[Nasz Wywiad] Ksiądz z Donbasu: Bardzo mało mówi się o zaangażowaniu katolickich księży na Majdanie
02.12.2018 01:30
![[Nasz Wywiad] Ksiądz z Donbasu: Bardzo mało mówi się o zaangażowaniu katolickich księży na Majdanie](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/a96f5d4d-223a-45f6-bc3b-9588a9534c74/26627.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
O ostrzale rakietami kierowanymi odpalanymi przez prorosyjskich separatystów w transporty humanitarne, pomocy cywilom, sytuacji w Donbasie i katolicyzmie na Majdanie - mówi ks. Walentyn Rozgon, kapelan współpracujący z Chrześcijańską Służbą Ratunkową.
Jeździ ksiądz na Donbas. Czy w swojej posłudze był ksiądz ostrzeliwany?
ks. Walentyn Rozgon: Tak. Jeździmy do cywilów i żołnierzy, często na linię frontu, więc siłą rzeczy znajdujemy się w takim samym położeniu jak tamci ludzie. Jesteśmy ostrzeliwani, jeździmy wzdłuż pól minowych, borykamy się z takimi samymi problemami jak cywile. Po ataku artyleryjskim ze strony separatystów np. w mieście Awdijiwka k. Doniecka nie było gazu. Kogo to dotyka? Cywilów. Staramy się tym ludziom pomóc. Pamiętam jak separatyści odpalili w kierunku naszego samochodu rakietę kierowaną.
Gdzie ksiądz wtedy był?
Jechaliśmy samochodem z pomocą humanitarną dla odciętej miejscowości pod Donieckiem. Z obszaru donieckiego lotniska zajętego przez separatystów namierzono nas i wystrzelono rakietę. Samochód spłonął doszczętnie. Mnie i reszty pasażerów w nim nie było. Minutę wcześniej zatrzymaliśmy się, żeby pomóc żołnierzom zanieść produkty, które przywieźliśmy z Podola. Wyszliśmy z samochodu i wtedy auto oberwało rakietą.
Kiedy ksiądz podjął decyzję by jeździć do Donbasu?
To dłuższa przygoda. Zaczęło się już na Majdanie Godności. Jako katolicki kapłan dołączyłem do Majdanu by wspierać Słowem Bożym osoby w potrzebie, które się tam znalazły. Bardzo mało mówi się o zaangażowaniu katolickich księży na Majdanie.
To także słabo znany aspekt w Polsce. Jak wyglądała pomoc księży katolickich na Majdanie?
Ja nazywam Majdan "maryjną rewolucją". W Polsce ciężko to zrozumieć ale chrześcijaństwo na Ukrainie zostało mocno przetrzebione w czasie sowieckiej okupacji. I okazało się że w tak ciężkiej sytuacji, ateizacji społeczeństwa, postkomunizmie z którego nie mogliśmy się wyrwać, nagle na Majdanie został pobity rekord w rozdawaniu różańców. Tyle różańców ile rozdano na Majdanie nie rozdano nigdy w historii Ukrainy! Gdzie opatrywano rannych na Majdanie? W katolickim kościele św. Aleksandra. Otrzymaliśmy ogromne wsparcie w modlitwie i pomocy z Polski. Od polskich księży. Sam otrzymałem wiele słów wsparcia od kolegów z Polski.
A po Majdanie?
Postanowiłem dalej wspierać potrzebujących. Pojechałem na Krym, do Symferopola i byłem świadkiem "aneksji" - jak to mówią na świecie. Była to zwykła okupacja. Jeden z "zielonych ludzików" zastanawiał się czy zarekwirować mi Pismo Święte i sprawdzał przy mnie czy trafiło na listę "zakazanych książek" przesłaną pewnie przez rosyjskie służby. Jak wybuchła wojna to było dla mnie oczywiste by jeździć na wschodnią Ukrainę i wspierać ofiary wojny. Zawozimy tym ludziom chleb, leki, wodę - bo przez ataki artyleryjskie są pozbawieni podstawowych warunków do przetrwania. Jeżdżę by Ci ludzie mogli się wyspowiadać. Często spowiadają się pierwszy raz w życiu, ale w trakcie wojny człowiek się zmienia. Otwiera na Boga.
Dopiero co była rocznica rewolucji Majdanu, była także rocznica zbrodni Wielkiego Głodu, teraz z kolei sytuacja z Cieśniną Kerczeńską. Wprowadzono stan wojenny. Wojna na wschodzie Ukrainy trwa ponad cztery lata. Ukraina przeżywa ciężkie chwile. Jak ksiądz na to wszystko patrzy?
Wojna jest straszna ale ona tkwi głębiej niż tylko urywki wiadomości z telewizji. To siedzi w ludziach. Obawiam się, że ze względu na to będzie trwała jeszcze dłużej i nie jest tak prosta do zakończenia. Modlę się o pokój. W Donbasie ludzie naprawdę bardzo dużo stracili. Często cały dobytego swojego życia. Tylko pokój jest rozwiązaniem.
Rozmawiał Michał Bruszewski
ks. Walentyn Rozgon: Tak. Jeździmy do cywilów i żołnierzy, często na linię frontu, więc siłą rzeczy znajdujemy się w takim samym położeniu jak tamci ludzie. Jesteśmy ostrzeliwani, jeździmy wzdłuż pól minowych, borykamy się z takimi samymi problemami jak cywile. Po ataku artyleryjskim ze strony separatystów np. w mieście Awdijiwka k. Doniecka nie było gazu. Kogo to dotyka? Cywilów. Staramy się tym ludziom pomóc. Pamiętam jak separatyści odpalili w kierunku naszego samochodu rakietę kierowaną.
Gdzie ksiądz wtedy był?
Jechaliśmy samochodem z pomocą humanitarną dla odciętej miejscowości pod Donieckiem. Z obszaru donieckiego lotniska zajętego przez separatystów namierzono nas i wystrzelono rakietę. Samochód spłonął doszczętnie. Mnie i reszty pasażerów w nim nie było. Minutę wcześniej zatrzymaliśmy się, żeby pomóc żołnierzom zanieść produkty, które przywieźliśmy z Podola. Wyszliśmy z samochodu i wtedy auto oberwało rakietą.
Kiedy ksiądz podjął decyzję by jeździć do Donbasu?
To dłuższa przygoda. Zaczęło się już na Majdanie Godności. Jako katolicki kapłan dołączyłem do Majdanu by wspierać Słowem Bożym osoby w potrzebie, które się tam znalazły. Bardzo mało mówi się o zaangażowaniu katolickich księży na Majdanie.
To także słabo znany aspekt w Polsce. Jak wyglądała pomoc księży katolickich na Majdanie?
Ja nazywam Majdan "maryjną rewolucją". W Polsce ciężko to zrozumieć ale chrześcijaństwo na Ukrainie zostało mocno przetrzebione w czasie sowieckiej okupacji. I okazało się że w tak ciężkiej sytuacji, ateizacji społeczeństwa, postkomunizmie z którego nie mogliśmy się wyrwać, nagle na Majdanie został pobity rekord w rozdawaniu różańców. Tyle różańców ile rozdano na Majdanie nie rozdano nigdy w historii Ukrainy! Gdzie opatrywano rannych na Majdanie? W katolickim kościele św. Aleksandra. Otrzymaliśmy ogromne wsparcie w modlitwie i pomocy z Polski. Od polskich księży. Sam otrzymałem wiele słów wsparcia od kolegów z Polski.
A po Majdanie?
Postanowiłem dalej wspierać potrzebujących. Pojechałem na Krym, do Symferopola i byłem świadkiem "aneksji" - jak to mówią na świecie. Była to zwykła okupacja. Jeden z "zielonych ludzików" zastanawiał się czy zarekwirować mi Pismo Święte i sprawdzał przy mnie czy trafiło na listę "zakazanych książek" przesłaną pewnie przez rosyjskie służby. Jak wybuchła wojna to było dla mnie oczywiste by jeździć na wschodnią Ukrainę i wspierać ofiary wojny. Zawozimy tym ludziom chleb, leki, wodę - bo przez ataki artyleryjskie są pozbawieni podstawowych warunków do przetrwania. Jeżdżę by Ci ludzie mogli się wyspowiadać. Często spowiadają się pierwszy raz w życiu, ale w trakcie wojny człowiek się zmienia. Otwiera na Boga.
Dopiero co była rocznica rewolucji Majdanu, była także rocznica zbrodni Wielkiego Głodu, teraz z kolei sytuacja z Cieśniną Kerczeńską. Wprowadzono stan wojenny. Wojna na wschodzie Ukrainy trwa ponad cztery lata. Ukraina przeżywa ciężkie chwile. Jak ksiądz na to wszystko patrzy?
Wojna jest straszna ale ona tkwi głębiej niż tylko urywki wiadomości z telewizji. To siedzi w ludziach. Obawiam się, że ze względu na to będzie trwała jeszcze dłużej i nie jest tak prosta do zakończenia. Modlę się o pokój. W Donbasie ludzie naprawdę bardzo dużo stracili. Często cały dobytego swojego życia. Tylko pokój jest rozwiązaniem.
Rozmawiał Michał Bruszewski

