Szukaj
Konto

Poruszające przemówienie prezydenta w Radrużu. "Nie mylmy pojednania z amnezją"

Karol Nawrocki w Radrużu przemawia
Źródło: pap | Autor: Darek Delmanowicz | Licencja: umowa licencyjna | Karol Nawrocki
Mówienie, że ukraińska powstańcza armia walczyła z Moskalami i dlatego trzeba przywoływać czerwono-czarne barwy, przywołuje inne wyzwanie logiczne. Czy Europa, świat, Polacy, Ukraińcy są gotowi dzisiaj powiedzieć, że Adolf Hitler był dobrym przywódcą i człowiekiem, bo walczył ze złym Stalinem? Albo Józef Stalin, czy był dobrym przywódcą, bo walczył z Adolfem Hitlerem? Chcemy mówić tak, tak, nie, nie. Zło jest złem. Niemiecki narodowy socjalizm był złem. Sowiecki komunizm był złem. Ukraiński nacjonalizm był złem - mówił Karol Nawrocki podczas uroczystości w Radrużu.
Co musisz wiedzieć:
  • Prezydent oddał hołd ofiarom OUN-UPA.
  • Zaapelował o prawdę i pamięć historyczną.
  • Padły mocne słowa o banderowskiej ideologii i jej symbolach.

Pamięć o ofiarach ludobójstwa wołyńskiego jest fundamentem budowania przyszłości - mówił prezydent Karol Nawrocki podczas uroczystości w Radrużu. W swoim wystąpieniu podkreślił, że pojednanie nie może oznaczać zapomnienia, a historia nie może być fałszowana.

 

"Nie zgadzamy się zapomnieć o 120 tysiącach Polaków"

Karol Nawrocki rozpoczął wystąpienie od podziękowań rodzinom ofiar i wszystkim, którzy pielęgnują pamięć o pomordowanych. Przywołując słowa Zbigniewa Herberta, przypomniał, że "niewiedza o zaginionych podważa realność świata", podkreślając, że właśnie dlatego pamięć o ofiarach musi trwać.

Nie zgadzamy się na to, aby zapomnieć o 120 tysiącach Polaków, cywilów, kobiet, dzieci, pomordowanych w brutalny sposób przez ukraińskich nacjonalistów. Ta wiedza, ta prawda i ta pamięć jest po to, abyśmy mogli myśleć także o naszej przyszłości

- powiedział prezydent.

Prezydent zaznaczył, że pamięć o ludobójstwie wołyńskim służy nie tylko oddaniu czci ofiarom, ale również wyciągnięciu wniosków na przyszłość.

 

Wspomniał ofiary z Radruża

Karol Nawrocki przypomniał także o zbrodniach dokonanych na ziemi lubaczowskiej i w Radrużu. Mówił o rodzinach Romaników, Jacków, Rybów i Zelików oraz o brutalności, z jaką mordowano całe rodziny. Podkreślał, że cierpienie rodzin sprzed ponad 80 lat nie różni się od cierpienia współczesnych ofiar wojny.

Śmierć czternastoletniej Jadwigi Romanik (...), gdy mordowali ją Ukraińscy nacjonaliści, jest tą samą śmiercią, której dziś doświadczają czternastoletni Ukraińcy z rąk bandytów Federacji Rosyjskiej 

- podkreślił.

 

"Co się stało, że sąsiad mordował sąsiada?"

Prezydent postawił pytanie o źródła zbrodni wołyńskiej. Przypomniał, że przed wojną Polacy i Ukraińcy żyli obok siebie jako obywatele II Rzeczypospolitej, a ponad 100 tys. obywateli polskich pochodzenia ukraińskiego służyło w Wojsku Polskim podczas kampanii 1939 roku. Jak podkreślił, odpowiedzią na pytanie o przyczyny zbrodni była ideologia OUN i UPA.

Karol Nawrocki przypomniał, że banderowski nacjonalizm wyrósł na założeniach zakładających przemoc i czystki etniczne, a później znalazł inspirację w niemieckim narodowym socjalizmie.

 

Mocne słowa o czerwono-czarnej fladze

Jednym z najmocniejszych fragmentów przemówienia były słowa dotyczące symboliki OUN-UPA.

Jest ideologia nacjonalistyczna, antyludzka i jest nauczyciel w postaci niemieckiego nazizmu. To doprowadziło do strasznego ludobójstwa wołyńskiego. I zamknęło się także w pewnej symbolice czerwono-czarnej flagi, która także nawiązywała swoją symboliką, estetyką do tego, co Niemcy nazywali ziemia i krew

 - przypomniał prezydent

Czerwień i czerń pod tą czerwono-czarną flagą, której nie chcemy widzieć w Polsce. I zrobię wszystko, żeby nie było jej w Polsce, wierzę, że polski parlament przyjmie ustawę

- dodał.

Prezydent ocenił, że symbolika ta nawiązuje do nazistowskiej ideologii "Blut und Boden" i nie ma dla niej miejsca ani w Polsce, ani we współczesnej Europie. Jednocześnie przypomniał, że ofiarami ukraińskich nacjonalistów byli również Ukraińcy, którzy ratowali swoich polskich sąsiadów.

Chcę też przypomnieć, że ukraińscy nacjonaliści mordowali także Ukraińców, tych sprawiedliwych (...) tych, u których wygrywało człowieczeństwo, a nie ideologia. Tak, tych, którzy mówili, że "muszę pomóc swojemu sąsiadowi, muszę wyciągnąć rękę. Nie chcę, żeby wbijano w jego plecy widły, a jego dziecku rozbijano siekierą głowę". Byli tacy Ukraińcy i to oni powinni znaleźć się w Narodowym Panteonie w Kijowie. To ich mordowali upowcy, to pod czerwono-czarną flagą zabijano też sprawiedliwych Ukraińców

 - pokreślił Karol Nawrocki.

 

"Fałszywa historia tworzy fałszywą politykę"

W końcowej części wystąpienia Karol Nawrocki podkreślił znaczenie prawdy historycznej dla współczesnej polityki.

Historia jest laboratorium polityki. Fałszywa historia tworzy fałszywą politykę

 - mówił i zaznaczył, że nie oskarża całego narodu ukraińskiego, lecz banderowską ideologię i tych, którzy dziś odwołują się do jej symboli.

 

"Nie mylmy pojednania z amnezją"

Na zakończenie prezydent zaapelował, by budować przyszłość na fundamencie prawdy i pamięci.

Nie mylmy nigdy pojednania z amnezją, pojednania z zapomnieniem. Potrzebujemy dzisiaj prawdy, pamięci dla lepszej przyszłości w XXI wieku. Bez ludobójców i bez ludobójczych symboli

- zaznaczył prezydent.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 11.07.2026 14:40
Źródło: tysol