Rafał Górski dla "TS": Filozofia wojownika
09.05.2018 22:34

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Stoję na przejściu dla pieszych. Skrzyżowanie ulic Kilińskiego i Pomorskiej w Łodzi. Z piskiem opon zatrzymuje się samochód. Kierowca patrzy w moim kierunku i mówi z dużą dawką emocji: „Dziękuję za to, co Pan robi dla Polski i Polaków”. Zamurowało mnie. Totalnie zaskoczony uśmiechnąłem się i w podziękowaniu pomachałem kierowcy ręką.
Ciekawe, bo tego samego dnia obudziłem się o świcie z jednym, wielkim i ciężkim pytaniem, czy to, co robię, ma sens. Czy służba publiczna, na której jestem nieprzerwanie od 22 lat, jest sztuką dla sztuki, czy jednak zmieniam "świat" na lepsze? Czy może jednak rzucić to wszystko w cholerę i wyjechać w Bieszczady. Pojawił się też strach, czy nie marnuję swojego życia na przegraną sprawę.
Patrząc z perspektywy lat, niewątpliwie takie znaki płynące od otaczającego świata, jak ten opisywany na wstępie, pomagają. Nie ma ich dużo, ale jak już się pojawiają, to w odpowiednich momentach. Trzeba dużej uważności, żeby dostrzegać te "centymetry sześcienne szczęścia". Jednocześnie przyznam szczerze, że w chwilach słabości zawsze mam pod ręką dwa cytaty, dwa źródła mocy. Oba podaję tu w całości, z myślą, że może one będą pomagać również czytelnikom "Tygodnika Solidarność" na ich frontach walki o dobro wspólne.
Pierwszy pochodzi z książki "Wyprawa na Mount Everest", której autorem jest W.H. Murray: "Dopóki człowiek nie podejmie zobowiązania, wciąż jest miejsce na wahania, wciąż istnieje szansa wycofania się i stale brakuje skuteczności. We wszystkich aktach inicjatywy (i tworzenia) ma zastosowanie jedna podstawowa prawda, której nieznajomość zabija mnóstwo pomysłów i najwspanialszych planów: z chwilą, gdy człowiek podejmie zobowiązanie, wtedy Opatrzność rusza do dzieła. Zaczynają się dziać najprzeróżniejsze rzeczy, które w przeciwnym wypadku nigdy by się nie zdarzyły. Moment decyzji zapoczątkuje cały łańcuch sprzyjających zdarzeń - najrozmaitsze nieprzewidziane wypadki, niespodziewane spotkania i pomoc materialna, o jakich nikt nie mógłby nawet śnić. Nauczyłem się głębokiego respektu dla jednego z powiedzeń Goethego: «Jeśli jest coś, co możesz zrobić, albo ci się śni, że możesz, zacznij to robić. W śmiałości tkwi geniusz, potęga i magia»".
Źródłem drugiego cytatu jest książka "Opowieści o mocy" Carlosa Castanedy: "Podstawowa różnica pomiędzy zwykłym człowiekiem a wojownikiem jest taka, że wojownik traktuje wszystko jak wyzwanie, podczas gdy zwykły człowiek bierze wszystko jako błogosławieństwo lub przekleństwo".
Dużo wyzwań życzę Państwu :)
Rafał Górski
/k
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (19/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Patrząc z perspektywy lat, niewątpliwie takie znaki płynące od otaczającego świata, jak ten opisywany na wstępie, pomagają. Nie ma ich dużo, ale jak już się pojawiają, to w odpowiednich momentach. Trzeba dużej uważności, żeby dostrzegać te "centymetry sześcienne szczęścia". Jednocześnie przyznam szczerze, że w chwilach słabości zawsze mam pod ręką dwa cytaty, dwa źródła mocy. Oba podaję tu w całości, z myślą, że może one będą pomagać również czytelnikom "Tygodnika Solidarność" na ich frontach walki o dobro wspólne.
Pierwszy pochodzi z książki "Wyprawa na Mount Everest", której autorem jest W.H. Murray: "Dopóki człowiek nie podejmie zobowiązania, wciąż jest miejsce na wahania, wciąż istnieje szansa wycofania się i stale brakuje skuteczności. We wszystkich aktach inicjatywy (i tworzenia) ma zastosowanie jedna podstawowa prawda, której nieznajomość zabija mnóstwo pomysłów i najwspanialszych planów: z chwilą, gdy człowiek podejmie zobowiązanie, wtedy Opatrzność rusza do dzieła. Zaczynają się dziać najprzeróżniejsze rzeczy, które w przeciwnym wypadku nigdy by się nie zdarzyły. Moment decyzji zapoczątkuje cały łańcuch sprzyjających zdarzeń - najrozmaitsze nieprzewidziane wypadki, niespodziewane spotkania i pomoc materialna, o jakich nikt nie mógłby nawet śnić. Nauczyłem się głębokiego respektu dla jednego z powiedzeń Goethego: «Jeśli jest coś, co możesz zrobić, albo ci się śni, że możesz, zacznij to robić. W śmiałości tkwi geniusz, potęga i magia»".
Źródłem drugiego cytatu jest książka "Opowieści o mocy" Carlosa Castanedy: "Podstawowa różnica pomiędzy zwykłym człowiekiem a wojownikiem jest taka, że wojownik traktuje wszystko jak wyzwanie, podczas gdy zwykły człowiek bierze wszystko jako błogosławieństwo lub przekleństwo".
Dużo wyzwań życzę Państwu :)
Rafał Górski
/k
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (19/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Tagi
Data publikacji: 09.05.2018 22:34
Rafał Górski dla "TS": O co ten wrzask?
07.02.2018 21:05

Komentarzy: 0
„Amerykańscy historycy dzielą się na dwie grupy. Historyków II wojny światowej i historyków Holokaustu. Pierwsi są bardzo obiektywni i profesjonalni. Ich reakcja na moją książkę była bardzo spokojna i rzeczowa. Zebrałem od nich bardzo pochlebne opinie. Druga grupa – historycy Holokaustu – składa się niemal wyłącznie z badaczy żydowskiego pochodzenia. Oni moją książkę uznali za herezję, a użycie słowa «Holokaust» za skandal” – to fragment wywiadu z prof. Richardem Lukasem, który przeprowadził Piotr Zychowicz w 2012 roku, na portalu bibula.pl.
Czytaj więcej
Rafał Górski dla "TS": Tramwaj z podciętym gardłem
31.01.2018 21:00

Komentarzy: 0
Słyszeliście, Państwo, w zeszłym tygodniu o planie likwidacji najdłuższej linii tramwajowej w Polsce i drugiej w Europie? Intuicja podpowiada mi, że nie. Ale zapewne słyszeliście o tzw. faszystach, Kogucie senatorze i Forum Chciwości w Davos. Cóż, małe sprawy zwykłych ludzi kontra „wielka” polityka. A szkoda, że Wiadomości o 19.30 nie powiedzą Polakom o zarzynaniu naszego dziedzictwa narodowego. O tym, że po 96 latach wożenia pasażerów tramwaj na linii Łódź-Zgierz-Ozorków będzie skasowany.
Czytaj więcej
Rafał Górski dla "TS": Człowiek Roku 2017
24.01.2018 21:01
Rafał Górski dla TS: Eldorado w samorządach
17.01.2018 21:00

Komentarzy: 0
Czy uważasz, że osoby wybrane na radnych powinny pracować na rzecz lokalnej wspólnoty, a nie dla swojego środowiska politycznego? Czy jesteś zdania, że z racji pełnionej funkcji, radni powinni otrzymywać odpowiednio wysokie wynagrodzenie (wraz z objęciem ubezpieczeniami społecznymi). Czy zgadzasz się, że zamknięta powinna być dla nich droga umożliwiająca pracę we wszystkich jednostkach samorządu terytorialnego i podległych im instytucjach?
Czytaj więcej
Rafał Górski dla "TS": Expose. Trzy plusy i trzy minusy wystąpienia Morawieckiego
20.12.2017 19:01

