Szukaj
Konto

Nagonka na #WolneNiedziele. Biuro MiŚP: "Ekspertyza BAS nierzetelna. Urąga profesjonalnym standardom"

27.03.2019 20:24
Nagonka na #WolneNiedziele. Biuro MiŚP: "Ekspertyza BAS nierzetelna. Urąga profesjonalnym standardom"
Źródło: Fotolia
Komentarzy: 0
– Tworzenie ekspertyzy wykorzystującej jedną anonimową opinię nie tylko urąga standardom profesjonalnych analiz, ale również jest zagrożeniem dla szeroko rozumianego bezpieczeństwa państwa – mówi Bartłomiej Baran z biura Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców, oceniając opinię dotyczącą wdrożenia ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę. Rozmawiał Andrzej Berezowski.
- Biuro Analiz Sejmowych przygotowało analizę na temat sytuacji małych sklepów. Wskazuje w niej m.in., że małe sklepy największe obroty odnotowują w niedzielę, ale w tygodniu ich obroty spadają o 20-30 proc. w stosunku do tych, jakie miały przed wprowadzeniem ograniczenia handlu w niedzielę - rozpoczyna rozmowę red. Andrzej Berezowski.

BAS sporządziło analizę nierzetelnie. Przy formułowaniu przytoczonego przez pana twierdzenia powołuje się na jednego anonimowego przedsiębiorcę, który być może w ogóle nie istnieje


- odpowiada Bartłomiej Baran. Tłumaczy, że wspomniany przedsiębiorca pojawia się anonimowo we fragmencie artykułu, który opublikowała "Rzeczpospolita".

Oparcie się w analizie na jednym fragmencie publikacji prasowej to brak profesjonalizmu. Ta ekspertyza z tego powodu jest ułomna


- konkluduje urzędnik. - Może analiza opierała się na innych źródłach? - dopytuje Andrzej Berezowski.

Biuro Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorstw weryfikowało tę analizę. Niestety w tym przypadku oparło się tylko na fragmencie artykułu


- pada odpowiedź. Nasz rozmówca wskazuje, że ten fragment analizy BAS wykorzystało wiele mediów, jak choćby Money.pl czy TVN24 Biznes i Świat. W konsekwencji w obiegu medialnym pojawiły się poparte autorytetem Biura Analiz Sejmowych niczym nieuzasadnione tezy. A przecież na takich analizach opierają się przecież również decydenci - politycy, posłowie, ministrowie.

W tym wypadku muszę uznać, że tworzenie ekspertyzy wykorzystującej jedną anonimową opinię nie tylko urąga standardom profesjonalnych analiz, ale również jest zagrożeniem dla szeroko rozumianego bezpieczeństwa państwa


- komentuje Bartłomiej Baran. Jego zdaniem wiele innych stwierdzeń, które znajdują się w opinii, można podważyć.

Przykładowo w analizie wskazuje się, że nastąpił spadek obrotów w małych sklepach o 1,1 proc. Problem polega na tym, że w opinii bierze się pod uwagę okres sześciu miesięcy - od stycznia do lipca 2018 roku, a zatem analiza obejmuje miesiące, w których ustawa jeszcze nie obowiązywała. To może powodować, że próg początkowy jest wyższy. Zresztą w opinii w ogóle nie wykazano korelacji między spadkiem obrotów a wprowadzeniem ustawy ograniczającej handel w niedzielę. W analizie wskazuje się też, że brak jest danych dotyczących wyłącznie małych (rodzinnych) sklepów


- tłumaczy i podkreśla, że w opinii można znaleźć wiele wniosków z pozytywnym wydźwiękiem dla ograniczenia handlu.

Szacuje się, że wpływy do budżetu państwa z tytułu podatków pośrednich pozostały na zbliżonym poziomie, co przed wprowadzeniem ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele. Wskazuje się też na pozytywne oddziaływanie regulacji na życie prywatne. Nastąpiło zmniejszenie się komercjalizacji niedzieli. W skali makro nie zmniejszyła się wielkość zatrudnienia w handlu czy wielkość sprzedaży. Analiza cytuje też dane Polskiej Izby Handlu, że nastąpił wzrost wartości sprzedaży w sklepach małoformatowych w ujęciu rok do roku


- podsumowuje Bartłomiej Baran.



Komentarzy: 0
Data publikacji: 27.03.2019 20:24