Magdalena Ogórek i Rafał Ziemkiewicz ułaskawieni przez prezydenta RP

Jak czytamy w publikacji, ułaskawienie polega na darowaniu kary grzywny i zarządzeniu zatarcia skazania.
Ogórek i Ziemkiewicz ułaskawieni
O sprawie powiadomił Piotr Maksymowicz, wiceprezes Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia. Sędzia poinformował, że do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia za pośrednictwem Prokuratury Krajowej wpłynęły odpisy postanowienia prezydenta RP z dnia 18 grudnia 2023 r. o ułaskawieniu osób wskazanych w zapytaniu, czyli Magdalenę Ogórek i Rafała Ziemkiewicza.
Ułaskawienie dotyczy wyroku wydanego przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie w dniu 6 grudnia 2022 r., utrzymanego w mocy wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 24 maja 2023 r. Ułaskawienie polega na darowaniu kary grzywny i zarządzeniu zatarcia skazania
- przekazał Piotr Maksymowicz.
Czytaj również: Ekspert i publicysta Onetu nie pozostawia suchej nitki na działaniach Bodnara
Chodzi o wypowiedź z 2019 roku
Sprawa dotyczy komentarzy Magdaleny Ogórek i Rafała Ziemkiewicza, jakie publicyści wypowiedzieli w programie "W tyle wizji" wobec lewicowej aktywistki i psychoterapeutki Elżbiety Podleśnej.
Ziemkiewicz i Ogórek sugerowali, że Podleśna wykorzystuje zawód psychoterapeutki, żeby namawiać pacjentów do uczestniczenia w antyrządowych protestach. Ziemkiewicz powiedział, że pacjenci Podleśnej zachowują się, "jakby mieli pranie mózgu fachowo zrobione", z kolei Ogórek dodała, że może dochodzić do "manipulowania psychiką ludzką"
- przypomina WP.PL.
W grudniu 2022 r. zapadł w tej sprawie pierwszy wyrok - Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia skazał publicystów za zniesławienie i nakazał im wpłatę 10 tys. złotych zadośćuczynienia na rzecz aktywistki. Ci wnieśli apelację, którą w maju 2023 r. odrzucił Sąd Okręgowy w Warszawie; tym samym wyrok stał się prawomocny.
Wnioski [prezydenta o ułaskawienie - red.] zostały uzasadnione m.in. incydentalnym charakterem czynów osób skazanych
- przekazał w rozmowie z Wirtualną Polską Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Krajowej.
Czytaj także: "Schröder w spódnicy" zaproszona przez marszałek Senatu? Ekspert mówi o skandalu
Jest komentarz Ziemkiewicza
O sprawie media nieoficjalnie informowały już w środę. W czwartek Rafał Ziemkiewicz na platformie X opublikował oświadczenie.
Media poinformowały wczoraj o "domniemanym" (jak to ujęły) ułaskawieniu przez Prezydenta RP mnie i @ogorekmagda. Chodzi o przedwyborcze skazanie karne z art 212 kk za stwierdzenie, że tłuszcza , która napadła na Magdę Ogórek pod TVP zachowywała się "jakby mieli zrobione pranie mózgu". Decyzją pani Drewin i pana Cieszko z warszawskiego sądu czyn ten wypełnił znamiona "pomówienia osoby (działaczki KOD Ewy Podleśnej) o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności". Nie chodzi więc o "naruszenie dóbr osobistych", jak fałszywie podała część portali - to w ogóle inna procedura, cywilna
- wskazuje publicysta. Dodał, że nie może informacji o "domniemanym ułaskawieniu" potwierdzić, bo nie dotarł do niego żaden akt łaski ani żadne oficjalne zawiadomienie.
