Szukaj
Konto

Mentzen zabrał głos po piwie z Trzaskowskim

25.05.2025 18:04
Sławomir Mentzen zabrał głos
Źródło: fot. PAP/Tytus Żmijewski
Komentarzy: 0
W sobotę wieczorem w sieci pojawił się film, na którym widać Sławomira Mentzena pijącego piwo z Rafałem Trzaskowskim. Nagranie wywołało burzę w sieci. W niedzielę odniósł się do wszystkiego sam Mentzen.
Co musisz wiedzieć
  • Rafał Trzaskowski po wywiadzie na YouTube ze Sławomirem Mentzenem przyszedł do toruńskiego pubu polityka Konfederacji i wypił tam z nim piwo.
  • Na filmie, który stał się viralem, widać m.in. Radosława Sikorskiego, Sławomira Nitrasa, Wiolettę Paprocką i Piotra Osieckiego.
  • Krzysztof Bosak skomentował sytuację jako "grę o głosy wyborców" i zwrócił uwagę na listę osób niemile widzianych w pubie.
  • Mentzen podkreślił, że jako gospodarz nie mógł odmówić gościom i nie interpretuje wspólnego piwa jako poparcia politycznego.

 

Trzaskowski wypił piwo z Mentzenem

Po rozmowie na kanale YouTube Sławomira Mentzena z Rafałem Trzaskowskim obaj pojawili się w toruńskim pubie polityka Konfederacji, a film z wydarzenia obiegł sieć i stał się viralem.

Przy stoliku czekali tam Radosław Sikorski, na nagraniu widoczny jest Sławomir Nitras, obecna była także m.in. szefowa sztabu kandydata KO na prezydenta Wioletta Paprocka. Dostrzeżono też Piotra Osieckiego (głównego oskarżonego w Aferze GetBeck).

Bosak komentuje

Film wywołał w sieci burzę i komentowali go nie tylko internauci, ale też znani politycy - m.in. lider Konfederacji Krzysztof Bosak, który był wówczas na antenie Kanału Zero. - Odczytywałbym to w kategoriach pewnej gry o głosy wyborców. Oczywiście platformersów. Powiem tak: robią co mogą, walczą. Natomiast moim zdaniem Sławomir Mentzen jest po prostu gospodarzem, przywitał ludzi, którzy do niego przyszli. Każdy może tam przyjść. Zastanawiam mnie, jak dokładnie było z obecnością (…) Natomiast wiem, że wisi tam w pubie lista osób niezapraszanych, niemile widzianych. Natomiast nie pamiętam w tej chwili, kto na tej liście jest - stwierdził.

Mentzen zabrał głos

W niedzielę przed godz. 18 Sławomir Mentzen zamieścił obszerny wpis, w którym odniósł się do burzy, którą wywołało nagranie. Stwierdził, iż dowiedział się, że sztab Rafała Trzaskowskiego jedzie do pubu, którego jest właścicielem Mentzen i "wypadało, żeby tam był".

Teraz mnóstwo ludzi twierdzi, że sprzedałem w ten sposób Polskę. Rozumiem zarzut, ale się z nim nie zgadzam. Po wywiadzie z Nawrockim również porozmawiałem z nim kilka minut na osobności w moim gabinecie. Niestety śpieszył się na spotkanie z wyborcami, więc nie mogliśmy porozmawiać dłużej. Gdyby to zależało ode mnie, to oczywiście z nim też bym się napił piwa (...) Nie wiem co przyniesie przyszłość, ale może się okazać, że za dwa lata to od Konfederacji będzie zależało, kto będzie w Polsce rządził. Nie możemy się wtedy znaleźć w sytuacji, w której jedna z partii zmusza nas do zawarcia niekorzystnej koalicji. Nie mogę pozwolić na to, żebym był zmuszony trwać w koalicji, w której nie mogę realizować swoich postulatów. A gdy zagrożę wyjściem z niej, to się dowiem, że zdradziłem Polskę. Muszę mieć pole manewru, nie mogę dać się szantażować argumentem, że z tylko jedną stroną duopolu można w ogóle rozmawiać. Muszę mieć możliwość pozyskiwania różnorodnego elektoratu, również tego centrowego czy umiarkowanego. Normalsi też głosują

- oświadczył.

Kandydat Konfederacji na prezydenta dodał, że "jeśli ktoś uzna, że popiera Trzaskowskiego, bo wypił z nim piwo, to nic nie poradzi". "Zamierzam zakończyć ten duopol, sprawić, żeby w Polsce w końcu coś się zmieniło. Dojdę to tego celu prędzej czy później, nawet jeżeli po drodze będę musiał podejmować niepopularne decyzje" - zaznaczył.

Chwilę wcześniej, przez ponad 1,5 godziny, wykazywałem jak bardzo się z nim nie zgadzam, jak niby miałbym go poprzeć?

- zapytał.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 25.05.2025 18:04
Źródło: X