Szukaj
Konto

Niemcy w kłopocie. Alarm w służbie zdrowia i budownictwie

08.11.2025 16:27
Pracownicy budowlani - zdjęcie ilustracyjne
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
W Niemczech rośnie problem z brakiem wykwalifikowanych pracowników. Jak wynika z najnowszego raportu Instytutu Gospodarki Niemieckiej (IW), tylko w 2024 roku nieobsadzonych pozostało ponad 260 tysięcy stanowisk w dziesięciu kluczowych branżach.
Co musisz wiedzieć
  • W Niemczech brakuje ponad 260 tysięcy wykwalifikowanych pracowników w kluczowych branżach
  • Największe problemy występują w służbie zdrowia i budownictwie
  • Braki kadrowe prowadzą m.in. do dłuższego oczekiwania na wizyty lekarskie i spowolnienia budowy mieszkań
  • Eksperci apelują o szkolenie nowych kadr, zachęty do dłuższej pracy i większe otwarcie na imigrację specjalistów

 

Niemcy w kłopocie

Największe braki dotyczą służby zdrowia i budownictwa. Według danych IW, w ochronie zdrowia nie obsadzono ok. 46 tysięcy etatów - brakuje przede wszystkim pielęgniarek, fizjoterapeutów i asystentów stomatologicznych. W budownictwie z kolei wakaty sięgnęły 41,3 tysiąca, a najbardziej poszukiwani są specjaliści od instalacji elektrycznych, sanitarnych, grzewczych i klimatyzacyjnych.

Niedobory kadrowe w kluczowych zawodach

Co ciekawe, niedobory kadrowe dotyczą już nie tylko zawodów technicznych. Problem zauważalny jest również w administracji publicznej i sektorze społecznym, a także w przemyśle.

Ekspert IW, Valeria Quispe, zwróciła uwagę, że mimo niewielkiego spadku zapotrzebowania, problem wcale nie znika.

"Ostatnio niedobór wykwalifikowanych pracowników zmniejszył się z powodu słabej koniunktury gospodarczej, ale nie oznacza to, że można odwołać alarm na rynku pracy"

- wyjaśniła.

Dodała również, że skutki braku specjalistów są coraz bardziej odczuwalne na co dzień:

"Niedobory w służbie zdrowia powodują długi czas oczekiwania na wizyty, a brak personelu w budownictwie hamuje budowę mieszkań".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.11.2025 16:27
Źródło: dw.com