Ogromna fala wsparcia po tragedii w Krakowie. Zbiórka Stanowskiego rośnie z minuty na minutę

- Na pomoc dwóm policjantom rannym podczas strzelaniny w Krakowie zebrano już ponad 4 mln zł, a wpłat dokonało ponad 70 tys. osób.
- Zbiórkę uruchomił Krzysztof Stanowski. Jej celem było 3 mln zł na leczenie, rehabilitację i wsparcie rodzin funkcjonariuszy.
- Jeden z policjantów, Jakub Kulik, jest w ciężkim stanie. Policja zaapelowała o oddawanie dla niego krwi grupy AB Rh+.
Ogromna fala wsparcia po tragedii w Krakowie
Akcję uruchomił Krzysztof Stanowski. Zbiórka ma pomóc funkcjonariuszom i ich rodzinom w czasie leczenia, rehabilitacji oraz późniejszego powrotu do normalnego życia.
"Mam wielką nadzieję, że policjanci wyjdą z tego cali i zdrowi. Zasługują nie tylko na słowa uznania, ale na prawdziwą wdzięczność i podziw. Dlatego założyłem zrzutkę dla nich. Takim ludziom płacimy zbyt mało za zbyt wiele"
- napisał Stanowski na platformie X.
Cel zbiórki ustalono na 3 mln zł. Obecnie przekroczyła już 4 mln.
Jeden z policjantów walczy o życie
Ranni funkcjonariusze to starszy posterunkowy Jakub Kulik oraz starszy posterunkowy Artur Morański. Obaj zostali postrzeleni podczas interwencji po sobotniej strzelaninie w centrum Krakowa. Jeden z policjantów został trafiony raz, drugi trzy razy. Stan Jakuba Kulika jest bardzo ciężki. W związku z tym policja zaapelowała o oddawanie krwi dla funkcjonariusza.
"Każdego, kto może pomóc, prosimy o zgłaszanie się do dowolnej stacji krwiodawstwa w całej Polsce"
- brzmi apel zamieszczony przez policję w serwisie X.
"Przy oddawaniu krwi należy wskazać, że jest ona przeznaczona dla Jakuba Kulika"
- podkreślono.
Słowa uznania dla funkcjonariuszy
Postawa rannych policjantów spotkała się z szerokim uznaniem. Wiele osób określiło ich bohaterami, a wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar podkreślił, że funkcjonariusze stanęli naprzeciw uzbrojonego napastnika.
- Ranni policjanci to nasi bohaterowie. Z bronią krótką stanęli naprzeciw bandyty uzbrojonego w broń maszynową, płacąc za to wysoką cenę
- powiedział na konferencji prasowej w niedzielę (8 listopada) Krzysztof Klęczar, wojewoda małopolski.
Zbiórka nadal trwa, a liczba wpłat wciąż rośnie.
Strzelanina w Krakowie
W sobotnim ataku na krakowskim rynku zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych. Sprawca, 24-letni mężczyzna, został zatrzymany przez policję po wymianie ognia. Od północy z soboty na niedzielę obowiązuje również dwudniowa żałoba narodowa. Do strzelaniny doszło w sobotę po godz. 15 na Rynku Głównym w Krakowie. Zamaskowany 24-letni mężczyzna wjechał samochodem na płytę rynku i otworzył ogień do przypadkowych osób. Według ustaleń policji sprawca jest obywatelem Polski, mieszkańcem Ostrowca Świętokrzyskiego. Miał pozwolenie na broń i nie był wcześniej karany ani notowany. W jego domu znaleziono ciała trzech osób – dwóch kobiet i mężczyzny. Jak poinformował premier Donald Tusk, wiele wskazuje na to, że byli to członkowie najbliższej rodziny zamachowca.
Komentarze
"Jestem z Wami duchowo". Przewodniczący KEP po tragedii w Krakowie

Strzelanina w Krakowie. Prezydent miasta Łukasz Gibała podjął pilną decyzję
Pilne spotkanie po strzelaninie w Krakowie. Wieczorem specjalna odprawa
Strzały na Rynku Głównym w Krakowie. Pilny apel służb
Niebezpieczni intruzi na terenie Polski. Pilny apel służb











