Szukaj
Konto

Piotr Woyciechowski o rezygnacji prof. Cenckiewicza: To błąd. Druga strona otwiera dziś szampana

Spotkanie w Sali BHP, 23.04.26 r.
Źródło: Tygodnik Solidarność | Autor: Agnieszka Żurek | Licencja: Tysol | Sala BHP, 23 kwietnia 2026 r., spotkanie z Piotrem Woyciechowskim.
Komentarzy: 0
Piotr Woyciechowski, ekspert ds. służb specjalnych, były wiceprzewodniczący Komisji Likwidacyjnej WSI i członkiem Komisji Weryfikacyjnej ds. WSI był gościem spotkania odbywającego się w ramach cyklu "Wieczory z historią" w historycznej Sali BHP.
Co musisz wiedzieć:
  • Piotr Woyciechowski, politolog, ekspert ds. służb specjalnych, były wiceprzewodniczący Komisji Likwidacyjnej WSI i członkiem Komisji Weryfikacyjnej ds. WSI był gościem spotkania odbywającego się w ramach cyklu "Wieczory z historią" w historycznej Sali BHP.
  • Spotkanie prowadził dyrektor operacyjny Fundacji Promocji Solidarności dr Adam Chmielecki.
  • Punktem wyjściowym do rozmowy była książka Piotra Woyciechowskiego pt. "Służby specjalne".

"Druga strona otwiera dziś korki od szampana"

Prowadzący spotkanie w ramach "Wieczorów z historią" w Sali BHP dyrektor operacyjny dr Adam Chmielecki poprosił swojego rozmówcę Piotra Woyciechowskiego o komentarz do dzisiejszej decyzji o ustąpieniu ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego prof. Sławomira Cenckiewicza.

Decyzję o rezygnacji ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego prof. Sławomira Cenckiewicza uważam za błędną

-stwierdził Piotr Woyciechowski.

To niepowetowana strata dla otoczenia prezydenta RP dr. Karola Nawrockiego. Druga strona otwiera szampana

-dodał.

Uznał, że decyzja ta da przeciwnikom prezydenta i jego otoczenia polityczną "amunicję".

Okazuje się, że ta metoda niszczenia wysokiego prezydenckiego urzędnika okazała się skuteczna, co tylko rozzuchwali przeciwników i skłoni ich do powielania takich działań wobec kolejnych osób

-podkreślił.

Nie będzie to miało dobrych skutków dla otoczenia prezydenta. 

-powiedział Woyciechowski.

"Nic się nie zmieniło"

Gość "Wieczoru z historią" opowiedział podczas spotkania o tym, w jaki sposób tuszowano przez lata prawdziwe okoliczności zbrodni na księdzu Franciszku Blachnickim. Podkreślił, że wyjaśnienie tego morderstwa jest jeszcze bardziej istotne dla zrozumienia i odkłamania najnowszej historii Polski niż ujawnienie wszystkich okoliczności zamęczenia bł. ks. Jerzego Popiełuszki.

Dodał, że wszyscy sprawcy zbrodni komunistycznych i działań mających na celu ich tuszowanie, dożyli późnej starości w dobrobycie i nie ponieśli kary za to, czego się dopuścili. Zaznaczył, że było to możliwe za sprawą istnienia "parasola ochronnego" organów państwowych i służb specjalnych, jaki nad sprawcami roztoczyli twórcy układu postkomunistycznego.

Państwo polskie jest bezbronne i prezentuje imposybilizm wobec Jolanty Lange, z domu Gontarczyk, która wyleguje się a Alicante i cieszy się "immunitetem"

-stwierdził Woyciechowski. 

Opowiadając o śledztwie wyjaśniającym okoliczności zbrodni na ks. Blachnickim zaznaczył, że sytuacja, kiedy tego rodzaju czyn pozostaje bezkarny, jest oburzająca i demoralizująca.

Stwierdził, że służby specjalne to część polskiego państwa najsilniej przesiąknięta wpływami PRL-u i antypolskich wpływów, które istnieją do dziś i potrafią skutecznie wpływać na rzeczywistość w naszym kraju.

Po trzech latach od bezsprzecznego ustalenia, że zamordowano kapłana Kościoła katolickiego, wielkiego patrioty, działacza antykomunistycznego, nie został sformułowany żaden akt oskarżenia. To jest obraza dla naszej inteligencji, kpina i sytuacja wołająca o pomstę do Nieba

-dodał.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.04.2026 17:56
Źródło: Tysol.pl