Decyzji Prezydenta nadać powinien bieg, o ile wiem, ten sam sąd, który mnie skazał - ale stał się on akurat jednym z bastionów peosędziów, a jak wiadomo "Iustycja" nie uznaje ułaskawień Prezydenta Dudy, bo to nie jest ich, peowski prezydent. Jeśli jednak "przecieki" na których oparł się dziennik "Rzeczpospolita" są prawdziwe i jeśli sąd "wpadnie w pułapkę prawniczego formalizmu", tzn. zachowa się zgodnie z literą prawa, to powinni się z tego cieszyć wszyscy podatnicy. Tak. Inaczej bowiem byłbym zmuszony zwrócić się do ETPCz, a ten nakazałby państwu polskiemu wypłacić mi odszkodowanie znacznie przekraczające owe 10 tys pln które w majestacie prawa zrabował mi komornik (doliczając sobie prawie 3 tys za "koszty egzekucji", czyli wysłanie jednego mejla do banku i wypełnienie u siebie paru rubryk - kto by nie chciał mieć takiej roboty, no, żyć, nie umierać). ETPCz uczyniłby tak niechybnie nawet nie dlatego, że wyrok był propagandową, polityczną hucpą, ale dlatego, że Polska, o ile mi wiadomo, przegrywa tam z automatu wszystkie sprawy, gdy odwołują się skazani z 212 kk
- pisze Rafał Ziemkiewicz.
"Ten artykuł to skandaliczny relikt komunizmu"
Jak dodał, "artykuł ten jest bowiem skandalicznym reliktem komunizmu, kiedy to służył m. in. do skazywania autorów prasy podziemnej i działaczy opozycji za krytykowanie niekompetencji i niemoralności działaczy PZPR oraz komunistycznego rządu - i jako taki nie do pogodzenia z cywilizowanym prawem, mocno ugruntowanym na pozycjach obrony wolności słowa, w którym po prostu nie mieści się możliwość skazania w procesie karnym na grzywnę lub więzienie (do roku!) za publiczne wyrażenie opinii że np. dr X jest niedouczonym konowałem, wójt Y nie ma kompetencji do kierowania gminą, polityk Z. to tępy aparatczyk i hipokryta, a redaktor W. to folksdojcz".
Wszyscy to wiedzą i od ponad 30 lat każda partia, zwłaszcza kiedy była w opozycji, zapowiadała, że "dwieście dwunastkę" zniesie. Apelowały o to ostatnio nawet tuskowe leśne dziadki z tzw. Towarzystwa Dziennikarskiego red. Blumsztajna. Zresztą i bez likwidacji tego kodeksowego reliktu, sędziowie powinni uwzględniać orzecznictwo ETPCz. Czasem uwzględniają - od czego to zależy, ja wiem, a Państwo się domyślają. Znacząca wskazówką jest, że w tej akurat kwestii orzecznictwo europejskie najczęściej odrzucają ci sędziowie, którzy uważają się za sędziów "europejskich", nie polskich, i głoszą w innych sprawach prymat prawa unijnego nad krajowym
- wskazał publicysta. Dodał, że "pomimo wszystkich obietnic, skandaliczny artykuł tkwi wciąż w polskim kodeksie karnym jak zardzewiały drut w kiełbasie, bo jest dla wszelkiej władzy (zwłaszcza lokalnej) oraz dla «kasty» tak poręcznym narzędziem załatwiania porachunków i uprzykrzania życia swoim przeciwnikom, że perspektywa, iż za pięć lat państwo będzie musiało za zastosowanie tego narzędzia wypłacić odszkodowanie, niczemu nie zapobiega".
Panu Prezydentowi - jeśli istotnie mnie ułaskawił - dziękuję więc nie tyle jako ja, bo osobiście mam szykany "kasty" w d., ale jako obywatel, podatnik i człowiek doceniający nadrzędną wartość, jaką jest wolność słowa
- podsumował Rafał Ziemkiewicz.
Media poinformowały wczoraj o "domniemanym" (jak to ujęły) ułaskawieniu przez Prezydenta RP mnie i @ogorekmagda Chodzi o przedwyborcze skazanie karne z art 212 kk za stwierdzenie, że tłuszcza , która napadła na Magdę Ogórek pod TVP zachowywała się "jakby mieli zrobione pranie…
— Rafał A. Ziemkiewicz (@R_A_Ziemkiewicz) January 11, 2024
Wulgarna "Babcia Kasia" grozi prezydentowi Dudzie. Szokujące słowa

Tusk uderzył w prezydenta Dudę. Jest odpowiedź
Prezydent częściowo ułaskawił Roberta Bąkiewicza
O 20.00 orędzie. Co zrobi Donald Tusk?

Giertych: "Polska partnerem Imperium Europejskiego"


