Szukaj
Konto

Protest głodowy w Częstochowie. Działacze sprzeciwiają się zmianom w szkołach

Jan Karandziej i Stanisław Oroń protestują przeciwko reformom MEN
Źródło: KROPS | Autor: KROPS | Jan Karandziej i Stanisław Oroń protestują przeciwko reformom MEN
Jan Karandziej i Stanisław Oroń rozpoczęli 8 września w częstochowskiej siedzibie NSZZ „Solidarność” protest głodowy przeciw zmianom wprowadzanym w polskiej edukacji. Protestujący krytykują m.in. edukację zdrowotną, zmiany dotyczące lekcji religii oraz nową podstawę programową.
Co musisz wiedzieć:
  • Jan Karandziej i Stanisław Oroń rozpoczęli głodówkę 8 września 2026 r. w siedzibie NSZZ „Solidarność” w Częstochowie. Protest potwierdza częstochowski region związku.
  • Protestujący sprzeciwiają się m.in. zmianom dotyczącym edukacji zdrowotnej, religii oraz podstaw programowych.
  • Część używanych przez nich określeń, takich jak „demoralizacja”, „wynarodowienie” czy „lewacka ideologia”, to oceny protestujących, a nie ustalenia redakcji.
  • MEN wskazuje, że reforma podstaw programowych była przedmiotem konsultacji publicznych, a edukacja zdrowotna obejmuje m.in. profilaktykę, zdrowie psychiczne, pierwszą pomoc i higienę cyfrową.

Protest głodowy, który zdecydowałem się podjąć w obronie dzieci i młodzieży przed wprowadzanymi przez obecny rząd zmianami systemowymi w polskiej edukacji, jest moim sprzeciwem wobec świadomie podjętej, prawnie usankcjonowanej ich demoralizacji i wynarodowienia

- wyjaśniał Jan Karandziej.

W jego ocenie „wołające o pomstę do Nieba działania rządzącej koalicji godzą w tożsamość narodową, moralną i duchową młodego pokolenia Polaków, które w swym narodowym genotypie zakodowane ma wartości chrześcijańskie i patriotyczne”.

Każdy polityk, zwłaszcza posiadający realną władzę, decydując się na ich niszczenie, wyklucza się z polskiej wspólnoty narodowej. Premier i członkowie jego rządu, składając przed Prezydentem Rzeczpospolitej przysięgę, której rota brzmi: „uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji i innym prawom Rzeczypospolitej Polskiej, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem” odpowiadają przed Narodem – nie tylko politycznie – za jej łamanie

- przypomniał.

Karandziej podkreślał, że „nigdy, poza czasami PRL-u, tak boleśnie nie odczuwaliśmy lekceważenia przez rządzących Konstytucji RP i obowiązującego prawa. Dotyczy to również MEN, którego decyzjami, podjętymi bez konsultacji z rodzicami, demolowane są polskie szkoły na wszystkich etapach edukacji. Zarówno w zakresie nauczania, jak wychowania”.

Twierdzenie o braku konsultacji wymaga jednak doprecyzowania. Projekty nowych podstaw programowych i ramowych planów nauczania były kierowane przez MEN do konsultacji publicznych, a ministerstwo zachęcało do udziału m.in. rodziców. Spór może więc dotyczyć zakresu konsultacji lub stopnia uwzględnienia zgłoszonych uwag, a nie samego faktu ich przeprowadzenia.

Karandziej krytykuje zmiany dotyczące religii, lektur i edukacji historycznej

Nie pozwólmy, by ograbiano nasze dzieci z możliwości rozwoju intelektualnego i duchowego, sącząc im w głowy lewacką ideologię, ukrytą pod kłamliwymi hasłami zdrowia czy ekologii. Nie dajmy zgody na podmianę bohaterów, wyrzucenie z kanonu lektur pozycji stanowiących budowany od pokoleń narodowy kod kulturowy, redukcję lekcji religii w szkołach

- apelował.

W cytowanym oświadczeniu Karandziej nie wskazał jednak konkretnych tytułów, których usunięcie krytykuje.

