Niemiecki dziennik uderza w umowę Polski z Izraelem. „To skandal”

W środę ministrowie edukacji i nauki Polski oraz Izraela podpisali deklarację w sprawie spotkań młodzieży. Porozumienie jest dwustronne oraz partnerskie i - jak stwierdził Przemysław Czarnek - "kończy ostatecznie okres naszych rozmów dotyczących przywrócenia wizyt młodzieży izraelskiej w Polsce i młodzieży polskiej w Izraelu".
CZYTAJ WIĘCEJ: Wizyty młodzieży z Izraela w Polsce. Jest wspólna deklaracja
Szef polskiego resortu edukacji zwrócił także uwagę, że w podpisanym dokumencie jest zapis, że "młodzi Izraelici, tak jak i młodzi Polacy, muszą przede wszystkim poznawać naszą wspólną kulturę i wspólną historię dwóch narodów, które żyły w tym miejscu".
Niemiecki dziennik pisze o skandalu
Niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" zamieścił w czwartek felieton, który w ostry sposób opisuje porozumienie zawarte między resortami edukacji Polski oraz Izraela. Autorami tekstu są niemiecka politolog i doradczyni MSW ds. wrogości wobec muzułmanów Saba-Nur Cheema oraz dyrektor Centrum edukacyjnego im. Anny Frank we Frankfurcie nad Menem Meron Mendel.
Autorzy twierdzą, że wspólna deklaracja Polski i Izraela jest "w rzeczywistości skandalem", a "jego skala staje się wyraźna, gdy spojrzy się na listę miejsc w Polsce, do których wysyłana będzie izraelska młodzież".
Saba-Nur Cheema oraz Meron Mendel twierdzą, że na liście znalazły się "miejsca pamięci, w których polscy mordercy Żydów czczeni są jako bohaterowie narodowi".
"Wycieczka miałaby prowadzić na przykład do Ostrołęki, do Muzeum Żołnierzy Wyklętych - tak nazywani są bojownicy, którzy po 1945 r. stawili opór nowemu reżimowi komunistycznemu. Za czołową postać żołnierzy wyklętych uchodzi Józef Kuraś, nazywany »Ogniem«, którego w muzeum upamiętnia się w sposób szczególny" - twierdzą autorzy artykułu opublikowanego na łamach "FAZ".
"Wyobrażenie, iż izraelskie grupy młodzieży przyłączą się do kultu wokół osoby Kurasia jest dziwaczne (…) Ale naiwnością byłaby wiara, że nacjonalistyczne rządy w Warszawie i Jerozolimie cenią sobie prawdę historyczną" - dodają.
Józef Kuraś ps. "Ogień"
"Józef Kuraś, ps. «Ogień» był wybitnym polskim żołnierzem i dowódcą partyzanckim, walczącym o wolność i niepodległość Polski. W latach 1939-1945 walczył z okupantem niemieckim, w latach 1945-1947 z okupantem sowieckim i podległymi mu komunistami" - pisał niedawno na łamach portalu Tysol.pl Tadeusz Płużański.
W czerwcu 1943 r. w odwecie za egzekucję agentów Gestapo Niemcy zamordowali jego żonę, dwuipółletniego syna i ojca. Ciała zamordowanych i rodzinny dom Kurasia spalono. To tylko utwardziło go w dalszej walce z wrogami Ojczyzny.
CZYTAJ WIĘCEJ: Tadeusz Płużański: Hejterom "Ognia" do sztambucha
Po zajęciu Polski przez Związek Sowiecki Józef Kuraś cieszył się wielkim poparciem wśród miejscowej ludności, którą ochraniał przed narzucaną siłą przez sowietów komunistyczną władzą.
Kłamliwe oskarżenia i szalejący terror komunistyczny osłabiały siły "Ogniowców", i ostatecznie doprowadziły do śmierci dowódcy. Józef Kuraś zmarł po walce z funkcjonariuszami komunistycznego UB i KBW 22 lutego 1947 r. w Nowym Targu. Do dziś nie udało się odnaleźć jego szczątków, ukrytych przez oprawców.
Tagi
Komentarze
Arabia Saudyjska wstrzymała transport ropy strategicznym szlakiem. Co to oznacza dla Polski?

Reforma planowania przestrzennego może utrudnić powroty młodych na wieś

Tak Polacy oceniają sytuację w kraju. Najnowszy sondaż

Kluczowe 48 godzin dla Polski i USA. Chodzi o stałą bazę wojskową

Polska przekaże nowy pakiet pomocy Ukrainie. Wartość: 50 mln euro
