Szukaj
Konto

Nocna prohibicja coraz bliżej? Polacy zaskoczyli w sondażu

23.09.2025 10:00
alkohol
Źródło: senivpetro FreePik zdj. ilustr.
Komentarzy: 0
Ponad dwie trzecie Polaków mówi jasno: chcą ograniczeń w nocnej sprzedaży alkoholu. Najnowszy sondaż pokazuje, że poparcie dla prohibicji rośnie – i to nie tylko wśród seniorów. Zaskakuje szczególnie wynik młodych dorosłych, którzy wcale nie opowiadają się za pełną swobodą.
Co musisz wiedzieć
  • 68 proc. Polaków za zakazem nocnej sprzedaży alkoholu.
  • Poparcie szczególnie wśród kobiet i młodych.
  • Warszawa testuje nowe przepisy w dwóch dzielnicach.

 

Polacy chcą nocnej prohibicji

Z badania IBRiS dla PAP wynika, że aż 68 proc. ankietowanych opowiada się za zakazem sprzedaży alkoholu od godziny 23.00 do 6.00 rano w ich miejscowości. Zdecydowane poparcie zadeklarowało 40,2 proc., a 27,8 proc. odpowiedziało "raczej tak". Przeciwko zakazowi jest 28,3 proc., a 3,7 proc. nie ma zdania.

Kobiety i młodzi na "tak"

Ponad 80 proc. kobiet popiera nocną prohibicję, przy 57,8 proc. wśród mężczyzn. Ci ostatni częściej są przeciwni - 19,7 proc. odpowiedziało "zdecydowanie nie". Zaskakuje postawa młodych dorosłych - w grupie 18-29 lat poparcie wynosi 73,2 proc., tylko nieco mniej niż wśród seniorów powyżej 70. roku życia (81,1 proc. "zdecydowanie tak").

Różnice w miastach i wykształceniu

Największe poparcie dla nocnej prohibicji odnotowano w małych miastach do 50 tys. mieszkańców (74,4 proc.) oraz w największych powyżej 250 tys. (69,6 proc.). W średnich miastach (50-250 tys.) poparcie spada do 58,5 proc. Najwyższe poparcie widać też u osób z wykształceniem podstawowym i zawodowym (77,9 proc.), a najniższe wśród osób z wyższym (63,1 proc.).

Komentarz IBRiS

Chociaż często mówi się, że młodzież napędza liberalne zmiany, w kwestii nocnej prohibicji młodzi Polacy zaskakują swoim pragmatyzmem i poczuciem odpowiedzialności. Ich wysokie poparcie dla zakazu pokazuje, że nie jest to ideologiczna walka o swobody, lecz praktyczna ocena rzeczywistości, w której mniejsza dostępność alkoholu oznacza mniej awantur, większe poczucie bezpieczeństwa i spokojniejsze otoczenie. Ten sam trend widoczny jest u kobiet, dla których bezpieczeństwo stanowi najwyższy priorytet, a negatywne skutki nieograniczonej nocnej sprzedaży alkoholu, takie jak przemoc, hałas i zagrożenie w przestrzeni publicznej, są odczuwalne w sposób szczególnie dotkliwy

- skomentował dyrektor ds. komunikacji IBRiS Kamil Smogorzewski.

Warszawa zaczyna pilotaż

W stolicy radni odrzucili pomysł objęcia całego miasta zakazem, ale zgodzili się na pilotaż w dwóch dzielnicach - Śródmieściu i Pradze-Północ. Ograniczenia mają dotyczyć sklepów i stacji benzynowych. W konsultacjach społecznych ponad 80 proc. warszawiaków poparło ten pomysł, a Barometr Warszawski pokazał wynik ponad 60 proc. za nocnym ograniczeniem sprzedaży alkoholu.

Prohibicja rozlewa się po Polsce

Od 2018 roku nocną prohibicję wprowadziło już około 180 gmin. W tym roku takie przepisy zaczęły obowiązywać w Giżycku, Słupsku, Szczecinie i Gdańsku. W kolejnych miastach temat także jest dyskutowany.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.09.2025 10:00
Źródło: PAP