Przez dwa lata ponad 6 mln zł na komisję ds. Pegasusa . Najwięcej dla doradców

-
Komisja ds. Pegasusa kosztowała już ponad 6 mln zł.
-
Największe wydatki dotyczyły doradców i asystentów posłów.
-
Po ponad dwóch latach prac komisja przyjęła raport końcowy.
Ponad 6 mln zł na komisję ds. Pegasusa. Rachunek może wzrosnąć
Sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa rozpoczęła działalność 26 stycznia 2024 roku. Jej zadaniem było zbadanie legalności, prawidłowości i celowości czynności operacyjno-rozpoznawczych prowadzonych między innymi z wykorzystaniem izraelskiego oprogramowania szpiegowskiego. Po ponad dwóch latach funkcjonowania komisji poznaliśmy koszty jej działalności. Jak ustalił „Fakt”, powołując się na informacje otrzymane z Kancelarii Sejmu, do 31 sierpnia 2026 roku wydatki wyniosły dokładnie 6 044 880,71 zł.
Nie jest to jednak ostateczna kwota. Kancelaria Sejmu zastrzegła, że część rachunków nie została jeszcze uwzględniona. „Z uwagi na fakt, że do Kancelarii Sejmu nie dotarły jeszcze wszystkie rozliczenia za wskazany okres, kwota ta może ulec zmianie” – przekazali urzędnicy w odpowiedzi dla „Faktu”.
Miliony dla doradców i asystentów. Na co wydano pieniądze?
Z danych Kancelarii Sejmu wynika, że zdecydowanie największą część kosztów działalności komisji stanowiły wynagrodzenia osób wspierających jej prace. Na stałe doradztwo przeznaczono 3 576 945,90 zł, natomiast wynagrodzenia asystentów posłów zasiadających w komisji pochłonęły kolejne 1 931 451,90 zł.
Znaczne środki wydano również na podróże stałych doradców, których koszt wyniósł 391 488,89 zł. Z kolei przygotowywanie zredagowanych stylistycznie pełnych zapisów posiedzeń kosztowało 128 745 zł. Pozostałe wydatki obejmowały podróże asystentów posłów – 7951,39 zł, zwrot kosztów podróży świadków – 6871,83 zł, oraz wynagrodzenia za konsultacje ustne podczas posiedzeń komisji – 1425,80 zł. Oznacza to, że same wynagrodzenia stałych doradców i asystentów poselskich przekroczyły 5,5 mln zł. To zdecydowana większość dotychczasowych wydatków komisji.
Komisja przedstawiła raport. Takie zarzuty formułuje wobec poprzedniej władzy
12 października komisja kierowana przez Magdalenę Srokę przedstawiła projekt raportu podsumowującego swoje prace. Dokument zawiera szereg zarzutów dotyczących zakupu i wykorzystywania systemu Pegasus w okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości. Przewodnicząca komisji przekonywała, że raport pokazuje, „jak władza publiczna w Polsce sięgnęła po narzędzie ingerujące w nasze prawa obywatelskie”.
Według ustaleń przedstawionych przez komisję system Pegasus miał funkcjonować bez wymaganej akredytacji bezpieczeństwa teleinformatycznego, a polskie instytucje nie sprawowały nad nim pełnej kontroli. W raporcie wskazano również, że część infrastruktury pozostawała w rękach izraelskiej firmy NSO Group, a dane pozyskiwane z telefonów miały być przekazywane za granicę. Są to jednak ustalenia i oceny przedstawione przez komisję śledczą, a nie prawomocne rozstrzygnięcia sądowe.
Dziesięć zawiadomień do prokuratury. Na liście Ziobro, Kamiński i Wąsik
Efektem ponad dwóch lat działalności komisji było również przygotowanie dziesięciu zawiadomień do prokuratury dotyczących jedenastu osób. Wśród wymienionych znaleźli się Zbigniew Ziobro, Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik, Michał Woś, Ernest Bejda, Grzegorz Ocieczek, Piotr Pogonowski, Maciej Materka, Teresa Rutkowska-Szmydyńska, Mikołaj Pawlak oraz Maciej Szpanowski. Komisja zajęła się również kosztami zakupu i eksploatacji systemu Pegasus. Według przedstawionych przez nią informacji samo nabycie oprogramowania kosztowało 33,4 mln zł, z czego ponad 8 mln zł miało trafić do firmy pośredniczącej.
„Łączny rachunek zakupu i utrzymania, administrowania i przedłużania licencji (…) jest zdecydowanie wyższy” – zaznaczyła Magdalena Sroka. Komisja utrzymuje ponadto, że sędziowie wydający zgody na stosowanie kontroli operacyjnej nie mieli pełnej wiedzy o możliwościach systemu Pegasus. W raporcie znalazła się również ocena, że „państwo zostało w tej sprawie potraktowane jak prywatny folwark, a prawo jako przeszkoda, którą trzeba obejść”.
131 posiedzeń komisji. Raport końcowy przyjęty bez poprawek
Ostatnie, 131. posiedzenie komisji odbyło się 21 października 2026 roku. Jej członkowie głosowali wówczas nad przyjęciem raportu końcowego. Jak poinformowała przewodnicząca Magdalena Sroka, do wcześniej zaprezentowanego dokumentu nie zgłoszono żadnych poprawek. Tym samym po ponad dwóch latach prac komisja zakończyła etap przygotowywania raportu, przedstawiając swoje ustalenia i kierując zawiadomienia do prokuratury.
Pozostaje natomiast kwestia ostatecznych kosztów jej funkcjonowania. Według danych Kancelarii Sejmu dotychczasowy rachunek przekroczył 6 mln zł, ale z uwagi na brak części rozliczeń może jeszcze wzrosnąć.
Komentarze
Prezes PiS: Oczom nie mogłem uwierzyć, gdy go zobaczyłem w sędziowskiej todze

Rokita o "aferze" wokół córki Tuska: "Jak dzwonisz do szefa mafii, to nie dziw się, że cię podsłuchują"

Koniec produkcji sodowej w Janikowie. "Nierówna konkurencja ze strony tureckich producentów"
Katarzyna Tusk-Cudna komentuje sprawę Pegasusa

Prokuratura zaprzecza, by użyto Pegasusa wobec żony i córki Tuska









