Szukaj
Konto

„Przyszedł prawdziwy drwal i prawdziwy sędzia”. Wysocka-Schnepf zachwycona Żurkiem

10.10.2025 10:42
Waldemar Żurek, Dorota Wysocka-Schnepf
Źródło: fot. X
Komentarzy: 0
Dorota Wysocka-Schnepf w programie TVP Info w likwidacji nie kryła podziwu dla ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. Prowadząca chwaliła jego „twardość”, podkreślając, że zdobył uprawnienia drwala. – Drwale to nie miękiszony – stwierdziła dziennikarka.
Co musisz wiedzieć
  • Prowadząca TVP Info w likwidacji nie kryła podziwu dla ministra sprawiedliwości.
  • - Przyszedł prawdziwy drwal i prawdziwy sędzia - mówiła Wysocka-Schnepf.
  • Żurek wspominał czasy komuny i działalność w Konfederacji Polski Niepodległej.

 

Entuzjazm w TVP Info w likwidacji

W programie prowadzonym przez Dorotę Wysocką-Schnepf pojawił się minister Waldemar Żurek.

Przez 8 lat Prawo i Sprawiedliwość ociosywało prawo i sprawiedliwość, brutalnie, aż wióry leciały, aż przyszedł prawdziwy drwal i prawdziwy sędzia i przedziera się przez te prawne chaszcze. Czy Waldemar Żurek da radę na tych gruzach i popiołach odbudować prawdziwe prawo i prawdziwą sprawiedliwość?

- mówiła dziennikarka na początku rozmowy.

Oni chyba nie doceniają, że pan jest takim twardym człowiekiem. Pamiętam, jak z panem wiele razy przez te 8 lat rozmawiałam, w tych sytuacjach najbardziej granicznych, gdy nękano pana w sposób przeokrutny, pan pokazywał tę twardość

- dodała Wysocka-Schnepf w dalszej części programu.

"Drwale to nie miękiszony"

Prowadząca wróciła do tematu, który ostatnio stał się popularny - jego wyuczonego zawodu drwala.

Tam, gdzie zdobyłem uprawnienia drwala, bo to był mój pierwszy zawód, trzeba było odpowiedni kurs przejść

- opowiadał Żurek.

Na te słowa Wysocka-Schnepf zareagowała słowami:

A drwale to nie miękiszony.

Żurek kontynuował, szczegółowo opisując swoje dawne doświadczenia.

Musieliśmy nauczyć się właśnie, jak obsługiwać piłę, jak ją składać, rozkładać, ostrzyć, rzaz ścinający zawiasa, rzaz podcinający. Cała ta terminologia gdzieś w głowie została, ale to była szkoła życia i ona mnie bardzo dużo nauczyła

- opowiadał swoją historię minister.

"Ryzykowaliśmy bardzo dużo"

Minister przypomniał, że czasy nauki w Technikum Leśnym w Brynku przypadły na okres PRL.

To też był czas komuny, czas mojego wstąpienia do Konfederacji Polski Niepodległej, takiej wtedy najbardziej radykalnej organizacji walczącej z komuną i wtedy naprawdę ryzykowaliśmy bardzo dużo. Wtedy można było nie tylko dostać pałką, dostać wilczy bilet, wylecieć ze szkoły, ale wiemy też, że były zaginięcia, były wywożenia do lasów

- wspominał Żurek.

Był strach w związku z tym?

- spytała prowadząca.

Na co Żurek odpowiedział:

Rzeczywiście był strach, więc wydaje mi się, że jak młody człowiek przejdzie coś takiego i zobaczy, jak ten system wraca, to z jednej strony obudziło się we mnie: "No nie, no nie możemy dopuścić, żeby była druga Białoruś".

Prowadząca dodała: - Czyli co nas nie zabije, to nas wzmocni.

Wszystkie moje działania były nastawione na to, żebyśmy zmieniali tę rzeczywistość (autorytarną)

- stwierdził Żurek.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.10.2025 10:42
Źródło: X