Nagonka na #WolneNiedziele. Biuro MiŚP: "Ekspertyza BAS nierzetelna. Urąga profesjonalnym standardom"

BAS sporządziło analizę nierzetelnie. Przy formułowaniu przytoczonego przez pana twierdzenia powołuje się na jednego anonimowego przedsiębiorcę, który być może w ogóle nie istnieje
- odpowiada Bartłomiej Baran. Tłumaczy, że wspomniany przedsiębiorca pojawia się anonimowo we fragmencie artykułu, który opublikowała "Rzeczpospolita".
Oparcie się w analizie na jednym fragmencie publikacji prasowej to brak profesjonalizmu. Ta ekspertyza z tego powodu jest ułomna
- konkluduje urzędnik. - Może analiza opierała się na innych źródłach? - dopytuje Andrzej Berezowski.
Biuro Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorstw weryfikowało tę analizę. Niestety w tym przypadku oparło się tylko na fragmencie artykułu
- pada odpowiedź. Nasz rozmówca wskazuje, że ten fragment analizy BAS wykorzystało wiele mediów, jak choćby Money.pl czy TVN24 Biznes i Świat. W konsekwencji w obiegu medialnym pojawiły się poparte autorytetem Biura Analiz Sejmowych niczym nieuzasadnione tezy. A przecież na takich analizach opierają się przecież również decydenci - politycy, posłowie, ministrowie.
W tym wypadku muszę uznać, że tworzenie ekspertyzy wykorzystującej jedną anonimową opinię nie tylko urąga standardom profesjonalnych analiz, ale również jest zagrożeniem dla szeroko rozumianego bezpieczeństwa państwa
- komentuje Bartłomiej Baran. Jego zdaniem wiele innych stwierdzeń, które znajdują się w opinii, można podważyć.
Przykładowo w analizie wskazuje się, że nastąpił spadek obrotów w małych sklepach o 1,1 proc. Problem polega na tym, że w opinii bierze się pod uwagę okres sześciu miesięcy - od stycznia do lipca 2018 roku, a zatem analiza obejmuje miesiące, w których ustawa jeszcze nie obowiązywała. To może powodować, że próg początkowy jest wyższy. Zresztą w opinii w ogóle nie wykazano korelacji między spadkiem obrotów a wprowadzeniem ustawy ograniczającej handel w niedzielę. W analizie wskazuje się też, że brak jest danych dotyczących wyłącznie małych (rodzinnych) sklepów
- tłumaczy i podkreśla, że w opinii można znaleźć wiele wniosków z pozytywnym wydźwiękiem dla ograniczenia handlu.
Szacuje się, że wpływy do budżetu państwa z tytułu podatków pośrednich pozostały na zbliżonym poziomie, co przed wprowadzeniem ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele. Wskazuje się też na pozytywne oddziaływanie regulacji na życie prywatne. Nastąpiło zmniejszenie się komercjalizacji niedzieli. W skali makro nie zmniejszyła się wielkość zatrudnienia w handlu czy wielkość sprzedaży. Analiza cytuje też dane Polskiej Izby Handlu, że nastąpił wzrost wartości sprzedaży w sklepach małoformatowych w ujęciu rok do roku
- podsumowuje Bartłomiej Baran.


Tagi
Rada Krajowej Sekcji Pracowników Handlu NSZZ „S” negatywnie oceniła projekt liberalizacji handlu w niedziele
W obronie wolnych niedziel. Demaskujemy absurdy zwolenników ich zniesienia

Szef bydgoskiej „S”: Solidarność będzie walczyła o wolne niedziele

Polska 2050 chce liberalizacji handlu w niedziele. Ostra reakcja handlowej Solidarności

Szef handlowej „S”: Czy obroty wzrosną, jeśli otworzymy sklepy w niedziele? Nie!

