Prof. Sadurski: "Goszczenie kogoś, kto jest politycznym trupem, nie może być splendorem"

- Jego wizytę w Polsce porównałby do wizyty, którą odbył jako prezydent do Arabii Saudyjskiej. Pojechał tam ogrzać się w cieple podziwu i adoracji, których odmówił mu świat demokratyczny. -powiedział w rozmowie z "Newsweekiem" politolog, prof. Wojciech Sadurski.
- dodaje politolog, który porównuje Donalda Trumpa do Jarosława Kaczyńskiego. Jego zdaniem obydwaj budują swoją pozycję na emocjach negatywnych.- Goszczenie kogoś, kto jest politycznym trupem, nie może być splendorem. Donald Trump we własnym kraju jest traktowany jak parias niegodny pozycji prezydenta
- mówi.- Obaj mogą sobie na to pozwolić, bo wiedzą, że nienawiść do ich politycznych oponentów jest wśród ich wyborców silniejsza niż niechęć ze strony reszty
W jego ocenie nie można porównywać poprzednich władz polskich do rządu PiS, bo dziś mamy do czynienia z rządem konsekwentnie nieliberalnym.
- uważa politolog.- Teraz mamy do czynienia z podważaniem samej idei demokracji liberalnej. Prawa tych, których nie lubimy i nie cenimy, nie muszą być respektowane. Lansowana dziś teza mówi, że państwo demokratyczne to takie, które wyraża tożsamość większości, a ta jest katolicka i nacjonalistyczna.
/ Źródło: "Newsweek"

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 04.07.2017 13:46
Komentarze
Enea wydała komunikat dla klientów. Chodzi o rachunki za prąd
06.11.2026 08:41
Wkrótce zawyją syreny. Alert RCB dla mieszkańców dwóch województw
06.11.2026 08:04
Groźny wirus dotarł już do Polski. Lekarze biją na alarm
06.11.2026 07:51
Są wyniki nowego sondażu po aferze wokół Trybunału Konstytucyjnego
06.11.2026 07:22
„Umówiliśmy się na SMS”. Tusk czeka na wiadomość od prezydenta
05.11.2026 22:46

Komentarzy: 2
Donald Tusk liczy, że jeszcze w tym tygodniu spotka się z prezydentem Karolem Nawrockim, aby porozmawiać o narastającym konflikcie wokół Trybunału Konstytucyjnego. Premier przyznał jednak, że wciąż czeka na wiadomość od głowy państwa. Jak wyjaśnił dziennikarzom, obaj politycy mieli umówić się na kontakt SMS-owy.
Czytaj więcej




