"Niemcy i Francja starają się jak mogą doprowadzić do porozumienia z Putinem"

Jak podkreśla profesor, pozytywną kwestią jest to, że stanowisko UE względem agresji Rosji wobec Ukrainy jest jednolite.
"Żadne z 27 państw członkowskich nie popiera działań Rosji wobec Ukrainy. Natomiast jeśli chodzi o przyjęcie embarga na ropę naftową w UE ujawniły się różnice interesów pośród państw członkowskich. Uwidoczniło to, jak bardzo UE przez ostatnie lata uzależniała się od rosyjskich paliw kopalnych. Uzależnienie energetyczne oznacza brak wolności"
- wskazał.
Niemcy i Francja, starają się jak mogą doprowadzić do porozumienia z prezydentem Rosji
Jego zdaniem UE chciałaby nałożyć mocniejsze sankcje na Rosję, ale nie może z uwagi właśnie na uzależnienie od dostaw gazu z Rosji.
"Poza tym dwa największe państwa UE, Niemcy i Francja, starają się jak mogą doprowadzić do porozumienia z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Rosja jest im potrzebna do utrzymania dominującej roli w Europie. Agresja rosyjska wobec Ukrainy pokazała też, jak ograniczona jest rola instytucji unijnych, Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej w sytuacji zagrożenia. Choć obie instytucje chcą mocnych sankcji, to jednak ostateczna decyzja należy do stolic krajów UE"
- wskazał.
W opinii Krasnodębskiego, w sytuacji zagrożenia rola UE okazuje się ograniczona, a władze dzierżą de facto stolice państw UE.
"Okazuje się, że UE funkcjonuje w czasach pokoju, ale w sytuacji kryzysu źródła władzy nie są w Brukseli. Państwa członkowskie, które czują, że ich interesy są zagrożone, są gotowe zdominować Brukselę. UE jest organizacją na dobrą pogodę. Na złą pogodę jest NATO oraz USA jako gwarant bezpieczeństwa krajów Europy Środkowo-Wschodniej"
- powiedział.
Krasnodębski mówił, że zagrożeniem dla interesów słabszych krajów UE będą próby zastąpienia zasady jednomyślności regułą większości kwalifikowanej w podejmowaniu decyzji w kluczowych sprawach w Brukseli.
"To będzie oznaczało, że tylko najsilniejsze kraje UE będą kierowały całą polityką zagraniczną Unii - bez możliwości zablokowania ich decyzji. To niebezpieczna tendencja, której trzeba się przeciwstawiać"
- zaznaczył.
Decyzja Tuska ws. Mercosur. Ardanowski: „Możemy się domyślać, o czyje interesy chodzi”

Kryzys mieszkaniowy w państwach UE. Tak źle nie było od lat

Polacy ocenili Ursulę von der Leyen. Przewodnicząca PE nie ma powodów do zadowolenia
Najbardziej prorosyjscy na świecie. Piotr Skwieciński o relacjach indyjsko-rosyjskich

Copa-Cogeca: Ustępstwa poczynione przez KE wobec Australii są nie do przyjęcia

