Szukaj
Konto

Michnik o wygranej PiS: Bywa, że kobieta zapomni się i odda jakiemuś łajdakowi, ale później trzeźwieje

18.10.2016 12:47
Michnik o wygranej PiS: Bywa, że kobieta zapomni się i odda jakiemuś łajdakowi, ale później trzeźwieje
Źródło: Youtube.com
Komentarzy: 0
- Bywa, że piękna kobieta zapomni się i odda się na krótko jakiemuś łajdakowi. A potem trzeźwieje i wszystko wraca do normy. I ja wierzę, że Polska wytrzeźwieje - wyjaśnił w wywiadzie udzielonym wp.pl tajemnicę wyborczego sukcesu PiS obchodzący 70-te urodziny Adam Michnik.
Redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" porównuje m. in.Jarosława Kaczyńskiego do Władimira Putina, wicepremiera i ministra kultury Piotra Glińskiego nazywa postacią groteskową, a film "Smoleńsk" - "totalnym nieporozumieniem".

W opinii Michnika, gdyby wybory miały się odbyć w tym momencie, wcale nie jest przesądzone, że wygrałby PiS.

- Patrząc na sondaże, mamy równowagę. Z jednej strony PiS, z drugiej - Platforma i .Nowoczesna. Poza tym jest bardzo szeroki ruch Komitetu Obrony Demokracji. Mamy w tej chwili wielką mobilizację środowisk rozmaitych instytucji i inicjatyw kobiecych przeciwko barbarzyńskiemu projektowi zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej - wymienia. Ale to nie wszystkie grupy sprzeciwu, bo dochodzą też sędziowie, historycy, nauczyciele, personel medyczny czy artyści.


Michnik kolejny raz ostrzega, że jeśli dojdzie do Majdanu w Polsce, PiS będzie strzelać.

- Wiem, że w PiS-e, w jego czołówce, są ludzie i fanatyczni, i cyniczni, i maniakalnie przywiązani do władzy. Uważają się za patriotów. Ale czy Gomułka nie był subiektywnie patriotą? Też był. Potrafił się postawić Stalinowi, potrafił w ’56 roku postawić się Chruszczowowi i innym. A jednak kazał w grudniu ’70 roku strzelać do robotników. To był ten paradoks, że go wyniosła do władzy rewolta robotników poznańskich, a odsunęła od władzy rewolta robotników z Wybrzeża

- wskazuje.

Jego zdaniem Jarosław Kaczyński to polski Putin:

- Wystarczy prześledzić, w jaki sposób Władimir Putin likwidował instytucje i ducha rosyjskiej demokracji, i popatrzeć na praktyki polityczne stosowane przez Jarosława Kaczyńskiego i jego otoczenie. Wtedy wyraźnie pani zobaczy, że to jest ta sama droga. Niby wszystko jest: media, prasa, partie polityczne, parlament, ale to tylko złudzenie. Chociaż trzeba przyznać, że Putin to wszystko robił wolniej. Kaczyński robi to ekspresowo

- wskazuje.

Wicepremier i minister kultury Piotr Gliński jest dla niego postacią groteskową, a film "Smoleńsk" - skandalem.

- Jest mi bardzo przykro, że coś tak złego mógł zrobić mój znajomy, którego do tej pory bardzo ceniłem. Antoni Krauze, wielokrotnie nagrodzony za wspaniały dramat historyczny "Czarny czwartek", jest autorem "Smoleńska", który jest totalnym nieporozumieniem

- mówi redaktor "GW", który kilka dni temu w wywiadzie udzielonym niemieckiej gazecie utrzymywał, że jego rodzice zginęli w Holokauście (artykuł tutaj). Prawda przestawia się trochę inaczej, niż by chciał...

wp.pl
Komentarzy: 0
Data publikacji: 18.10.2016 12:47