Prezydent Andrzej Duda: wielu niezłomnych żołnierzy czeka na to, byśmy ich odnaleźli. To nasz obowiązek

Nadszedł moment historyczny: dzisiaj kończą się tragiczne dzieje powązkowskiej "Łączki", które trwały ponad 70 lat. Oto ostatnie szczątki ofiar terroru komunistycznego, pochowane tutaj pod osłoną nocy w bezimiennych dołach śmierci, zostają wyprowadzone z kwater "Ł" i "Ł II" Cmentarza Wojskowego
- napisał Andrzej Duda.
Blisko dwa lata temu, podczas uroczystego pogrzebu ofiar ekshumowanych w kwaterze "Ł", wyraziłem ufność, że prace "zostaną dokończone, a wszyscy odnalezieni - zidentyfikowani i godnie pochowani". Ogromnie się cieszę, że te słowa właśnie się wypełniają. Zarazem mam świadomość, jak wiele zadań jeszcze przed nami. Szczątki, które dziś opuszczają "Łączkę", trzeba dokładnie zbadać i ustalić tożsamość zmarłych. Wielkiego wysiłku wymagają również dalsze poszukiwania w innych miejscach kaźni oraz zbiorowego grzebania zamordowanych - i w stolicy, i wielu innych miastach w całym kraju
Bardzo wielu niezłomnych żołnierzy drugiej konspiracji nadal czeka na to, byśmy ich odnaleźli. Jestem przekonany, że na nas spoczywa obowiązek patriotyczny, chrześcijański i ludzki, by dołożyć wszelkich starań dla dopełnienia tej ostatniej powinności wobec naszych narodowych bohaterów. I jako Prezydent Rzeczypospolitej chcę dzisiaj Państwa zapewnić o moim poparciu dla tego dzieła
- podkreślił Andrzej Duda w swoim liście.
Szczątki ofiar zbrodni komunistycznych, które w poniedziałek uroczyście odprowadzono na miejsce tymczasowego spoczynku, zostały odnalezione przez Biuro Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej podczas ostatniego etapu prac ekshumacyjnych prowadzonych w kwaterze "Ł" i "Ł II" Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie.
źródło: prezydent.pl

Komentarze
Bauman wzorem NKWD

Tadeusz Płużański: Alejka katów Mokotowa
Kogo boli Jolanta Brzeska

Tadeusz Płużański: Wyklęci przez komunę Żołnierze Niezłomni



