Szukaj
Konto

Pogłębianie Odry kontynuowane. Niemcy rozczarowani

09.02.2024 13:18
Odra
Źródło: Odra / fot. Grzegorz Kilian - Wikipedia CC BY-SA 3.0
Komentarzy: 0
Od lat trwają kontrowersje wokół pogłębienia Odry. Ekolodzy mają wiele obaw, a jako argument podają najczęściej ten z utratą siedlisk. Rząd PiS opowiadał się za inwestycją, która miałaby zapewnić ochronę przeciwpowodziową i żeglugę. Tymczasem ekolodzy mieli nadzieję, że nowa koalicja dostosuje się do nakazów sądu i zaniecha prac rozbudowy. Te wciąż jednak trwają, co powoduje falę niezadowolenia.

Komentarz w sprawie zostawił prezes Nabu Brandenburg Björn Ellner, który ma nadzieję, że nowy rząd zmieni "stary" kierunek. Podkreślił, że prace związane z ukończeniem odcinków budowy mimo wyroku sądu są "absurdem". Dodał, że planowane zamrożenie budowy jest krokiem w dobrą stronę, chociaż zupełnie niewystarczającym.

Niemcy są rozczarowani

Przewodniczący Nabu Brandenburgii nie ukrywał, że sprawy wciąż nie idą po myśli ekologów. Dodał, że nowy rząd w Polsce nie działa do końca z ich oczekiwaniami.

To nas rozczarowuje, ponieważ obiecaliśmy sobie więcej, kiedy nowy rząd doszedł do władzy

- mówił Björn Ellner.

Wcześniej było to całkowicie ignorowane. Teraz jest to sygnał we właściwym kierunku, ale w rzeczywistości niewystarczający. Wstrzymanie prac jest szczególnie ważne, ponieważ musimy przestrzegać prawa

- dodał prezes.

Pomimo niejasnej sytuacji wciąż ma nadzieję, że nowa koalicja rządząca podejmie właściwe działania na przyszłość.

Nowy polski rząd zapowiedział, że będzie postrzegał rzeki raczej jako ekosystem, a nie drogę wodną. Jeśli dotrzyma słowa, to mam nadzieję, że zostanie przeprowadzona nowa ocena i być może rozbudowa zostanie anulowana

- tłumaczył przewodniczący Nabu Brandenburgii.

Inwestycja na Odrze - kontekst

Inwestycja na Odrze, której celem ma być zwiększenie wykorzystania żeglugi śródlądowej, jest kością niezgody między Polską a Niemcami. Rząd Prawa i Sprawiedliwości podkreślał, że oprócz użeglowienia Odry chodzi także o zwiększenie ochrony przeciwpowodziowej. Niemcy od początku widzą jednak w polskiej inwestycji zagrożenie dla ekosystemu rzeki.

Od dawna trwały próby blokady inwestycji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie podjął decyzję ws. zatrzymania prac budowlanych po skargach Brandenburgii i niemieckich ekologów. Postanowienie nie było prawomocne, a wiceminister infrastruktury Marek Gróbarczyk zapowiadał odwołanie się od tej decyzji.

Dotychczasowe prace prowadzone były na mocy polsko-niemieckiej umowy międzyrządowej z 2015 roku.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Władimir Putin w wywiadzie z Tuckerem Carlsonem przedstawił zmanipulowaną historię Polski

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kolejne zwycięstwo Donalda Trumpa

Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.02.2024 13:18
Źródło: tysol.pl / rbb24.de