Szukaj
Konto

"Nie mam środków do życia". "Fanka Popka" traci wzrok i pozywa tatuatora

09.05.2021 10:23
"Nie mam środków do życia". "Fanka Popka" traci wzrok i pozywa tatuatora
Źródło: Youtube/Barthi .WRz
Komentarzy: 0
W 2016 roku media rozpisywały się o "fance Popka" Aleksandrze, która zdecydowała się na wytatuowanie gałek ocznych. Już podczas zabiegu pojawiły się komplikacje. W rozmowie z reporterem programu Alarm! 26-latka podzieliła się swoją historią. Wrocławska instagramerka zamierza dochodzić swoich praw w sądzie.

Poinformowałam tatuatora, że straciłam widoczność w prawym oku, jednak zapewniał mnie, że mam się niczym nie martwić, że wszystko jest okej. Cały czas później przekonywał mnie, że zabieg został wykonany prawidłowo. Kazał robić mi okłady z kory dębu kupionej w aptece, zakrapiać płynem do soczewek oko, przepłukiwać i brać leki przeciwbólowe

- wyznała Aleksandra Gałuszka.

Ekspert, który został poproszony o komentarz w sprawie, nie ma wątpliwości, że tatuator popełnił błąd.

Wykonano to w sposób niewłaściwy, dramatycznie uszkadzający jedno oko i istotnie uszkadzający drugie

- wyznał w programie prof. Jerzy Szaflik z Centrum Mikrochirurgii Oka w Warszawie.

Jestem gotowa na to, by walczyć o sprawiedliwość. Obecnie przez pogarszający się stan zdrowotny straciłam pracę, nie mam przez to środków na życie, a moje leczenie jest bardzo kosztowne. I tak naprawdę potrzebne mi są pieniądze i na to leczenie i chociaż na minimum godnego życia

- dodała Aleksandra Gałuszka.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.05.2021 10:23
Źródło: "Alarm", pudelek.pl