Szukaj
Konto

Protesty rolników w Kosztowie i pod Kołobrzegiem

14.12.2025 12:02
Kosztów
Źródło: fot. X Anna Bryłka
Komentarzy: 0
Protesty rolników w różnych regionach Polski pokazują narastającą skalę kryzysu. Rolnicy sprzeciwiają się niekontrolowanemu importowi, braku opłacalności produkcji i rosnącej biurokracji, ostrzegając przed upadkiem polskich gospodarstw.
Co musisz wiedzieć
  • Sprzeciw wobec umowy Mercosur i taniego importu
  • Brak opłacalności i ceny sprzed dwóch dekad
  • Rosnąca biurokracja i podwójne standardy UE

 

Protesty na Pomorzu i w Wielkopolsce

W województwie zachodniopomorskim około 30 rolników z powiatu kołobrzeskiego protestowało na węźle drogowym S6 w miejscowości Bezpraw. Rolnicy poruszali się rotacyjnie ciągnikami, wyrażając sprzeciw wobec napływu tanich produktów rolno-spożywczych do Polski.

Równolegle protest odbył się w Kosztowie na drodze krajowej nr 10 w województwie wielkopolskim. Rolnicy czasowo blokowali skrzyżowanie, spacerując po przejściu dla pieszych i okresowo wstrzymując ruch, tak aby nie paraliżować trasy łączącej Piłę z Bydgoszczą.

"Nie jesteśmy w stanie konkurować"

Rolnicy podkreślają, że głównym problemem jest import taniej żywności z krajów trzecich, w tym państw Mercosur oraz Ukrainy.

Nie jesteśmy w stanie z nimi konkurować. Nasze gospodarstwa padną i to Ameryka Południowa będzie dyktować ceny i jakość produktów, co się odbije i na naszej kieszeni, i na naszym zdrowiu

- mówił jeden z protestujących rolników.

Ceny stoją, koszty rosną

Rolnicy alarmują, że ceny skupu produktów rolnych od lat pozostają na niemal niezmienionym poziomie, podczas gdy koszty produkcji rosną z roku na rok.

Ceny zboża utrzymują się na poziomie sprzed ponad 20 lat. Płaca minimalna wtedy wynosiła około 800 zł, dziś przekracza 4 tysiące złotych, a ceny naszych produktów praktycznie się nie zmieniły

- podkreślał Mateusz Mrowiński, jeden z organizatorów protestu w Kosztowie.

Jak dodał, liczba rolników utrzymujących się wyłącznie z produkcji rolnej drastycznie spadła, a wiele gospodarstw stoi na krawędzi upadku.

Nadmierna biurokracja i presja urzędników

Jednym z kluczowych postulatów protestujących jest ograniczenie biurokracji, która w coraz większym stopniu obciąża gospodarstwa rolne.

Obowiązków i rejestrów jest z roku na rok coraz więcej. Prowadzimy rejestry oprysków, nawożenia azotem, zabiegów agrotechnicznych. Dokumentacji jest tak dużo, że trzeba zatrudniać dodatkowych pracowników

- wskazywał Mrowiński.

Szczególnie trudna sytuacja dotyczy hodowców zwierząt, zwłaszcza producentów trzody chlewnej, obciążonych rygorystycznymi zasadami bioasekuracji.

Podwójne standardy i zagrożenie dla zdrowia

Rolnicy zwracają uwagę na różnice w standardach produkcji żywności. W krajach Mercosur dopuszczone są substancje aktywne, które w Unii Europejskiej zostały zakazane jako szkodliwe dla zdrowia.

Ich zdaniem jest to przykład podwójnych standardów i hipokryzji unijnych instytucji, które z jednej strony nakładają restrykcyjne wymogi na europejskich producentów, a z drugiej dopuszczają do obrotu żywność, która nie mogłaby być w UE wyprodukowana.

Rolnicy zapowiadają zaostrzenie protestów

Protestujący zapowiadają, że jeśli ich postulaty nie zostaną wysłuchane, możliwe jest zaostrzenie form protestu, w tym blokady dróg. Rolnicy oczekują realnych działań, które postawią polskich producentów żywności na pierwszym miejscu.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.12.2025 12:02
Źródło: prk24, Top Agrar