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.12.2018 01:30
Błagają o pomoc Putina. "Nie myśleliśmy, że możemy zostać tak bezczelnie oszukani" [VIDEO]
13.08.2022 21:38
„Teraz Rosjanie pójdą na całość”. Chcą zdążyć przed tą datą
06.07.2022 19:24
ISW: Udane kontrataki Ukraińców. Rosjanom brakuje sił
20.06.2022 19:57

Komentarzy: 0
Rosjanie nie posiadają już wystarczającej ilości sił, by kontynuować ofensywę nieopodal Siewierodoniecka w obwodzie ługańskim. W tym samym czasie siły ukraińskie prowadzą kontrnatarcie w obwodzie charkowskim i zaporoskim – przekazał Instytut Badań nad Wojną w codziennym raporcie.
Czytaj więcej
[Tylko u nas] Dr Rafał Brzeski: Rosną szeregi ukraińskiej partyzantki na rosyjskich tyłach
15.06.2022 19:57

Komentarzy: 0
Na mapach publikowanych przez Amerykański Instytut Studiów Wojennych okupowane przez Rosjan tereny wokół Melitopola, Tokmaku i Chersonia oznaczone są dodatkowo niebieskimi paskami – znak, że działa tam ukraińska partyzantka. Melitopol uważany jest za stolicę ruchu oporu na rosyjskich tyłach.
Czytaj więcej
"Euforia zanika". Washington Post pesymistycznie o sytuacji na froncie na Ukrainie
11.06.2022 21:50

Komentarzy: 0
Trwa brutalna rosyjska inwazja na Ukrainę. Pierwotny domniemany rosyjski plan "szybkiego blitzkriegu" spalił na panewce, Rosjanie zostali zmuszeni przez zaciekle broniących się Ukraińców do odstąpienia od Kijowa i skupienia się na agresji na południowej i wschodniej Ukrainie. I tutaj sytuacja nie przedstawia się już według Washington Post tak optymistycznie.
Czytaj więcej

