„Projekt drogi wodnej E40 nie jest zagrożeniem dla przyrody. Jest natomiast śmiertelnym zagrożeniem dla portów Niemiec, Holandii i Belgii”

E40 ma być wodną drogą łączącą Bałtyk z Morzem Czarnym. Aktywiści zrzeszeni w Ogólnopolskim Towarzystwie Ochrony Ptaków, Koalicji Ratujmy Rzeki oraz Koalicji Ratujmy Polesie opracowali, a następnie opublikowali raport o stratach oraz szkodach przyrodniczych w związku z planowaną inwestycją.
Jak czytamy w artykule, jej wybudowanie może zniszczyć ponad 55 tys. km kw. cennych przyrodniczo terenów w trzech krajach. Może także zagrażać 15 chronionym gatunkom roślin i zwierząt.
- Na przykład w Polsce tylko 66,5 km Dolnej Wisły (55 km Zbiornika Włocławskiego i 11,5 km Martwej Wisły) spełnia obecnie wymagania międzynarodowych standardów technicznych dla transportu towarowego - przekazali aktywiści.
Apel do rządu o rezygnację z projektu
- Aby uczynić E40 w pełni żeglowną drogą wodną IV klasy (wymóg dla międzynarodowej drogi wodnej), potrzebna byłaby szeroko zakrojona budowa infrastruktury hydrotechnicznej, w tym 12-15 zapór na Wiśle, około 160 km nowego kanału z siedmioma śluzami łączącego Dęblin z Brześciem, 5-6 zapór w Białorusi oraz szeroko zakrojone prace pogłębiarskie i regulacja rzek w Białorusi, w tym w Strefie Wykluczenia w Czarnobylu. Prace o takim zakresie sprawiłyby, że byłoby to jedno z najbardziej skomplikowanych i kosztownych przedsięwzięć budowlanych na świecie - dodają.
- Inwestycja jest nieopłacalna od strony ekonomicznej oraz spowoduje emisję CO2 w związku ze zmianą warunków wodnych na siedliskach podmokłych - przekonują.
Zdaniem aktywistów zniszczenia byłyby potężne. Zbudowanie drogi wodnej wiązałoby się bowiem z niebezpieczeństwem dla przetrwania wielu gatunków ptaków.
Tymczasem polski dziennikarz i korespondent TVP w Niemczech Cezary Gmyz opublikował komentarz do artykułu na Twitterze. Zauważył, że jego autorzy nie dostrzegają o wiele większego niebezpieczeństwa.
"Projekt drogi wodnej E40 nie jest żadnym zagrożeniem dla przyrody. Jest natomiast śmiertelnym zagrożeniem dla portów Niemiec, Holandii i Belgii. Po prostu towary z Azji nie będą musiały już opływać całej Europy tylko dotrą do Gdańska najkrótsza drogą" - napisał Gmyz.
Projekt drogi wodnej E40 nie jest żadnym zagrożeniem dla przyrody. Jest natomiast śmiertelnym zagrożeniem dla portów Niemiec, Holandii i Belgii. Po prostu towary z Azji nie będą musiały już opływać całej Europy tylko dotrą do Gdańska najkrótsza drogą https://t.co/zpGKmEOJSz
— Cezary "Trotyl" Gmyz (@cezarygmyz) September 27, 2022
Komentarze
Bałtyk coraz mniej bezpieczny

Sztorm uderzy w polskie wybrzeże. Ostrzeżenia dla mieszkańców i turystów

Rosyjski samolot nad Bałtykiem. Jest komunikat MON

Polskie myśliwce przechwyciły rosyjski samolot. Akcja nad Bałtykiem

