Radio ZET: Polityk Konfederacji pojechał na Krym z podejrzanym o szpiegostwo

Według informacji przekazanych przez rozgłośnię funkcjonariusze ABW sprawdzają działalność oskarżonego o szpiegostwo Janusza N. To były działacz Ruchu Palikota. Agenci analizują korespondencję mailową N., sprawdzają źródła jego finansowania i przesłuchują tych, których kontakty odnaleziono w jego telefonie - donosi Radio ZET, powołując się na swoje źródło w ABW.
Kim jest Janusz N.?
Janusz N. został zatrzymany w maju 2021 roku. Mężczyzna działał wówczas jako przewodniczący Europejskiej Rady na Rzecz Demokracji i Praw Człowieka, założonego przez siebie stowarzyszenia. W jego domu znaleziono około 300 tys. złotych w gotówce, częściowo w euro - informuje rozgłośnia.
- Nazwa sugerowała, że jest jakoś związany z UE, co uśpiło czujność wielu jego rozmówców angażujących się w jego działania, którzy bez oporów przyjmowali Janusza N. - twierdzi źródło Radia ZET w Parlamencie Europejskim.
N. był nazywany w prorosyjskich mediach "działaczem na rzecz praw człowieka", nie krył także swoich sympatii do prezydenta Rosji Władimira Putina. W kwietniu 2015 roku był także jednym z witających grupę rosyjskich motocyklistów "Nocne Wilki" związanych z Władimirem Putinem. Spotkanie jednak nie doszło do skutku, bowiem motocykliści nie zostali wpuszczeni do Polski decyzją polskich władz. Janusz N. był także jednym z założycieli ugrupowania Zmiana, którego przewodniczącym był Mateusz Piskorski, oskarżony o szpiegostwo w 2016 roku.
"Byłam przekonana, że jedziemy z oficjalną misją OBWE"
Według informacji Radia ZET przesłuchiwani w sprawie N. byli m.in. działacze Konfederacji, a także dwie posłanki Lewicy - Monika Falej oraz Katarzyna Ueberhan.
Jak twierdzi Falej w rozmowie z rozgłośnią, "nie utrzymywaliśmy bliskich kontaktów [z Januszem N. - przyp. red.], ale znaliśmy się z czasów działania w Ruchu Palikota". N. proponował Monice Falej wyjazd na obserwację wyborów w Azerbejdżanie, ale w jej zastępstwie pojechała Ueberhan.
- Byłam przekonana, że jedziemy z oficjalną misją OBWE jako obserwatorzy wyborów - mówi rozgłośni posłanka i dodaje, że nie wie, kto opłacał wyjazd.
Jacek Wilk na Krymie i w Moskwie
Innym politykiem, który miał podróżować na wschód na zaproszenie Janusza N., był były poseł Jacek Wilk, obecnie polityk Konfederacji - twierdzi Radio ZET.
"Według naszych źródeł Wilk został zaproszony przez podejrzanego o szpiegostwo na dwa wydarzenia organizowane przez wysoko postawionych polityków Władimira Putina. Wiosną 2018 roku był uczestnikiem wyjazdu na forum ekonomiczne w Jałcie na okupowanym Krymie, a w czerwcu 2018 brał udział w forum w Moskwie. Zaproszenia na tę drugą konferencję w stolicy Moskwy Janusz N. kierował w imieniu przewodniczącego Dumy Państwowej Rosji Wiaczesława Wołodina" - informuje rozgłośnia.
"W tej sprawie jest prowadzone postępowanie przez ABW i zostałem zobowiązany do zachowania poufności" - odpisał na pytania radia o wyjazd na Krym Jacek Wilk. "O ile wiem, postępowanie się jeszcze nie skończyło, więc nie mogę się narażać na odpowiedzialność karną" - dodał.
Media: Rosja dzieli się z Iranem zdjęciami satelitarnymi i technologią dronową

KE decydująca, które terytoria i czy przekazać Rosji? Oto plan eurokratów

Przywódca Iranu w Moskwie? Sensacyjne informacje o leczeniu u Putina

Wymazują pamięć o ofiarach Stalina. W Rosji znikają tabliczki

UE przedłużyła sankcje indywidualne na Rosję
