Szukaj
Konto

Nowe informacje w sprawie Mai Chwalińskiej. Chodzi o stan jej zdrowia

Nowe informacje w sprawie Mai Chwalińskiej. Chodzi o stan jej zdrowia
Źródło: zrzut ekranu z serwisu YouTube | Autor: Roland-Garros | Maja Chwalińska
Maja Chwalińska w sobotę awansowała do trzeciej rundy turnieju WTA 1000 w Cincinnati. Są nowe informacje o stanie jej zdrowia.
Co musisz wiedzieć:
  • Maja Chwalińska awansowała do trzeciej rundy turnieju WTA 1000 w Cincinnati, pokonując Cristinę Bucsę 6:2, 6:2.
  • Po meczu polska tenisistka przekazała nowe informacje o swoim zdrowiu.
  • To ważna wiadomość po jej problemach zdrowotnych na Wimbledonie, gdzie doznała bolesnej kontuzji i zmagała się ze skurczami całego ciała.

Rozstawiona z numerem 19 Maja Chwalińska wygrała z Hiszpanką Cristiną Bucsą 6:2, 6:2 i awansowała do trzeciej rundy turnieju WTA 1000 na twardych kortach w Cincinnati. To pierwsze wygrane spotkanie w karierze 24-letniej polskiej tenisistki w zawodach tej rangi.

Nowe informacje w sprawie Mai Chwalińskiej

Po wygranym meczu Chwalińska zabrała głos w sprawie swojego stanu zdrowia.

Ogólnie jestem zadowolona z przebiegu rekonwalescencji, ale z pewnością był to proces z pewnymi wzlotami i upadkami. To było trochę frustrujące, bo miałam dobrą passę. To tylko tenis, to sport, czasami bywa brutalny. Trzeba to zaakceptować i wyciągnąć z tego wnioski. Teraz jestem zdrowa –  powiedziała polska tenisistka.

Dramat na Wimbledonie

Przypomnijmy, że Chwalińska świetnie rozgrywała swój mecz w pierwszej rundzie Wimbledonu. Polka miała nawet piłkę meczową, gdy nagle niefortunnie upadła i doznała bolesnej kontuzji. Od tego momentu Chwalińska nie była w stanie kontynuować skutecznej gry.

Maja Chwalińska przegrała z tenisistką z Tajlandii Mananchayą Sawangkaew 6:2, 5:7, 2:6 w pierwszej rundzie wielkoszlemowego Wimbledonu.

Już pod koniec drugiego seta zaczęły łapać mnie skurcze w całym ciele. Myślę, że ich źródło nie było czysto fizyczne. Na pewno miał też udział stres, intensywny czas przed Wimbledonem, bo nie miałam perfekcyjnych przygotowań. To był jeden z najcięższych meczów w mojej karierze. Popłaczę sobie chwilę i działamy dalej

– powiedziała Chwalińska po tym, jak odpadła z Wimbledonu.

Świetna gra we French Open spowodowała, że Chwalińska dostała od organizatorów Wimbledonu tzw. dziką kartą i została rozstawiona z numerem 20. Przed turniejem w Paryżu Polka nigdy nie była notowana w najlepszej setce rankingu.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.08.2026 12:01
Źródło: interia.pl