Polacy opracowali niezwykłe urządzenie. Może ratować życie w kosmosie

- Polscy naukowcy opracowali urządzenie do ratowania życia w kosmosie.
- System CMRS/ARS ma ułatwić prowadzenie resuscytacji w warunkach nieważkości.
- Urządzenie stabilizuje ratownika i poszkodowanego.
- Dzięki temu możliwe ma być skuteczniejsze wykonywanie ucisków klatki piersiowej.
- System może zostać wykorzystany podczas przyszłych misji na Księżyc i Marsa.
Polacy opracowali niezwykłe urządzenie. Może ratować życie w kosmosie
Projekt jest na etapie testów inżynieryjnych, a jego twórcy starają się o możliwość przeprowadzenia prób podczas lotów parabolicznych
- poinformował dr n. med. Arkadiusz Trzos z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Urządzenie rozwijane pod nazwami CMRS/ARS (Crew Medical Restraint System/ Atmed Restraint System) ma rozwiązać jeden z podstawowych problemów ratownictwa w kosmosie. Jak wyjaśnił PAP kierownik Zakładu Badań Symulatorowych, Szkolenia i Treningu Lotniczo-Lekarskiego Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej (WIML) płk rez. dr n. med. Krzysztof Kowalczuk, w warunkach mikrograwitacji ratownik wykonujący uciski klatki piersiowej odbija się od poszkodowanego, co utrudnia prowadzenie skutecznej resuscytacji.
- Prowadzenie skutecznego RKO jest krytycznie istotne dla długotrwałych lotów kosmicznych, ale w praktyce stanowi olbrzymie wyzwanie. Ze względu na nieważkość astronauta próbujący wykonać resuscytację odbija się od osoby, której chce udzielić pomocy. Konieczne jest więc szybkie i pewne zamocowanie poszkodowanego i ratownika do podłoża
- powiedział Kowalczuk.
System ma uchwyty umożliwiające stabilizację ratownika oraz pozwala na szybkie unieruchomienie poszkodowanego. Zapewnia też sztywne podparcie pleców, dzięki czemu możliwe jest wykonywanie ucisków klatki piersiowej z odpowiednią siłą i głębokością.
- Projekt CMRS/ARS został zaprojektowany jako odpowiedź na krytyczne wyzwania medycyny pola walki i medycyny ratunkowej w warunkach kosmicznych. Pierwotnym założeniem było zabezpieczenie medyczne długotrwałych misji orbitalnych oraz rozwijającego się sektora lotów komercyjnych i turystycznych na niskiej orbicie okołoziemskiej
- powiedział Trzos.
Jak dodał, rozwój technologii i właściwości stabilizacyjne systemu otworzyły możliwość jego wykorzystania również w misjach eksploracji głębokiego kosmosu, w tym w programach załogowych lotów na Księżyc i w kierunku Marsa. W takich warunkach szczególnie istotne jest bezpieczne unieruchomienie pacjenta w zmiennym środowisku grawitacyjnym.
Dotychczas powstało osiem wersji urządzenia
Kolejna ma zostać wykonana z włókna węglowego. W badaniu opisanym w materiałach konferencji naukowej w 2025 r. dziesięciu uczestników wykonywało uciski klatki piersiowej na symulatorze, a próby z wykorzystaniem ARS wykazały poprawę wybranych parametrów resuscytacji. Badanie przeprowadzono z użyciem wirówki treningowej, a nie podczas lotu kosmicznego.
- Założenia systemu oraz wyniki częściowych testów w warunkach symulujących mikrograwitację prezentowaliśmy na międzynarodowych konferencjach astronautycznych. Koncepcja spotkała się z dużym zainteresowaniem specjalistów z NASA
- powiedział Trzos.
Zaznaczył jednocześnie, że projekt nie wszedł dotąd w fazę oficjalnych, kontraktowych rozmów z agencjami rządowymi odpowiedzialnymi za medyczne zabezpieczenie misji kosmicznych.
Do Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) skierowano wniosek o przyznanie dostępu do platformy lotów parabolicznych, umożliwiających przeprowadzenie testów w warunkach zredukowanej grawitacji odpowiadającej warunkom księżycowym, wynoszącej 0,16 g. Celem jest sprawdzenie działania systemu w warunkach fizycznego braku lub ograniczenia ciążenia.
Projekt otrzymał początkowo wsparcie w postaci grantów celowych prorektora Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum oraz dotacji badawczych z budżetu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Obecnie prace badawczo-rozwojowe i budowa zaawansowanych prototypów są finansowane ze środków własnych twórcy oraz zaangażowanych partnerów prywatnych. Dotychczasowe nakłady wyniosły około 500 tys. zł – podał Trzos.
Przed dopuszczeniem do wykorzystania w kosmosie system będzie musiał przejść procedury certyfikacyjne obejmujące m.in. badania palności i odgazowywania materiałów, kompatybilności elektromagnetycznej oraz ergonomii w mikrograwitacji.
- W przypadku zapewnienia ciągłości finansowania, pomyślnego przejścia testów w locie parabolicznym i uzyskania wymaganych certyfikatów system może osiągnąć gotowość operacyjną w perspektywie najbliższych lat
- ocenił Trzos.
Pomoc w kolejnych misjach księżycowych
Według założeń zespołu w przyszłości rozwiązanie mogłoby zostać zintegrowane z systemami ratowniczymi Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) oraz rozważone do wykorzystania w kolejnych misjach księżycowych, w tym planowanych misjach Artemis IV i Artemis V. Wyniki badań nad prowadzeniem resuscytacji w warunkach mikrograwitacji przedstawiono podczas międzynarodowego kongresu medycyny lotniczej i kosmicznej ICAM 2026, który odbył się w dniach 1–3 października w Stambule. W pracach uczestniczą specjaliści związani z WIML oraz Collegium Medicum UJ.
Komentarze
NASA rozwija niezwykły projekt. Chodzi o księżyc Saturna

Wielkie widowisko na niebie. "Czerwony Księżyc" już pod koniec sierpnia

Już jutro wieczorem zaćmienie słońca. W Polsce tarcza będzie zasłonięta nawet w 88 proc.

Falcon 9 spadł na Księżyc. Koreańska sonda pokazała miejsce uderzenia
Duża planetoida przeleci blisko Ziemi. To rzadkie zbliżenie








