Mocne słowa Tuska przed manifestacją. „Poradzimy sobie, policja będzie działała stanowczo”

-
Donald Tusk zapowiedział stanowcze działania policji w związku z sytuacją przed TK.
-
Premier stwierdził, że kluczowe jest odsunięcie Bogdana Święczkowskiego.
-
Dziś o godz. 14 w Warszawie odbędzie się manifestacja w obronie Trybunału Konstytucyjnego.
Tusk przed manifestacją w obronie TK: „Poradzimy sobie z nimi”
Premier Donald Tusk podczas briefingu po unijnym szczycie w Brukseli odniósł się do sytuacji przed Trybunałem Konstytucyjnym oraz zaplanowanej na sobotę demonstracji w obronie tej instytucji. Szef rządu stwierdził, że wśród osób gromadzących się przed TK znajdują się agresywni uczestnicy protestów.
Pod Trybunałem Konstytucyjnym zbierają się nieduże grupy, ale dość agresywne. Poradzimy sobie z nimi”
- powiedział Donald Tusk.
Premier skomentował również zapowiedzi przyjazdu uczestników sobotniej manifestacji do Warszawy.
Autokary, grupy PiS i inne będą się gromadziły pod TK. Przeżyjemy to”
- stwierdził szef rządu.
Tusk zapowiedział ponadto zdecydowaną reakcję funkcjonariuszy w przypadku agresywnych zachowań. Nawiązał przy tym do zdarzenia, w którym miała ucierpieć policjantka.
Policja będzie działała stanowczo, szczególnie wtedy, kiedy mamy do czynienia z takimi aktami jednoznacznej agresji, jak dzisiaj poturbowana policjantka, skończyło się w szpitalu. Nic groźnego, ale jednak wymagała zaopatrzenia w szpitalu”
- mówił premier. Szef rządu przekonywał także, że z okolic Trybunału płyną pod jego adresem konkretne groźby. Jak zaznaczył, zdążył się już do podobnych sytuacji przyzwyczaić.
Tusk o Święczkowskim. Padły mocne słowa
Premier odniósł się również do sporu dotyczącego kierownictwa Trybunału Konstytucyjnego. Zapowiedział, że rząd nie zamierza ustępować w tej sprawie.
„My na pewno nie ustąpimy” - podkreślił Donald Tusk. Następnie przedstawił swoje stanowisko dotyczące dalszego funkcjonowania TK.
„Mnie nie interesuje dziecinna zabawa czy spekulacje: a kiedy zdobędą budynek, a kto? To nie jest gra planszowa. Trybunał zacznie swoją pracę w kształcie konstytucyjnym, czy to się komuś podoba, czy nie i będzie wydawał werdykty” - powiedział premier. Tusk nie ukrywał również, jaki cel uważa za najważniejszy w sporze o Trybunał. Stwierdził, że „kluczowe jest wysadzenie z siodła nielegalnie funkcjonującego przewodniczącego Święczkowskiego”.
Dziś wielka manifestacja przed Trybunałem Konstytucyjnym
Wypowiedzi premiera padły przed zaplanowaną na sobotę, 17 października, manifestacją w obronie Trybunału Konstytucyjnego. Demonstracja rozpocznie się o godz. 14 przed siedzibą instytucji przy al. Szucha w Warszawie. Protestujący sprzeciwiają się działaniom obecnej koalicji rządzącej wobec TK, które określają jako próbę siłowego przejęcia instytucji. Przed budynkiem Trybunału od kilku tygodni gromadzą się osoby deklarujące obronę jego niezależności.
Do udziału w sobotniej manifestacji wezwał między innymi Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera. W piątek do uczestnictwa w demonstracji zachęcał również prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.
„Demonstracja musi się odbyć, musi być sprzeciw” - podkreślił Kaczyński. Prezes PiS ocenił także, że w sprawie Trybunału Konstytucyjnego „mamy do czynienia z łamaniem prawa na wszystkie możliwe sposoby”.
Spór o ślubowanie Macieja Berka. Święczkowski podjął decyzję
Sobotnia manifestacja została zapowiedziana po burzliwych wydarzeniach z 14 października. Tego dnia Maciej Berek, były minister w rządzie Donalda Tuska, złożył w Sejmie ślubowanie na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Uroczystość odbyła się w obecności marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, ale bez udziału prezydenta Karola Nawrockiego.
Następnie Berek wraz z innymi osobami wybranymi na sędziów TK udał się do siedziby Trybunału. Przed budynkiem zgromadzili się przeciwnicy sposobu przeprowadzenia ślubowania. Doszło do przepychanek z policją, która umożliwiała wjazd na teren instytucji. Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski zdecydował, że Berek nie zostanie na razie dopuszczony do orzekania. Zapowiedział również zwrócenie się do prezydenta Karola Nawrockiego o wyjaśnienie, czy uznaje ślubowanie za złożone w jego obecności.
Decyzja Święczkowskiego oraz sposób przeprowadzenia ślubowania stały się kolejnymi elementami sporu dotyczącego funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego.
Solidarność włączyła się w obronę Trybunału
W protesty przed TK zaangażował się również NSZZ „Solidarność”. Przewodniczący Komisji Krajowej Piotr Duda zapowiedział przystąpienie związku do komitetu obrońców Trybunału Konstytucyjnego. Przedstawiciele Solidarności deklarują, że zamierzają kontynuować swoją obecność przed siedzibą instytucji. Poszczególne struktury związku rozpoczęły codzienne dyżury, a Komisja Krajowa przyjęła stanowisko w obronie TK.
W piątek Piotr Duda odwiedził protestujących przed Trybunałem, dziękując im za dotychczasowe zaangażowanie. Zapowiedział również przyjazd kolejnych grup związkowców. W obronę Trybunału włączyli się przedstawiciele różnych regionów Solidarności. Zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej Bartłomiej Mickiewicz podkreślał, że związek sprzeciwia się działaniom, które w jego ocenie naruszają zasady demokracji i porządek konstytucyjny.
Sobotnia manifestacja przed Trybunałem Konstytucyjnym ma rozpocząć się o godz. 14. Wydarzenie odbędzie się w atmosferze narastającego sporu między rządem Donalda Tuska a środowiskami sprzeciwiającymi się zmianom w TK.
