Nowe informacje w sprawie Mai Chwalińskiej. Chodzi o stan jej zdrowia

- Maja Chwalińska awansowała do trzeciej rundy turnieju WTA 1000 w Cincinnati, pokonując Cristinę Bucsę 6:2, 6:2.
- Po meczu polska tenisistka przekazała nowe informacje o swoim zdrowiu.
- To ważna wiadomość po jej problemach zdrowotnych na Wimbledonie, gdzie doznała bolesnej kontuzji i zmagała się ze skurczami całego ciała.
Rozstawiona z numerem 19 Maja Chwalińska wygrała z Hiszpanką Cristiną Bucsą 6:2, 6:2 i awansowała do trzeciej rundy turnieju WTA 1000 na twardych kortach w Cincinnati. To pierwsze wygrane spotkanie w karierze 24-letniej polskiej tenisistki w zawodach tej rangi.
Nowe informacje w sprawie Mai Chwalińskiej
Po wygranym meczu Chwalińska zabrała głos w sprawie swojego stanu zdrowia.
Ogólnie jestem zadowolona z przebiegu rekonwalescencji, ale z pewnością był to proces z pewnymi wzlotami i upadkami. To było trochę frustrujące, bo miałam dobrą passę. To tylko tenis, to sport, czasami bywa brutalny. Trzeba to zaakceptować i wyciągnąć z tego wnioski. Teraz jestem zdrowa – powiedziała polska tenisistka.
Dramat na Wimbledonie
Przypomnijmy, że Chwalińska świetnie rozgrywała swój mecz w pierwszej rundzie Wimbledonu. Polka miała nawet piłkę meczową, gdy nagle niefortunnie upadła i doznała bolesnej kontuzji. Od tego momentu Chwalińska nie była w stanie kontynuować skutecznej gry.
Maja Chwalińska przegrała z tenisistką z Tajlandii Mananchayą Sawangkaew 6:2, 5:7, 2:6 w pierwszej rundzie wielkoszlemowego Wimbledonu.
Już pod koniec drugiego seta zaczęły łapać mnie skurcze w całym ciele. Myślę, że ich źródło nie było czysto fizyczne. Na pewno miał też udział stres, intensywny czas przed Wimbledonem, bo nie miałam perfekcyjnych przygotowań. To był jeden z najcięższych meczów w mojej karierze. Popłaczę sobie chwilę i działamy dalej
– powiedziała Chwalińska po tym, jak odpadła z Wimbledonu.
Świetna gra we French Open spowodowała, że Chwalińska dostała od organizatorów Wimbledonu tzw. dziką kartą i została rozstawiona z numerem 20. Przed turniejem w Paryżu Polka nigdy nie była notowana w najlepszej setce rankingu.







