Szukaj
Konto

Krysiak: "Ocasio Cortez miała "o mało nie zginąć" podczas zamieszek na Kapitolu. Okazało się, że... jej tam nie było"

05.02.2021 17:04
Aleksandria Ocasio-Cortez
Źródło: Screen YouTube Vogue
Komentarzy: 0
Alexandria Ocasio-Cortez to amerykańska, skrajnie lewicowa aktywistka i członek Izby Reprezentantów. Feministka, zwolenniczka LGBT, BLM, islamu, komunizmu – w sumie, cały pakiet! W chwilach wolnych od wspierania wywrotowych ideologii, AOC jest też małym tyranem i kłamcą. Dlaczego?

Na początku tego tygodnia, AOC prowadziła live'a na swoim koncie na Instagramie, podczas którego opowiadała o swoich doświadczeniach z zamieszek na Capitol Hill. Według relacji AOC, szturm na budynek Kapitolu prawie kosztował ją życie: aktywistka musiała najpierw ukrywać się w w najbliższej toalecie, a potem we własnej szafie, bo agresywni rezurekcjoniści probowali wyłamać drzwi do jej biura, krzycząc “Gdzie ona jest?!". “W tym momencie myślałam, że to już koniec..." - opowiadała polityk - “Myślałam, że umrę!".

Problem z tą historią polega na tym, że... biuro panienki Cortez nie znajduje się w budynku Kapitolu, a w zupełnie innym budynku, który wcale nie był na początku stycznia szturmowany. Od poniedziałkowego streamu AOC udało się też ustalić, że w czasie insurekcyjnych zamieszek siedziała ona bezpiecznie za biurkiem, a rzekome próby wywarzenia drzwi do jej siedziby pochodziły... od policjanta, który pukał, by sprawdzić, czy wszystko u niej w porządku.

Kiedy “sprawa się rypła", na Twitterze zaczął trendować hasztag: #AlexandriaOcasioSmollett, nazwany tak po Jussie Smoleccie, amerykańskim aktorze i murzynie, który w 2019r. zapłacił dwóm znajomym, by przebrani w MAGA czapki dokonali na nim “homofobicznego i rasistowskiego ataku z nienawiści". AOC ten hasztag się nie spodobał, rozesłała więc do swoich fanatycznych zwolenników email, w którym zachęcała do... zgłaszania trendujących postów jako “łamiących zasady". “Z twoją pomocą możemy sprawić, że Facebook i Twitter zajmą się sprawą" - można było przeczytać w wiadomości. Według raportów poszkodowanych cenzuralną nagonką, wiele postów zostało przez to usuniętych.

Nie jest to pierwszy raz, gdy AOC została przyłapana na kłamstwie. W 2019r. Demokratka zorganizowała sesję zdjęciową, w której płakała na widok imigrantów zamkniętych w rzekomo potwornych warunkach w jednym z “obozów" Trumpa. Jak się poźniej okazało, AOC płakała przed płotem do pustego parkingu.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.02.2021 17:04
Źródło: Tysol.pl