Szukaj
Konto

Lis ubolewa nad losem Wałęsy: "Chodzi o to, żebyśmy odczytali pewien symboliczny znak, który nam daje"

03.07.2017 11:23
zrzut ekranu
Źródło: Radio Tok FM
Komentarzy: 0
- Ja od 37 lat mam niesłabnący szacunek i wielką sympatię dla Lecha Wałęsy. Bardzo bym sobie życzył żeby Lech Wałęsa za wszystkie wielkie, fantastyczne rzeczy i zasługi dla Polski w wieku siedemdziesięciu nie wiem ilu lat, siedział sobie w miękkim fotelu i opowiadał tylko wnukom i Polakom, otoczony powszechnym szacunkiem. Tak niestety nie jest - ubolewa na antenie radia Tok Fm Tomasz Lis.

- Człowiek, który zapisał tak fantastyczną kartę w historii Polski, ma prawo zapisac każdą kartę, jaką chce. Jeśli on w swoim sumieniu dojdzie do wniosku, że 10-go jego miejsce jest TU, bo to jest miejsce, gdzie Polak, patriota i były lider "Solidarności", i były laureat Nagrody Nobla, i były prezydent powinien być, to po prostu czapki z głów i należy to uszanować.

- mówił.

- Chodzi o to, żebyśmy odczytali pewien symboliczny znak, który daje nam człowiek, któremu wielu ludzi wiele rzeczy może odmówić, ale rozsądku, czucia politycznego, wyczucia czasu raczej nikt mu odmówić nie może.

- podsumował Lis.

/ Źródło: Tok FM

Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.07.2017 11:23