Szukaj
Konto

Ostre spięcie Olejnik z Hołownią. „Nie czuje pan, że ośmiesza tę partię?”

27.01.2026 21:50
Szymon Hołownia
Źródło: PAP/Paweł Supernak
Komentarzy: 0
W programie Kropka nad i doszło do spięcia między Szymonem Hołownią a Moniką Olejnik. Iskrą okazało się zerwane posiedzenie Rady Krajowej Polski 2050 oraz zarzuty o „obrażanie się” i „ośmieszanie partii”.
Co musisz wiedzieć
  • W programie "Kropka nad i" doszło do ostrego spięcia między Szymonem Hołownią a Moniką Olejnik.
  • Monika Olejnik zarzuciła Hołowni "obrażanie się" i ośmieszanie partii, na co były marszałek Sejmu odpowiedział, że to insynuacje.
  • Hołownia podkreślał, że nie zamierza kierować się medialnymi komentarzami, wskazując jednocześnie na problem przecieków z wewnętrznych spotkań partii.
  • Konflikt w Polsce 2050 narasta wokół powtórzonej drugiej tury wyborów na przewodniczącego partii, a Hołownia publicznie zaapelował do działaczy o opanowanie emocji i zakończenie wewnętrznych sporów.

 

"Nie czuje pan, że pan ośmiesza partię?"

Monika Olejnik od początku stawiała sprawę ostro, nawiązując do posiedzenia Rady Krajowej Polski 2050, które zostało nagle przerwane.

Nie czuje pan, że pan ośmiesza tę partię? Na przykład obrażaniem się w piątek. Państwo rozmawiali, nagle pan się obraził, bo nie poszło po pana myśli. Wylogował się pan

- mówiła dziennikarka wprost, nawiązując do kulisów przerwanych obrad. Hołownia uczestniczył w obradach zdalnie, przebywając wówczas w Dubaju. Nagłe zakończenie spotkania zostało przez część komentatorów odebrane jako gest buntu, ponieważ wg doniesień medialnych, odmówiono mu możliwości startu w wyborach na przewodniczącego.

Były marszałek Sejmu stanowczo zaprzeczył, jakoby "obraził się" na współpracowników i zarzucił prowadzącej insynuacje.

Proszę mi nie wmawiać (...) to nie była żadna obraza. Chciałem dać jasny i prosty komunikat

- obruszył się Hołownia. Następnie tłumaczył, dlaczego zdecydował się przekazać prowadzenie obrad innej osobie.

U mnie w miejscu, w którym jestem, jest środek nocy. Nie jestem w stanie po pięciu godzinach debat prawniczych, dzielących wszystko na atomy, zrozumieć, o co chodzi w kolejnych zgłaszanych wnioskach formalnych. Przekazuję przewodnictwo Agnieszce Buczyńskiej

- wyjaśniał na antenie.

Olejnik nie odpuszcza: "Czy pan żyje w jakiejś bańce?"

Tłumaczenia Hołowni nie przekonały prowadzącej. Dziennikarka dopytywała o reakcje komentatorów i odbiór całej sytuacji w przestrzeni publicznej.

Przepraszam, czy pan żyje w jakiejś bańce? Czy pan nie zauważył, co mówią politolodzy? Co mówią politycy? Jak wszyscy się śmieją z państwa?

- pytała Monika Olejnik. Hołownia odpowiedział, że nie zamierza podporządkowywać działań swojej formacji medialnym komentarzom.

Ale to niech się śmieją. Natomiast moją odpowiedzialnością jest nie zaspokajać politologów, tylko spróbować poskładać to towarzystwo i to środowisko, które wygrało wybory z PiS w 2023 r.

- mówił. Dalej wskazał na problem przecieków z wewnętrznych spotkań partii.

Partia polityczna, która na żywo relacjonuje przez jednego ze swoich członków Rady Krajowej do mediów swoje najbardziej wewnętrzne rozmowy, to nie jest partia, która ma szansę się utrzymać

- podsumował gorzko Hołownia.

Powtórzona druga tura wyborów

Przypomnijmy, że źródłem konfliktu w partii są wciąż nierozstrzygnięte wybory na nowego przewodniczącego partii. Na ostatnim posiedzeniu Rada Krajowa Polski 2050 zdecydowała, że druga tura głosowania zostanie powtórzona i ma się odbyć do 31 stycznia. Wcześniejsze głosowanie unieważniono z powodu problemów technicznych.

O stanowisko szefowej ugrupowania rywalizują Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz Paulina Hennig-Kloska.

Hołownia: Opamiętajcie się

W ubiegłym tygodniu Szymon Hołownia ostro skomentował narastający konflikt w Polsce 2050, apelując do działaczy o opanowanie emocji i zakończenie wewnętrznych sporów. Zamieszanie w partii pogłębił wpis posła Bartosza Romowicza, który publicznie poinformował o "próbie puczu" w partii.

Niedługo po wpisie Romowicza założyciel Polski 2050 Szymon Hołownia ostro zareagował. Były marszałek Sejmu publicznie zaapelował w mediach społecznościowych do partyjnych koleżanek i kolegów, prosząc o opanowanie emocji. Hołownia nie krył irytacji, podkreślając, że klub parlamentarny nie może działać jak "szlachecki sejmik", a chaos wewnętrzny osłabia wiarygodność formacji w kluczowym momencie.

Spokój i porządek w Polsce 2050 Szymona Hołowni, to nadrzędne wartości w sytuacji, w której świat codziennie drży w posadach. A klub parlamentarny to nie szlachecki sejmik. Chaos polaryzacji, która wprowadziła do mojej partii tocząca się kampania wyborcza i śmiertelny bój dwóch frakcji kandydatek, osiągnął apogeum i musi zostać natychmiast opanowany. Obecna sytuacja zagraża nie tylko partii, ale naszej koalicji i przyszłości Polski

- podkreślił Hołownia i dodał, że "założył tę partię, każdego i każdą z Was osobiście wskazał na wyborcze listy i rządowe stanowiska".

Dziś mam do Was proste przesłanie. Opamiętajcie się. Wystarczy

- ostro podsumował Szymon Hołownia.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 27.01.2026 21:50
Źródło: tvn24.pl