Szukaj
Konto

Po incydencie z gaśnicą. Braun przerywa milczenie [WIDEO]

15.12.2023 13:25
Grzegorz Braun
Źródło: screen YT - Grzegorz Braun
Komentarzy: 0
– Ja przeprowadziłem interwencję poselską, pilną, naglącą, w stanie wyższej konieczności, profesjonalnym narzędziem ugasiłem zaprószony ogień – mówił poseł Konfederacji Grzegorz Braun, który zabrał po raz pierwszy medialnie głos po skandalu z jego udziałem.

Dowiedziałem się, że taki eksces, akt kultu, mrocznego, dzikiego, rasistowskiego, plemiennego, talmudycznego kultu, że ma miejsce w Sejmie, dowiedziałem się o tym nawet nie za pięć dwunasta (…) mnie nikt nie zapraszał, jestem ofiarą "wykluczenia chanukowego"

- powiedział Grzegorz Braun.

Ale dowiedziawszy się o tym, a pierwszy raz zdarza mi się to, od kiedy 4 lata podejmuję tę pracę dorywczą, wykonuję mandat posła. Jakoś wcześniej oni się lepiej konspirowali, nie było takiej ostentacji. (…) Nie mogłem przejść obojętnie. Zareagowałem

- relacjonuje poseł. Następnie wytłumaczył, dlaczego obchodzenie święta Chanuki określa jako "eksces".

Właśnie dlatego, że przy pozorach: ciepłych, świątecznych, światełka, dzieci, prezenty, przy tych wszystkich pozorach to akt rasistowskiego resentymentu, triumfalizmu żydowskiego nad nie-Żydami. To, mówiąc krótko, świętowanie ludobójstwa. Historycznie umocowane jeszcze w księgach Starego Testamentu

- tłumaczy polityk.

Czytaj również: Nieoficjalnie: Tusk ma nowego kandydata na prezydenta

"Okradziono mnie"

W dalszej części wywodu Braun twierdzi, że on i jego rodzina zostali okradzeni przez władze Sejmu.

Marszałek Sejmu nałożył na mnie najsroższe kary, jakie tylko ma w repertuarze. Okradł mnie, w porozumieniu zdaje się z innymi członkami prezydium, z wyłączeniem wicemarszałka Bosaka, wszyscy pozostali zgodzili się okraść moją rodzinę na kolejne miesiące z przysługującego mi uposażenia. W połowie. Więcej mi zabrać nie mogą

- powiedział polityk. Dodał, że został "wyświęcony uroczyście" i rzucono na niego "fatwę marszałkowską".

I to marszałek ma w repertuarze, że wyklucza mnie z posiedzenia. A że cały czas trwa to przeciągające się pierwsze posiedzenie Sejmu, to w przyszłym tygodniu także nie będę mógł brać udziału w dniach sejmowych. (…) Zobaczymy, jakie pomysły będą mieli panowie marszałkowie i cała kancelaria, żeby znaleźć pretekst do wykluczenia mnie z kolejnych posiedzeń

- podsumował Grzegorz Braun.

Czytaj także: Będą kontrole w szpitalach. Minister ds. równości chce kar za odmówienie aborcji

Incydent z Grzegorzem Braunem. Co się stało?

We wtorek polityk, używając gaśnicy proszkowej, zgasił zapalone w Sejmie świece chanukowe. Potem pojawił się na mównicy sejmowej w czasie, gdy obradom przewodniczył wicemarszałek Bosak. Obrady przejął marszałek Szymon Hołownia.

Marszałek Sejmu wykluczył posła Brauna z obrad i zapowiedział skierowanie przeciwko niemu wniosku do prokuratury m.in. o zakłócanie obrządku religijnego. Hołownia ogłosił także, że Prezydium Sejmu ukarało Brauna odebraniem połowy uposażenia na 3 miesiące i całości diety na pół roku. Prezydium upoważniło Kancelarię Sejmu do złożenia zawiadomień do prokuratury.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie z urzędu wszczęła postępowanie w sprawie wtorkowych wydarzeń w Sejmie z udziałem posła na Sejm RP.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 15.12.2023 13:25
Źródło: Twitter