Szukaj
Konto

Paulina Matysiak nie widzi podstaw do ponownego przeliczenia głosów

15.06.2025 14:29
Poseł Paulina Matysiak
Źródło: fot. Flickr / Klub Lewicy / Domena publiczna
Komentarzy: 0
Paulina Matysiak na antenie Radia ZET wyznała, że nie widzi podstaw do ponownego przeliczenia głosów oddanych w wyborach prezydenckich.
Co musisz wiedzieć
  • Roman Giertych oskarżył PiS o rzekome fałszerstwo wyborcze, mimo braku dowodów i przyznania, że błąd w komisji został szybko poprawiony.
  • Z kolei Sąd Najwyższy zdecydował, ze w 13 lokalach nastąpi ponowne przeliczenie głosów oddanych w wyborach prezydenckich.
  • Poseł Paulina Matysiak krytykuje działania Romana Giertycha w tej sprawie.

 

Giertych grozi prokuraturą

Roman Giertych po raz kolejny próbuje podważać wynik demokratycznych wyborów. Tym razem wysunął oskarżenia wobec Prawa i Sprawiedliwości, twierdząc, że partia miała sfałszować wybory samorządowe.

To jest pierwsze takie zdarzenie w historii Polski, gdzie jakieś ugrupowanie świadomie starało się sfałszować wybory

- stwierdził Giertych, powołując się na rzekome nieprawidłowości w jednej z komisji w Mińsku Mazowieckim.

Arłukowicz kontra Bocheński ws. ponownego przeliczenia głosów

Podczas debaty na antenie Radia ZET, rozgorzała dyskusja na temat ponownego przeliczenia głosów oddanych w ostatnich wyborach prezydenckich. Zdaniem europosła Bartosza Arłukowicza, należy to zrobić.

Na dzisiaj nikt nie podnosi tego, że wynik był sfałszowany. Nie możemy doprowadzić do takiej sytuacji, że ktoś oddając głos nie ma pewności, na kogo ten głos oddał. Jestem zwolennikiem powtórnego przeliczenia głosów. To nikomu nie zaszkodzi. Nikt dzisiaj nie stawia tezy, że wybory zostały sfałszowane w stu procentach

- stwierdził Bartosz Arłukowicz z PO.

Do tej wypowiedzi odniósł się inny z gości Radia ZET poseł Tobiasz Bocheński.

Niedługo sztab Rafała Trzaskowskiego oskarży o fałszerstwa tych, którzy przygotowywali late poll. Jeżeli było kilkanaście albo kilkadziesiąt nieprawidłowości w komisjach wyborczych, to trzeba to wyjaśnić. Należy jednak zaznaczyć, że wybory są organizowane przez samorządy. Jeśli ktoś z KO chce mi wmówić, że w komisji, która była organizowana przez miasto Kraków są nieprawidłowości i za to jest odpowiedzialny PiS, to się z tym nie zgadzam. Tam rządzi Platforma Obywatelska, która jest odpowiedzialna za organizację wyborów. Narracja Koalicji Obywatelskiej jest oskarżająca wobec PiS, jakoby istniał jakiś spisek, co jest ciekawe. Wypowiedzi pana premiera i europosła Arłukowicza to próba przepracowania pewnej traumy

- powiedział Tobiasz Bocheński.

Paulina Matysiak uderza w Giertycha

Do dyskusji włączyła się także poseł Paulina Matysiak, która nie widzi podstaw do ponownego przeliczenia głosów.

Należy się zastanowić czy są powody, żeby liczyć powtórnie głosy w kraju. Moim zdaniem nie ma. Natomiast, oczywiście wpływają protesty wyborcze i każda osoba, która widziała jakiekolwiek nieprawidłowości protest wyborczy może złożyć

- powiedziała poseł z partii Razem.

Przypomnę, że ten protest składa się do Sądu Najwyższego, a nie na skrzynkę mailową Romana Giertycha. Warto to podkreślić, ponieważ dziwnym trafem środowisko skonsolidowane wokół Giertycha podsyca tę opowieść i narrację. Moim zdaniem robione jest to po to, żeby podważyć wyniki wyborów. Trzeba podkreślić, że nieprawidłowości były na korzyść jednego i drugiego kandydata

- dodała Paulina Matysiak.

Ponowne liczenie głosów

Sąd Najwyższy nakazał przeliczenie kart w 13 obwodowych komisjach wyborczych. - W tym zarządzeniu przeprowadzenie dowodu określono jako bardzo pilne. Na ponowne przeliczenie głosów w tych komisjach i przekazanie informacji do SN jest wyznaczony czas do siedmiu dni, ale niewykluczone, że informacje otrzymamy szybciej - powiedziała Monika Drwal z SN.

Ważność wyborów

Po rozpatrzeniu wszystkich protestów oraz na podstawie sprawozdania Państwowej Komisji Wyborczej, Sąd Najwyższy ma 30 dni na rozstrzygnięcie w sprawie ważności wyboru prezydenta. Ostateczny termin to 2 lipca.

Druga tura wyborów prezydenckich

Kadencja prezydenta Andrzeja Dudy kończy się w sierpniu 2025 r. Wówczas władzę w Pałacu Prezydenckim przejmie prezydent elekt Karol Nawrocki.

W drugiej turze niedzielnych wyborów prezydenckich popierany przez PiS Karol Nawrocki uzyskał 50,89 proc. głosów. Kandydat KO Rafał Trzaskowski zdobył 49,11 proc. poparcia.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 15.06.2025 14:29
Źródło: tysol.pl / Radio Zet / wpolityce.pl