Szukaj
Konto

Rachunki grozy: Znana piekarnia do zamknięcia

pieczywo
Źródło: stock vault
Znana Piekarnia Paryska, która działa w Gdyni oraz Gdańsku ogłosiła upadłość po 17 latach swojej działalności. Właściciele poinformowali, że powodem tej decyzji są drastyczne podwyżki cen gazu ziemnego i energii elektrycznej. Pracę straci kilkadziesiąt osób.

Z przykrością informujemy, że 10.06.2024 r., po 17 latach nieprzerwanej pracy, jesteśmy zmuszeni zakończyć działalność i ogłosić upadłość. Powodem tak dramatycznej decyzji są drastyczne podwyżki cen gazu ziemnego i energii elektrycznej, ponadto rosnące z miesiąca na miesiąc koszty utrzymania firmy, a także spadek sprzedaży oraz wiele innych"

- taka informacja znalazła się na kartce, która została wywieszona na drzwiach piekarni w Gdyni.

Czytaj także: Czy żołnierze w końcu będą się mogli bronić? Wiemy, co znalazło sę w projekcie nowelizacji ustawy

Lewica komentuje

Sprawę w mediach społecznościowych skomentował przewodniczący Nowej Lewicy w Gdyni Marcin Strzelczyk.

Upadłość piekarni w centrum Gdyni to niestety bardzo smutna informacja . Bardzo dobra piekarnia Paryska , mająca kilka sklepów w tym ten przy ulicy Batorego w Gdyni ogłosiła upadłość. Kilka razy w tygodniu kupowałem tam wyśmienite pieczywo. 17 lat dawali radę lecz teraz ceny gazu ich załatwiły. Teraz musieli się poddać.To jest realny problem, dotykający małe i średnie firmy! 700% wzrost kosztów!!To jest zadanie również dla Lewicy w koalicyjnym rządzie by znaleźć rozwiązanie aby takich upadłości nie było

- stwierdził.

Czytaj także: Donald Tusk zdradził, kogo widzi na czele unijnej dyplomacji

Kontekst: wzrost cen energii

O ogromnych kosztach energii pisała ostatnio na łamach naszego tygodnika Monika Rutke, w którym przedstawiała ona problemy zwykłych z ludzi z rosnącymi kosztami.

"Dostałam prognozy opłat za energię ze spółdzielni. Do czerwca płacę 75 złotych za jeden miesiąc. Natomiast prognoza od lipca do września to już symulacja na kwotę 126 zł. To oczywiście jest przewidywanie, ale dostaliśmy też informację, że tak do końca nie wiadomo, o ile ten prąd zdrożeje" - pisze do nas pani Aleksandra z Łodzi. Jest emerytką. Jako wdowa mieszka sama. Pracowała całe życie jako przedszkolanka, pobiera niewielką emeryturę. Nie wie, jak poradzi sobie z tymi podwyżkami.

- Jeśli cena według prognoz wzrośnie z obecnych 5 do 8 tysięcy, to dla mnie ta różnica jest ogromna i bardzo odczuwalna w budżecie - mówi Bartosz, rolnik z woj. świętokrzyskiego.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.06.2024 18:48
Źródło: tysol.pl, Trojmiasto.pl, Money.pl