Muzeum Techniki to dziś teczka dokumentów. Czy pracownicy byłego Muzeum Techniki znajdą pracę?
23.10.2017 20:45

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Czy pracownicy byłego Muzeum Techniki, którzy z determinacją walczyli o przetrwanie instytucji i zachowanie zbiorów, nie znajdą pracy w nowo utworzonym Narodowym Muzeum Techniki? Wiele wskazuje, że jest to możliwe.
Andrzej Berezowski
9 stycznia upadło Muzeum Techniki i Przemysłu NOT, którego właścicielem była Naczelna Organizacja Techniczna Federacja Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych. Pracownicy instytucji zamiast zaległych pensji otrzymali wymówienia. Dziś sądzą się o to z NOT. Niejako w miejsce Muzeum Techniki, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński, w porozumieniu z ministrem nauki i szkolnictwa wyższego oraz władzami Warszawy, powołał Narodowe Muzeum Techniki. Dyrektorem nowej placówki został Piotr Mady.
"Powierzenie obowiązków dyrektora Narodowego Muzeum Techniki w Warszawie - utworzonego na mocy umowy podpisanej 9 czerwca 2017 r. (…) - jest kolejnym ważnym etapem przejmowania misji i zadań likwidowanego przez Naczelną Organizację Techniczną Muzeum Techniki i Przemysłu NOT. Nowa instytucja będzie je realizować w dotychczasowej siedzibie Muzeum NOT" - poinformował wówczas w komunikacie resort kultury.
Dla wielu osób związanych z muzeum powołanie Madego na stanowisko dyrektora było zaskoczeniem. Jest - czy raczej był - związany z NOT. Pełnił obowiązki dyrektora Muzeum Techniki, później został przez NOT powołany na stanowisko likwidatora placówki. O utworzenie nowego muzeum aktywnie zabiegali pracownicy Muzeum Techniki i Przemysłu NOT, którzy wysyłali pisma do parlamentarzystów, członków Rady m.st. Warszawy, ministrów. Twarzą tych zabiegów stała się Solidarność i przewodnicząca jej organizacji zakładowej Ewa Kowalczyk. W akcję ratowania Muzeum Techniki włączył się również Region Mazowsze "S", m.in. jego przewodniczący Andrzej Kropiwnicki, który jest jednocześnie radnym m.st. Warszawy. Orędował, by miasto wsparło budowę nowej placówki, która miała powstać na bazie Muzeum Techniki.

9 stycznia upadło Muzeum Techniki i Przemysłu NOT, którego właścicielem była Naczelna Organizacja Techniczna Federacja Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych. Pracownicy instytucji zamiast zaległych pensji otrzymali wymówienia. Dziś sądzą się o to z NOT. Niejako w miejsce Muzeum Techniki, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński, w porozumieniu z ministrem nauki i szkolnictwa wyższego oraz władzami Warszawy, powołał Narodowe Muzeum Techniki. Dyrektorem nowej placówki został Piotr Mady.
"Powierzenie obowiązków dyrektora Narodowego Muzeum Techniki w Warszawie - utworzonego na mocy umowy podpisanej 9 czerwca 2017 r. (…) - jest kolejnym ważnym etapem przejmowania misji i zadań likwidowanego przez Naczelną Organizację Techniczną Muzeum Techniki i Przemysłu NOT. Nowa instytucja będzie je realizować w dotychczasowej siedzibie Muzeum NOT" - poinformował wówczas w komunikacie resort kultury.
Dla wielu osób związanych z muzeum powołanie Madego na stanowisko dyrektora było zaskoczeniem. Jest - czy raczej był - związany z NOT. Pełnił obowiązki dyrektora Muzeum Techniki, później został przez NOT powołany na stanowisko likwidatora placówki. O utworzenie nowego muzeum aktywnie zabiegali pracownicy Muzeum Techniki i Przemysłu NOT, którzy wysyłali pisma do parlamentarzystów, członków Rady m.st. Warszawy, ministrów. Twarzą tych zabiegów stała się Solidarność i przewodnicząca jej organizacji zakładowej Ewa Kowalczyk. W akcję ratowania Muzeum Techniki włączył się również Region Mazowsze "S", m.in. jego przewodniczący Andrzej Kropiwnicki, który jest jednocześnie radnym m.st. Warszawy. Orędował, by miasto wsparło budowę nowej placówki, która miała powstać na bazie Muzeum Techniki.


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.10.2017 20:45
Kiedy ochrona cywilna przyjdzie na ratunek?
16.11.2017 09:00

Komentarzy: 0
We wtorek przed godziną 20 ziemia zatrzęsła się w środkowych Włoszech. Zginęło 309 osób. Był rok 2009. 24 sierpnia 2016 r. w rejonie Amatrice zginęło prawie 300 osób. Gdy na Półwyspie Apenińskim poruszy się ziemia, do pracy przystępuje ochrona cywilna. To ona ratuje ludzi i zapewnia poszkodowanym pomoc. Jej przedstawiciele informują też o liczbie zabitych i podejmowanych akcjach.
Czytaj więcej
Obrona cywilna: Drony odnajdą człowieka
15.11.2017 09:00

Komentarzy: 0
Przyszła powódź. Zalała średniej wielkości miasto. Ewakuowano mieszkańców. Lecz czy wszystkich? Nocą krążący nad miastem dron dostrzegł, że na dachu jednego z domów stoi kobieta. Natychmiast podjęto akcję ratowniczą. Przyleciał bezzałogowy helikopter i zabrał ją w bezpieczne miejsce. Ta historia może w przyszłości wydarzyć się naprawdę.
Czytaj więcej
Fotografie nagrobne - sztuka, która wzrusza wszystkich
03.11.2017 09:32
Prof. Andrzej Gil dla "TS": Planowana rekonstrukcja rządu to zabieg z zakresu public relations
02.11.2017 21:00
Układy zbiorowe pracy – chleb powszedni Europy Zachodniej
25.10.2017 21:00

Komentarzy: 0
Łotewscy pracownicy Laval un Partneri Ltd. budowali w Danii osiedle mieszkaniowe. O warunki ich pracy spytali duńscy związkowcy. Okazały się znacznie gorsze niż Duńczyków. Związki wezwały pracodawcę do negocjacji układu zbiorowego pracy, a gdy się nie zgodził, rozpoczęły akcję protestacyjną.
Czytaj więcej

