Szukaj
Konto

Kukiz ujawnia list od Macierewicza za "obrażanie" Misiewicza: "W trakcie czytania włosy stanęły mi dęba"

19.04.2017 11:01
zrzut ekranu
Źródło: Youtube.com
Komentarzy: 0
"W okolicach Świąt Bożego Narodzenia zamieściłem na FB mem poświęcony Misiewiczowi w kontekście gabinetów politycznych (instytucji zatrudniającej setki „Misiewiczów” i pochłaniające ok. 500 mln zł rocznie - z naszych kieszeni oczywiście). 29 grudnia 2016 do naszego biura poselskiego przyszedł list-straszak adresowany do mnie. W trakcie czytania resztki moich włosów stanęły dęba" - napisał na swoim profilu na Facebooku lider Kukiz '15 Paweł Kukiz. Polityk postanowił ujawnić list, aby "aby pomóc komisji d.s. Misiewicza w rzetelnym wyjaśnieniu całej jego sprawy".

Z listu wynikało, że "próbując obrazić dyrektora Misiewicza wpisuję się w kampanię dezinformacji i nienawiści od miesięcy uprawianej przez największych szkodników sprawy polskiej"…. Dalej dowiedziałem się, że dyrektor Misiewicz ocalił Polskę przed FSB (rosyjska służba bezpieczeństwa) a ja kontestując-poprzez Misiewicza- fachowość młodych adeptów partiokracji zatrudnionych za ciężką kasę w gabinetach politycznych staję po tej samej stronie co rosyjskie służby specjalne i ich sojusznicy… Odlot z Franza Kafki wzięty :-). Zresztą - przeczytajcie sami. P.S. List ujawniam aby pomóc komisji d.s. Misiewicza w rzetelnym wyjaśnieniu całej jego sprawy. Żeby potem nie było, że coś zataiłem. Zresztą, Pan Minister sam chciał upublicznić korespondencję jeśli się nie uspokoję, a ja w zyciu sie z tymi gabinetami nie pogodzę, więc ….

/ Źródło: Facebook.com

Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.04.2017 11:01