Szukaj
Konto

Prezydent Iranu oskarża Trumpa, Izrael i Europę o „podsycanie napięcia”

31.01.2026 13:24
Masud Pezeszkian
Źródło: Wikipedia - Khamenei.ir / CC BY-SA 4.0
Komentarzy: 0
Irański prezydent Masud Pezeszkian zarzucił w sobotę przywódcom Stanów Zjednoczonych, Izraela i państw europejskich wykorzystywanie problemów gospodarczych Iranu, wzniecanie niepokojów społecznych i dostarczanie ludności środków do „rozbijania narodu” podczas ostatnich protestów.
Co musisz wiedzieć
  • Prezydent Iranu Masud Pezeszkian oskarżył USA, Izrael i państwa europejskie o podsycanie napięć oraz wykorzystywanie kryzysu gospodarczego Iranu do destabilizacji kraju.
  • Według władz w Teheranie zagraniczni przywódcy mieli inspirować protesty, pogłębiać podziały społeczne i dostarczać środki służące eskalacji niepokojów.
  • Protesty, które wybuchły pod koniec grudnia na tle gospodarczym, szybko przybrały charakter antyrządowy i są brutalnie tłumione, a liczba ofiar może wynosić nawet dziesiątki tysięcy.
  • Donald Trump otwarcie poparł demonstrantów i groził interwencją zbrojną, a UE uznała irańską Gwardię Rewolucyjną za organizację terrorystyczną.

 

Prezydent Iranu oskarża

Pezeszkian oświadczył, że przywódcy wymienionych krajów "prowokują, tworzą podziały i dostarczają środki, wciągając niektórych niewinnych ludzi do tego ruchu".

Według Pezeszkiana Trump, premier Izraela Benjamin Netanjahu i przywódcy europejscy "wyprowadzili ich na ulice i chcieli (…) rozerwać ten kraj, zasiać konflikt i nienawiść wśród ludzi oraz tworzyć podziały".

Dowódca armii irańskiej gen. Amir Hatami zaznaczył w sobotę, że technologii nuklearnej, którą zdobył Iran, nie można "wyeliminować, nawet jeśli naukowcy i synowie narodu zginą jako męczennicy".

Krwawe protesty w Iranie

W ostatnich dniach grudnia w Iranie wybuchły protesty wywołane kryzysem gospodarczym, brutalnie tłumione przez władze. Po krótkim czasie demonstracje nabrały antyrządowego charakteru.

Według grupy praw człowieka HRANA z siedzibą w USA, zginęły dotąd co najmniej 6563 osoby, w tym 6170 protestujących i 214 funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa. Inne źródła mówią nawet o 36,5 tys. ofiar śmiertelnych. Z kolei szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi powiedział stacji CNN Turk, że śmierć poniosło 3100 osób, w tym 2 tys. funkcjonariuszy.

Reakcja Donalda Trumpa i UE

Prezydent USA Donald Trump poparł demonstrantów i oznajmił, że jego kraj jest gotów podjąć działania, jeśli Iran nie przestanie zabijać protestujących i nie zrezygnuje ze swego programu nuklearnego. Irańska Gwardia Rewolucyjna (Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej) została w czwartek uznana przez ministrów spraw zagranicznych państw UE za organizację terrorystyczną.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 31.01.2026 13:24
Źródło: PAP / opracowanie własne