Szukaj
Konto

Polityka.pl: "Ktoś wstrzymywał poszukiwania Falenty". Naczelnik Wydz.Poszuk.: "Czytam i oczom nie wierzę"

14.04.2019 20:09
Polityka.pl: "Ktoś wstrzymywał poszukiwania Falenty". Naczelnik Wydz.Poszuk.: "Czytam i oczom nie wierzę"
Źródło: pexels.com
Komentarzy: 0
Naczelnik Wydziału Poszukiwań w Poznaniu skomentował artykuł "Polityki" informujący o wstrzymywaniu poszukiwania Falenty.

Tu już nie ma wątpliwości: ktoś wstrzymywał poszukiwania Falenty

- brzmi tytuł artykułu na portalu "Polityki" autorstwa Grzegorza Rzeczkowskiego.

Polska policja, która potrafi inwigilować uczestników manifestacji, pilnować dzień i noc pomnika smoleńskiego, wykazała się zadziwiającą biernością, gdy Marek Falenta uciekał za granicę

- czytamy w treści.

Czytam i oczom nie wierzę. Myślałem, że ta sprawa związana z poszukiwaniem M.F. została zamknięta 5 kwietnia wraz z jego zatrzymaniem. Okazuje się jednak, iż temat wciąż żyje, a niektórzy dziennikarze mają chęć przy jej okazji zaistnieć

- napisał szef Wydziału Poszukiwań Policji Wielkopolskiej.

Zapewniam, że nikt nie wpływał na prowadzących poszukiwania by je spowalniać. Jestem jednym z policjantów, którzy uczestniczyli ściganiu i w zatrzymaniu M.F. Wcześniej ustaliliśmy gdzie był, i jak się ukrywał

- kontynuował.

Ale teraz parę słów odnośnie wyjątkowo słabego artykułu, którego jedynym celem jest próba zdyskredytowania @PolskaPolicja i naszych przełożonych. "Policja ma właściwy sobie rytm pracy" powiedział ktoś, w znanym filmie. Coś w tym jest...

- pisze oficer.

Jednak ponad wszelką miarę ten rytm, jaki by nie był, na końcu zawsze pokazuje naszą determinację i skuteczność. Tak też było i tym razem. Nie jest ważne, kiedy zdecydowano o naszym udziale w poszukiwaniach

- uznał.

Na koniec słowo na temat kosztów naszych działań. Ich wysokość nie pozwoliłaby dziś na zakup starego Poloneza, nawet w dobrym stanie. Może to panu redaktorowi się nie podobać ale dzięki inwestowaniu w @PolskaPolicja od lat nie musimy już nimi jeździć. Naczelnik wydz. Poszukiwań

- zakończył policjant.

Wystarczyło przed napisaniem tekstu zwyczajnie zapytać Zapewniamy, że nikt nie wpływał na prowadzących poszukiwania, aby je spowolnić! Wszystko było opisywane w mediach. Ci dziennikarze, którzy piszą teraz bzdury, wówczas wprowadzali w błąd opinię, że Falenta jest w Moskwie

- napisała Polska Policja do Bartłomieja Sienkiewicza, który skomentował artykuł "Polityki".


Co ciekawe, do rozmowy włączył dziennikarz GW, na którego powoływał się Grzegorz Rzeczkowski - Piotr Żytnicki.

adg

źródło: TT, polityka.pl

Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.04.2019 20:09