"Oficjalnie nikt tego nie powie, ale Zielony Ład nigdy nie będzie zrealizowany"

Wywiadu dla portali dorzeczy.pl udzielił prof. Karol Karski - europoseł PiS. Tematem rozmowy był spór między Brukselą a Polską ws. Krajowego Planu Odbudowy (KPO) oraz kwestie związane z polityką energetyczną Unii Europejskiej, zwłaszcza kontrowersyjne pomysły części unijnych polityków zawarte w tzw. Zielonym Ładzie.
"Patrzymy na nią z rozbawieniem"
Dziennikarz prowadzący wywiad wskazał słowa wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej (KE) Very Jourovej, która stwierdziła, że nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym nie spełnia wymogów, jakie KE postawiła przed rządem w Warszawie w ramach tzw. kamieni milowych, warunkujących wypłatę Polsce należnych jej pieniędzy z Funduszu Odbudowy.
[Jourova - przyp. red.] ma swój prywatny pogląd, a my patrzymy na nią z ciekawością, a niekiedy i rozbawieniem.
- tłumaczy Karski.
Polityk podzielił tezę przedstawioną przez dziennikarza, że "my w Polsce za bardzo skupiamy się na środkach z KPO". Według prof. Karskiego środki z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) traktować należy jedynie jako dodatkowe źródło pieniędzy dla polskiej gospodarki.
- Jak idziemy ulicą, to możemy nawet po 20 groszy się schylić, a przynajmniej ja zawsze tak robię. Należy dbać o dodatkowe źródła, lecz o finansach musimy myśleć całościowo. Ja powiedziałbym, że skupiamy się na grymasach i dziwnych minach unijnych polityków, żyjemy tym w Polsce, a tak naprawdę to nie ma istotnego znaczenia.
- komentuje polityk.
Karski: Celem Fit for 55 był zarobek Niemiec i Rosji
Prowadzący zauważył, że wskutek reperkusji wojny na Ukrainie Unia Europejska zaczyna rewidować swoje stanowisko względem polityki energetycznej, m.in. w kwestii planów Brukseli wyrugowania tych źródeł energii elektrycznej, które emitowałyby gazy cieplarniane. Mowa tutaj przede wszystkim o elektrowniach węglowych, które wciąż pokrywają lwią część zapotrzebowania na energię polskiej gospodarki.
- W przypadku tzw. Fit for 55, widać, że ostatecznie chodziło o rosyjski gaz, który przez oba gazociągi północne miał być dostarczany do Europy, a niektóre państwa, zwłaszcza Niemcy i Rosja, miały na tym dobrze zarobić
- wskazuje profesor.
- W przypadku tych systemów [bazujących na odnawialnych źródłach - przyp. red.] potrzebne jest dodatkowe źródło energii, które daje się szybko odpalić. To nie jest węgiel, gdyż stosunkowo długo się rozpala, energia jądrowa jest zbyt stabilna i nie można jej co chwilę produkować raz więcej, raz mniej, a niekiedy w ogóle, więc zostaje gaz. Problem w tym, że ten plan nie wyszedł.
- tłumaczy polityk.
Oficjalnie oczywiście nikt tego nie powie, nie ogłosi, że Zielony Ład padł. Jednak nigdy nie będzie zrealizowany
- podkreśla.
CZYTAJ TEŻ: Boris Johnson ryzykuje rozpadem Wielkiej Brytanii? "Myślę, że to strategiczny błąd"
CZYTAJ TEŻ: Spór o KPO. "Polska nie powinna dalej dawać się szantażować i poniżać eurokratom"
ETS – piąte koło u wozu polskiej gospodarki

Dominik Kolorz, Solidarność Śląsko-Dąbrowska: Musimy wymóc referendum w sprawie Zielonego Ładu

Dramat pracowników. Przemysł płaci najwyższą cenę

