Szukaj
Konto

Nowe tąpnięcie w koalicji. Spięcie Muchy ze Zgorzelskim

22.08.2024 15:37
Źródło: Wikipedia/X
Komentarzy: 0
W środę wieczorem wiceminister edukacji narodowej Joanna Mucha była gościem w programie „Graffiti” na antenie Polsatu. Jednym z tematów rozmowy było włączanie dzieci z Ukrainy do polskiego systemu edukacji. Ministerstwo Edukacji Narodowej planuje wprowadzenie dla nich specjalnych lekcji, zmierzających do zachowania ich ukraińskiej tożsamości. Zajęcia mają być prowadzone m.in. przez nauczycieli z Ukrainy. Pomysł spotkał się z krytyką ze strony koalicjanta.

Przypomnijmy, że kilka miesięcy temu wiceminister edukacji Joanna Mucha zapowiedziała, że strona ukraińska przygotuje "komponent ukraiński". Będzie on obejmował program zajęć z historii, geografii oraz literatury Ukrainy, przeznaczony dla młodych Ukraińców uczących się w polskich szkołach.

Negatywnie na temat projektu MEN wypowiedział się m.in. Piotr Zgorzelski z PSL. Jego zdaniem wątpliwości budzi program nauczania historii uczniów z Ukrainy.

- Nie może być zgody, aby w tych programach były treści, które budują tożsamość młodych Ukraińców w oparciu o ideologię banderowską - podkreślał wicemarszałek Sejmu w poniedziałkowym programie "Graffiti".

Czytaj także: Zarzuty dla znanego samorządowca. Grozi mu 8 lat więzienia

Mucha: Edukacja ukraińska to nie tylko Bandera

Mucha odniosła się do słów Zgorzelskiego, nie kryjąc oburzenia jego słowami. Broniła przy tym założeń resortu edukacji.

- Mam takie wrażenie, że jest grupa Polaków, którzy myśląc o edukacji ukraińskiej, widzą tylko Banderę - tłumaczyła.

Wiceminister edukacji narodowej twierdzi, że sprawa jest zdecydowanie wyolbrzymiona. Jako argument podaje fakt, że podobne systemy funkcjonują już w innych europejskich krajach, do których wyemigrowało np. wielu Polaków.

- Polskie dzieci, które mieszkają w Szkocji, Niemczech, Brazylii, we Francji - gdziekolwiek mają komponent polski, czyli uczą się w sobotniej szkole polskich treści. Uczą się polskiej literatury, historii, geografii, polskiej kultury. To jest normalna sprawa - stwierdziła Mucha. Krytycy takiego rozwiązania w przypadku dzieci z Ukrainy podkreślają jednak, że mogą one nie usłyszeć prawdy o ludobójstwie na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Najwięcej kontrowersji wzbudziły jednak słowa wiceminister skierowane bezpośrednio do przeciwników propozycji MEN.

- Chcę powiedzieć w szczególności do wszystkich tych konfederatów, tych prawaków, którzy krzyczą, że "jak to te dzieci mogą się uczyć języka ukraińskiego, ukraińskiej literatury?" itd. Pytam ich: chcecie, żeby te dzieci miały szansę wracać na Ukrainę, czy chcecie, żeby pozostały w Polsce? - kontynuowała Mucha.

Czytaj również: Sprawa znieważenia godła RP przez "Nergala". Jest decyzja sądu

Zgorzelski: Nie może być zgody na ideologię banderowską

To jednak nie koniec wymiany zdań na temat lekcji dla uczniów z Ukrainy pomiędzy Joanną Muchą a Piotrem Zgorzelskim. Wicemarszałek Sejmu precyzował swój pogląd na tę kwestię na serwisie "X"

- Włączenie ukraińskich dzieci do systemu edukacji w Polsce to dobry pomysł. Mam problem z tym, że resort edukacji zgłasza "neutralność" ws. programu. Nie może być zgody na treści budujące tożsamość młodych Ukraińców na ideologii banderowskiej - wyjaśniał Zgorzelski.

W innym wpisie wicemarszałek Sejmu zachęcił resort edukacji do nauczania zarówno o ludobójstwie na Wołyniu, jak i o sprawiedliwych Ukraińcach, którzy ryzykowali życie, aby ratować i pomagać Polakom.

- O tym wszystkim dzieci ukraińskie powinny się uczyć - podkreślił polityk.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.08.2024 15:37
Źródło: Polsat News / X.com