. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało SMS-y
Akcja polskich myśliwców. Rosyjski samolot rozpoznawczy koło Jastrzębiej Góry

Najgorsze przed nami. Synoptycy ostrzegają
Alert RCB i ostrzeżenia IMGW. Silny wiatr uderzy w północ Polski










