Polowanie zamiast rządzenia

- Rząd Donalda Tuska bije rekordy niepopularności
- Administracja szefa Koalicji Obywatelskiej ratuje się przy pomocy tzw. "rozliczeń"
- Ostatnio na ich celowniku znalazł się Zbigniew Ziobro
Polowanie na Zbigniewa Ziobrę
Choć sytuacja polityczna wymaga poważnych działań, rozsądnego rządzenia, troski o budżet i zagrożenia jak Mercosur, rządzący z uporem powracają do młocki o "rozliczeniach" i "odpowiedzialności". Tymczasem wystarczy sięgnąć do kodeksu karnego wykonawczego, by wiedzieć, że tzw. Fundusz Sprawiedliwości nie był żadnym "widzimisię Ziobry", tylko państwowym funduszem celowym. Ale prawo w tej historii nie ma znaczenia. Liczy się polityczny efekt.
To samo dotyczy słów prokurator Anny Adamiak - rzecznik ministra Żurka - która stwierdziła, że "prokurator przyjął dostatecznie uzasadnione podejrzenie". Problem w tym, że kodeks postępowania karnego wymaga dużego prawdopodobieństwa, a nie "dostatecznego podejrzenia". Różnica między jednym a drugim jest taka jak między procesem a polowaniem. W tym drugim chodzi nie o dowody, ale o trofeum.
Pokaz siły i zemsta
Tymczasem prawdziwe dramaty dzieją się tam, gdzie państwo powinno stanąć po stronie skrzywdzonych. Przypadek kapitan Anny Michalskiej pokazuje, jak cienka jest dziś granica między deklaracjami a czynami. Gdy celebryta obraża funkcjonariuszkę Straży Granicznej, sąd uznaje, że to "wolność słowa", bo rzecznik "powinna mieć grubszą skórę". Gdy dziennikarz krytykuje władzę - pretekst do nagonki. Rząd ws. Michalskiej milczy, a prokuratura po cichu wycofuje się z roli oskarżyciela publicznego, słowem nie staje po stronie funkcjonariusza Straży Granicznej.
To wszystko dzieje się w tym samym państwie, w którym premier Donald Tusk tłumaczy aferę z działką CPK wpisem na X-ie, mijając się totalnie z faktami, a jego prokurator krajowy - Dariusz Korneluk - z rozbrajającą szczerością przyznaje, że zdejmowanie immunitetów posłom opozycji to żaden problem, bo przecież "nie chodzi o politykę".
Na pewno nie chodzi o rozsądek i trzeźwą głowę, tylko o coś prostszego - o pokaz siły i o zemstę. Bo łatwiej dziś w Polsce rozliczać niż rządzić. Łatwiej polować niż budować.
Zbigniew Bogucki: Plan B pana Żurka to plan bezprawia

Reforma szkolnictwa? Barbara Nowak: „Depolonizacja, deprawacja i debilizacja społeczeństwa polskiego”

"Rz": Lesko nie tylko bez porodówki. Nie będzie nawet tzw. pokoju narodzin


