Szukaj
Konto

Ostra wymiana zdań nt. polityki migracyjnej w Bundestagu. "Jest pan kłamliwym kanclerzem"

09.07.2025 13:40
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz
Źródło: PAP/EPA
Komentarzy: 0
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz chwalił się w środę w Bundestagu polityką migracyjną swojego rządu. – Wyznaczyliśmy wstępny kurs na trwałe ograniczenie nieuregulowanej migracji – mówił. Ostra riposta przyszła z największej opozycyjnej partii – AfD. Jej liderka Alice Weidel nazwała Merza "kłamliwym kanclerzem" i opisała dzisiejsze Niemcy jako kraj z "agresywnie postępującą islamizacją". 
Co musisz wiedzieć
  • Friedrich Merz bronił swojej polityki migracyjnej podczas debaty budżetowej w Bundestagu.
  • Kanclerz Niemiec mówił o znacznym spadku liczby wniosków o azyl w pierwszej połowie 2025 r.
  • Do sukcesów zaliczył też kontrole graniczne, w tym na granicy z Polską.
  • W odpowiedzi usłyszał, jak wygląda ponura sytuacja w Niemczech z punktu widzenia opozycji.
  • Jednym z głównych zarzutów była "postępująca agresywna islamizacja" kraju.

 

Kontrole na granicach tymczasowe?

W Niemczech trwa pierwsza po zmianie rządu główna debaty budżetowa. Jak poinformował niemiecki portal dw.com, Friedrich Merz przekonywał dziś deputowanych w Bundestagu o słuszności swojej polityki migracyjnej. Na dowód kanclerz mógł się pochwalić spadkiem o ponad 40 proc. liczby wniosków o azyl w pierwszej połowie 2025 roku w porównaniu z tym samym okresem roku ubiegłego. Do sukcesów zaliczył też kontrole graniczne, dzięki którym ''udało się zapobiec tysiącom nielegalnych wjazdów i zrealizować dużą liczbę otwartych nakazów aresztowania''.

Jednocześnie zastrzegł, że chce dalszego rozwoju dobrych relacji z krajami sąsiednimi - w tym z Polską i Francją.

- Czyniąc to, biorę na siebie odpowiedzialność przywódczą, która według mnie spoczywa na niemieckim kanclerzu i której oczekuje od nas Europa - mówił Friedrich Merz, cytowany przez dw.com. Niemiecki kanclerz przekonywał przy tym, że kontrole na granicach mają charakter tymczasowy i są to relacje przejściowe. Nie określił jednak, jak długo potrwają i czym mogłyby być zastąpione.

Weidel: Agresywna islamizacja kraju

W odpowiedzi ostro zaatakowała go Alice Weidel. Zgodnie z relacją niemieckich mediów przewodnicząca opozycyjnej AfD oskarżyła Merza o "niedotrzymanie słowa i oszustwo wyborcze".

Weidel przedstawiła przy tym inny obraz Niemiec niż ten prezentowany przez kanclerza. Jak zaznaczyła, w kraju postępuje agresywna islamizacja. Polityk mówiła o licznych atakach z użyciem noża, przestępstwach seksualnych, nadużyciach na basenach i złych warunkach w szkołach.

Politykę migracyjną rządu Merza określiła jako "pokazowe ćwiczenia", kontrole graniczne jako "wadliwe", a ograniczenia w związku z łączeniem imigranckich rodzin nazwała ''homeopatycznymi''.

W odpowiedzi Friedrich Merz zarzucił Weidel wygłoszenie ''czysto nacjonalistycznego przemówienia''.

Polityka migracyjna Niemiec na granicy z Polską

Niemcy przywróciły kontrolę graniczną na wszystkich przejściach we wrześniu zeszłego roku. Jednak już wcześniej zaczęli zawracać do Polski obcokrajowców, co do których sami uznali, że przekroczyli nielegalnie granicę. W ciągu kilkunastu miesięcy do Polski trafiło w ten sposób ponad 10 tys. migrantów, o czym poinformowała oficjalnie niemiecka Policja Federalna.

Niemiecka policja regularnie informuje o odsyłaniu do Polski nielegalnych imigrantów. W marcu kierownik niemieckiego centrum deportacyjnego w Eisenhüttenstadt Olaf Jensen w rozmowie z Wirtualną Polską chwalił postawę Warszawy i płynną obsługę w transferze imigrantów.

Polska jest jednym z najkonkretniejszych, najpoprawniejszych i najsprawniejszych państw w Europie w tej kwestii: odpowiada szybko, zgodnie i zawsze korzystnie. Krótko mówiąc: można dobrze współpracować z Polską. Istnieje duży potencjał, aby uprościć transfery między Polską a Brandenburgią i uczynić procedury bardziej wydajnymi dla obu stron

- mówił Jensen.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.07.2025 13:40
Źródło: tysol.pl, dw.com