Szukaj
Konto

"Umówiliśmy się na SMS”. Tusk czeka na wiadomość od prezydenta

donald tusk po posiedzeniu rbn
Źródło: pap | Autor: Albert Zawada | Licencja: umowa licencyjna | Donald Tusk
Donald Tusk liczy, że jeszcze w tym tygodniu spotka się z prezydentem Karolem Nawrockim, aby porozmawiać o narastającym konflikcie wokół Trybunału Konstytucyjnego. Premier przyznał jednak, że wciąż czeka na wiadomość od głowy państwa. Jak wyjaśnił dziennikarzom, obaj politycy mieli umówić się na kontakt SMS-owy.
Co musisz wiedzieć:
  • Donald Tusk ma nadzieję na spotkanie z prezydentem jeszcze w tym tygodniu.

  • Premier twierdzi, że czeka na SMS od Karola Nawrockiego.

  • Tematem rozmowy ma być kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego.

Tusk czeka na SMS od prezydenta. „Tak się umówiliśmy”

Premier Donald Tusk został w czwartek wieczorem zapytany przez dziennikarzy w Sejmie, czy do zapowiadanego spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim dojdzie jeszcze w tym tygodniu. „Mam nadzieję” - odpowiedział szef rządu. Następnie wyjaśnił, że oczekuje na wiadomość od prezydenta, który - według relacji premiera - miał zadeklarować, że wystąpi z zaproszeniem. „Czekam na informację. Tak się umówiliśmy, na sms-a od prezydenta, bo to on się zadeklarował, że będzie zapraszał” - powiedział Donald Tusk.

Pomysł bezpośredniego spotkania pojawił się po wtorkowym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Premier poinformował wówczas, że zaproponował Karolowi Nawrockiemu rozmowę w cztery oczy, której celem miałoby być znalezienie sposobu na trwałe obniżenie napięcia politycznego w kraju. Podczas jawnej części posiedzenia RBN prezydent Karol Nawrocki ocenił, że wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego doprowadziły do poważnego kryzysu konstytucyjnego.

 

Kancelaria Prezydenta zapowiada informacje o spotkaniu

Do kwestii planowanej rozmowy odniósł się wcześniej szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. W środę zapowiedział, że szczegóły ewentualnego spotkania zostaną przedstawione po powrocie Karola Nawrockiego ze Słowacji. Prezydent uczestniczył w czwartek w spotkaniu przywódców państw Grupy Wyszehradzkiej w Trenczynie. Na razie nie podano terminu rozmowy prezydenta z premierem. Obaj politycy prezentują odmienne stanowiska w sprawie wydarzeń, do których doszło w ostatnich dniach w Trybunale Konstytucyjnym.

Kryzys wokół TK. Prezydent przerwał zagraniczną podróż

Konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego gwałtownie zaostrzył się pod koniec października. Grupa osób wybranych przez obecny Sejm na stanowiska sędziów TK poinformowała wówczas, że Anna Korwin-Piotrowska przejęła kierowanie pracami Trybunału i wydała zarządzenia dotyczące przerwy w wykonywaniu czynności przez prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Decyzje te zostały zakwestionowane przez dotychczasowe kierownictwo TK oraz prezydenta Karola Nawrockiego.

W związku z sytuacją głowa państwa przerwała podróż do Senegalu i wróciła do Warszawy. Po spotkaniu z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim prezydent udał się do siedziby Trybunału Konstytucyjnego. W mediach pojawiły się nagrania przedstawiające wejście Karola Nawrockiego do budynku TK oraz spór między przedstawicielami prezydenta a osobami wybranymi przez Sejm na sędziów Trybunału. Obie strony przedstawiły odmienne relacje dotyczące przebiegu wydarzeń.

W sobotę nad ranem prezydent wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że „doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa”. Z kolei Donald Tusk w sobotnim orędziu bronił działań osób wybranych przez Sejm. Zarzucił prezydentowi nieodebranie ślubowań od części z nich, a prezesowi Bogdanowi Święczkowskiemu uniemożliwianie im podjęcia obowiązków. Według premiera osoby te zostały zaatakowane, gdy postanowiły rozpocząć pracę w Trybunale.

Sporne zgromadzenie w TK. Kancelaria Prezydenta zapowiada zawiadomienie

Kolejną odsłoną konfliktu było zwołane przez Annę Korwin-Piotrowską tzw. Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK. Wzięło w nim udział osiem osób wybranych przez Sejm obecnej kadencji, w tym pięcioro, od których prezydent Karol Nawrocki nie odebrał ślubowań. Uczestnicy zgromadzenia uznali, że liczba obecnych spełnia wymagane kworum. Przyjęli również między innymi "plan budżetowy" Trybunału na kolejny rok. Kancelaria Prezydenta zakwestionowała legalność tych działań, określając zgromadzenie mianem „wydarzenia”, i zapowiedziała skierowanie zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.

Zbigniew Bogucki wskazywał, że Zgromadzenie Ogólne może zwołać wyłącznie prezes TK, a podczas wtorkowego posiedzenia nie było wymaganego kworum.

PSL proponuje reset Trybunału. Spór trwa

W czwartek do dyskusji o przyszłości Trybunału włączył się wicepremier i lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, który przedstawił propozycję zmiany konstytucji. Plan ludowców zakłada wygaszenie kadencji obecnych sędziów TK i jednorazowy wybór nowego, 15-osobowego składu przez Zgromadzenie Narodowe większością trzech piątych głosów. Kandydatury miałyby wymagać wcześniejszej zgody prezydenta, a nowi sędziowie byliby powoływani na kadencje trwające trzy, sześć i dziewięć lat. Do formalnego wniesienia projektu zmiany konstytucji niezbędne jest zebranie podpisów co najmniej 92 posłów.

Tymczasem Krajowa Rada Sądownictwa przyjęła w czwartek uchwałę, w której pozytywnie oceniła informację o wznowieniu działalności TK z udziałem osób wybranych od kwietnia 2026 roku. Zaapelowała również o pilne rozpoznanie zalegających spraw. 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.11.2026 22:46
Źródło: pap