Szukaj
Konto

Polski europoseł bez ogródek: Europarlament musi zostać zlikwidowany

Sala plenarna Parlamentu Europejskiego
Źródło: Flickr / European Parliament / CC BY 2.0
Europoseł z ramienia PiS Ryszard Legutko stwierdził, że Parlament Europejski bardziej angażuje się w oskarżanie Polski i Węgier o łamanie praworządności niż kwestię wojny na Ukrainie. Dlatego polityk podał w wątpliwość sens istnienia Europarlamentu.

Na początku maja Europarlament przyjął rezolucję, w której wzywa Radę Europejską oraz Komisję Europejską do dalszego naciskania na Polskę i Węgry w związku z rzekomym "pogorszeniem się wartości UE w tych państwach". Europarlament żąda zablokowania dla Polski i Węgier pieniędzy z Funduszu Odbudowy. Bez nich Rzeczpospolita nie będzie w stanie zrealizować Krajowego Planu Odbudowy. Politycy unijni żądają od Polski likwidacji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Wśród europosłów z Polski, którzy poparli wymierzoną w Polskę rezolucję, znaleźli się Danuta Hübner z PO, eurodeputowani Lewicy: Leszek Miller, Marek Belka, Robert Biedroń i Łukasz Kohut. "Za" głosowały również znana z kontrowersyjnych poglądów Sylwia Spurek i Róża Gräfin von Thun und Hohenstein.

Eurodeputowany: Patologią jest brak odpowiedzialności unijnych polityków przed obywatelami, za których decydują

Całą sprawę w wywiadzie dla portalu niezależna.pl omówił prof. Ryszard Legutko. Wskazał, że Europarlament de facto przed nikim nie jest odpowiedzialny.

- Dlatego europosłowie mogą szaleć. Jeżeli mamy około siedmiuset posłów, a mniej więcej pięćdziesięciu pochodzi z Polski, to łatwo obliczyć, że sześciuset pięćdziesięciu posłów wypowiada się o naszym społeczeństwie bez żadnej odpowiedzialności przed tym społeczeństwem

- krytykował eurodeputowany

Zaznaczył, że idea parlamentaryzmu polega na wybieraniu przedstawicieli, którzy odpowiadają przed narodem. Określił również działania wskazanych europosłów z Polski kontynuowaniem działań targowiczan.

- Ileś tam set ludzi z różnych krajów może sobie cokolwiek mówić o Polsce zupełnie nieodpowiedzialnie. Domagać się czegokolwiek. "Hulaj dusza". Wszystko można zrobić i powiedzieć

- zauważył profesor.

Jak wyleczyć tę chorobę?

Polityk wskazał prostą receptę na rozwiązanie powyższych problemów - likwidację unijnego parlamentu.

- Parlament może istnieć w państwie. Unia nie jest państwem, więc nie może istnieć parlament

- przekonywał europoseł.

CZYTAJ TEŻ: Doda wyda na Marylę Rodowicz dziesiątki tysięcy złotych? Zaskakujący pomysł piosenkarki

CZYTAJ TEŻ: Skandal w Niemczech: Lufthansa odmówiła lotu Żydom. Teraz przeprasza

Wyliczył też strukturalne patologie istniejące w systemie administracyjnym Unii Europejskiej. Wskazał takie bolączki jak samowola unijnych urzędników wynikająca z braku odpowiedzialności przed obywatelami oraz zdominowanie UE przez polityków lewicy.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 11.05.2022 12:15
Źródło: Niezalezna.pl/fpg24.pl