Jednym z punktów sporu są również zmiany dotyczące organizacji lekcji religii, w tym ograniczenie ich wymiaru do jednej godziny tygodniowo. Regulacje te były przedmiotem sporu prawnego i orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego.

Karandziej zarzuca MEN, że zmiany w edukacji osłabiają – w jego ocenie – rolę wartości patriotycznych i chrześcijańskich w szkole. Krytykuje również edukację zdrowotną, zmiany dotyczące lekcji religii, list lektur oraz kierunek reformy edukacji historycznej.

Nie możemy się dziś zgodzić na edukację historyczną wg treści, przygotowanych przez Polsko-Niemiecką Komisję Podręcznikową

- mówił

Jaką przyszłość wykreują tak wyedukowani ludzie? By zrozumieć, jaka jest stawka walki o dzieci i polską szkołę, musimy sobie na te pytania odpowiedzieć

- dodał.

Moja głodówka jest krzykiem, którym mam nadzieję poruszyć polskie sumienia. Wołaniem o działanie. Tak rozumiem swój obowiązek, wobec przeszłych i przyszłych pokoleń, który podjąłem w latach 70 angażując się w działalność Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża. Obowiązek wobec Ojczyzny, przyjaciół z tamtych lat i moich wnuków. Brak sprzeciwu wobec zła jest na nie przyzwoleniem. Każdemu z nas dał Pan Bóg jakiś talent i siły, by go wykorzystać w dobrej sprawie. Czas sobie o tym przypomnieć

- oświadczył Jan Karandziej.

Protest wsparło KROPS

W związku z protestem głodowym podjętym „W obronie polskich dzieci przed demoralizacją i wynarodowieniem” w siedzibie NSZZ Solidarność w Częstochowie przez Jana Karandzieja oraz innych jego uczestników KROPS wyraża najwyższe uznanie za ten dramatyczny „krzyk”, który ma poruszyć polskie sumienia.

Wskazują oni na cel, który powinien połączyć wszystkich Polaków - należy za wszelką cenę powstrzymać demolowanie oświaty, które systemowo prowadzi obecny rząd. Brak sprzeciwu wobec zła jest na nie przyzwoleniem wołają do nas protestujący – do rodziców i do uczniów, do nauczycieli i do dyrektorów szkół, do twórców programów i podręczników szkolnych. Razem musimy ocalić rzetelne nauczanie i dobre wychowanie w polskich szkołach i przywrócić suwerenność oświaty, wolną od obcych i często wrogich Polsce wpływów

- stwierdziła organizacja w liście poparcia.

Przywołała w nim słynne słowa świętego Jana Pawła II z 1987r. skierowane do młodzieży na Westerplatte:

Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje „Westerplatte”. Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można „zdezerterować”. Wreszcie — jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba „utrzymać” i „obronić”, tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie. Tak, obronić — dla siebie i dla innych. 

Stanowisko MEN

MEN przedstawia cele reformy inaczej. W oficjalnych kierunkach polityki oświatowej na rok 2026/2027 wskazuje m.in. na kształtowanie postaw patriotycznych, obywatelskich i prospołecznych, a także rozwój edukacji zdrowotnej i bezpieczeństwa cyfrowego.

Kim jest Jan Karandziej?

Jan Karandziej, ur. w 1955 r., był działaczem Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża i od maja 1980 r. członkiem ich Komitetu Założycielskiego. Uczestniczył w strajkach i działalności opozycyjnej w PRL, po wprowadzeniu stanu wojennego został internowany. IPN wymienia go wśród działaczy odznaczonych Krzyżem Wolności i Solidarności.

Kim jest Stanisław Oroń?

Stanisław Oroń, ur. w 1957 r. w Nałęczowie, uczestniczył w strajkach kolejarzy w Lublinie w lipcu 1980 r., a następnie działał w strukturach NSZZ „Solidarność”. Po wprowadzeniu stanu wojennego kolportował podziemne wydawnictwa i uczestniczył w działalności opozycyjnej. W ramach represji w 1984 r. został zwolniony z pracy w PKP. Obecnie działa w organizacjach zrzeszających emerytowanych kolejarzy „Solidarności” oraz osoby represjonowane w stanie wojennym.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.09.2026 20:27
Źródło: Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły